Widzimy, że używasz oprogramowania blokującego reklamy, które są wyłącznym źródłem utrzymania serwisu ITHardware.pl. To dzięki nim opłacamy hosting i kupujemy sprzęt pomiarowy. Gwarantujemy Ci, że nie uświadczysz żadnych wyskakujących okienek ani banerów zasłaniających treść. Wesprzyj nas i wyłącz swój AdBlocker!

699 dolarów za referencyjną wersję GTX 1080 to zbyt tanio? Colorful chce stówę więcej

Dodano: 23 Maj 2016, 04:59, przez: Piotr Urbaniak
Przeczytano: 843, komentarzy: 0, Żródło: TechPowerUP, opr. własne

Kiedy Nvidia zapowiadała GTX 1080, liczne kontrowersje wywołał fakt wycenienia wersji referencyjnej, zwanej także Founders Edition, 100 dolarów wyżej od modeli autorskich. Ze słow przedstawicieli Zielonych dowiedzieliśmy się, że sprawa rozchodzi się o chłodzenie NVTTM, które ponoć warte jest dodatkowych pieniędzy. Wydaje się jednak, że Nvidia nieco naciąga rzeczywistość, a wyższa cena jest tak naprawdę spowodowana perspektywą szybszego nabycia nowego flagowca - referent trafi do sklepów już 27 maja, podczas gdy data premiery konstrukcji autorskich nie została ujawniona. Oliwy do ognia dolała chińska firma Colorful...

...typową zagrywką stosowaną wtedy, gdy dostawca chipa blokuje debiut zmodyfikowanych akceleratorów...

Pod szyldem Founders Edition, producent zamierza wydać kartę sprzedawaną razem z blokiem wodnym, co jest typową zagrywką stosowaną wtedy, gdy dostawca chipa blokuje debiut zmodyfikowanych akceleratorów. W ten sam sposób postąpił niegdyś Gigabyte, dorzucając chłodzenie WindForce do opakowania z Titanem pierwszej generacji. Wspomniany blok to konstrukcja firmy Byksi, którą prezentowaliśmy na łamach ITHardware kilka dni temu. Oczywiście Colorful oficjalnie twierdzi, że powodem dołożenia bloku do zestawu jest chęć dania klientowi wyboru, ale trudno w to uwierzyć mając na uwadze fakt, że ów wybór będzie kosztować 100 dolarów ekstra - względem MSRP edycji referencyjnej, nie niższego progu ustalonego dla firm trzecich.

Patrząc na zachowanie Chińczyków, można odnieść wrażenie, że Nvidia celowo blokuje karty autorskie, traktując zarazem droższego referenta jako produkt early access, którego zawyżona cena wynika przede wszystkim z możliwości wcześniejszego dostępu. Jak jest w istocie? Dowiemy się zapewne dopiero po 27 maja.

Oceń artykuł:
(Głosów: 2)

NAPISZ KOMENTARZ