Zakupy w Chinach - jak i gdzie kupować tanią elektronikę

Zakupy w Chinach - jak i gdzie kupować tanią elektronikę

Zajmijmy się więc naszymi obawami

Czy paczka dotrze do nas bezpiecznie?
Osobiście dokonuję zakupów w Azji już od kilku lat. Ginące paczki, długie terminy wysyłek i poniszczony sprzęt można włożyć między bajki. Niejednokrotnie otrzymywałem paczkę z Chin szybciej niż z drugiego końca miasta. Jeśli paczka nie doszła, w 90% przypadków okazuje się, że wina stoi już po stronie Poczty Polskiej. Inna sprawa, że Azjaci potrafią dość kreatywnie podchodzić do adresowania przesyłek. Jeśli jednak na sortowni pracuje człowiek wykazujący się minimalną chęcią zrozumienia, wtedy nie powinno być problemów. Oczywiście zdarzają się wyjątki – podobnie jak zdarzają się w przypadku przesyłek krajowych.

Czy dogadam się ze sprzedawcą?
Chiński handlarz to koleś, który dogada się z każdym. Będzie gadał po angielsku choćby angielskiego  nie znał. Jeśli okaże się, że to za mało - sięgnie po translator i zacznie odpisywać po Polsku. Kontakt jest zazwyczaj dostępny 24h na dobę, a na odpowiedzi nie trzeba czekać dłużej niż kilka minut. To zasługa niezwykłego systemu. Przy jednym mailu na zmianę koczuje kilku chińskich handlowców, którzy podpisują się tym samym imieniem. Żeby było zabawniej, najczęściej będzie to jakiś John czy Steve. Oczywiście historie te dotyczą głównie Aliexpress czy eBay. Banggood czy Gearbest mają profesjonalną obsługę anglojęzyczną, przy czym ten drugi czasami rozczarowuje szybkością reakcji.

Czy zapłacę podatek?
Kiedyś jeden z chińskich sprzedawców napisał mi „Cło Happens”. Jednak jeśli kupujemy sprzęt dla siebie, sprzedawca dołoży wszelkich starań, aby oszczędzić nam dyskusji z Urzędem Celnym. Właściwie to czy zapłacimy cło, będzie zależało od wpisu na druczku. Cło zapłacimy od towarów za ponad 150 euro. Dochodzi do tego jeszcze VAT. Podatki płacimy od sumy wartości produktu oraz ubezpieczenia i kosztów przesyłki. Wyjątkiem są paczki oznaczone jako GIFT, czyli o teoretycznej wartości poniżej 45 euro. Jakieś 99% paczek przyjdzie do nas z etykietką GIFT niezależnie od wartości. Jeśli znajdziemy się w tym 1 %, nie oznacza to, że automatycznie zapłacimy podatek. Urząd Celny kontroluje paczki losowo, chociaż trudno stwierdzić w jak szerokim zakresie. Pismo od UC czy firmy kurierskiej to nie powód do paniki, czasami wystarczy jedynie zdeklarować co jest w opakowaniu. Pewnymi uproszczeniami cieszą się chociażby towary kolekcjonerskie.

Czy transakcje są bezpieczne?
Aliexpress i eBay trzymają się złotej zasady, wedle której to kupujący ma rację. Wiele ułatwiają w tym przypadku płatności PayPal. Jeśli nie doszła do nas paczka, wystarczy to zgłosić aby otrzymać zwrot pieniędzy. Dopiero później sprawa będzie rozpatrywana. To sprzedawca musi dysponować dowodami wysyłki. Chińscy sprzedawcy wykazują się ponadto wysoką kulturą w transakcjach. Niejednokrotnie spotykałem się z sytuacjami, w których sklep bez pytań zwrócił komuś pieniądze za zagubioną paczkę, po czym towar docierał jednak z opóźnieniem. Większość chińskich sklepów oferuje ponadto możliwość zwrotów bez podania przyczyny i własne systemy gwarancyjne.

refund

Czy towar będzie zgodny językowo i technologicznie?
Zazwyczaj wystarczy zapytać. Nikogo w chinach nie zdziwią pytania o wersję językową czy rodzaj wtyczki. Rzeczowa odpowiedź jest gwarantowana. Jednak chiński sprzedawca, to sprzedawca, który lubi rozwiązywać nasze problemy. Jeśli produkt nie ma europejskiej wtyczki to nam o tym nie powie tylko dołączy darmowy adapter. Jeśli system jest nieprzewidziany na rynek europejski, to zainstaluje odpowiedni. Podobnie wygląda sprawa wszelkiego rodzaju instrukcji, które są masowo tłumaczone na wszelkie języki świata.

Komentarze