BitFenix Pandora ATX - test eleganckiej obudowy z wyświetlaczem

BitFenix Pandora ATX - test eleganckiej obudowy z wyświetlaczem

BitFenix to firma cechująca się niecodziennym podejściem do tematyki obudów komputerowych. Od początku istnienia proponowała klientom nieszablonowe produkty, które na tle konkurencji wyróżniały się przede wszystkim nietuzinkowym wyglądem, często również odważną kolorystyką. Jednocześnie producentowi udawało się nie popadać w przesadę ani groteskowość, czego dobrym przykładem są modele Prodigy i Colossus. Nie inaczej jest w przypadku testowanego modelu Pandora ATX. Choć to tylko rozwinięcie mniejszej wersji mATX, to wprowadza szereg usprawnień, kontynuując zarazem trendy mniejszego odpowiednika, czyli unikalny design. Obudowa posiada dodatkowo wyświetlacz umożliwiający personalizację części frontowej. W moim odczuciu konstrukcja zainteresuje wszystkich tych, którym podoba się wariant mATX, ale ze względu na niewielkie rozmary wstrzymują się jak dotąd z zakupem.

Przejście na standard ATX pozwoliło producentowi poprawić liczne niedociągnięcia mATX-owego pierwowzoru.

Pierwsza wersja Pandory, tj. mATX, została w znacznej części wykonana ze szczotkowanego aluminium, co nadaje jej ponadprzeciętnego i ekskluzywnego wyglądu - to jeden z większych atutów tej konstrukcji. Wspomniana obudowa posiada też maskownicę na zasilacz i nietypowy, wertykalny montaż nośników SSD, udostępniając w rezultacie do 350 milimetrów na długie karty graficzne, a nawet trochę przestrzeni na chłodnice LC. Niestety niewielkie gabaryty wymusiły niecodzienne mocowanie dysków 3,5-calowych, a ponadto skutecznie utrudniły aranżację okablowania za tacką płyty głównej. Analizując specyfikację Pandory ATX, widać, że większość bolączek miniaturowej wersji wyeliminowano, a listę zalet - rozszerzono. Zresztą spójrzcie sami: 

  • Rodzaj konstrukcji: Midi-tower
  • Wymiary: 203 x 510 x 558mm
  • Materiał: stal, tworzywo sztuczne
  • Waga: 11.4 kilograma
  • Kompatybilność: ATX, Micro-ATX, Mini-ITX
  • Maks. wysokość chłodzenia: 160 mm
  • Maksymalna długość karty graficznej: 440 mm
  • Sloty rozszerzeń PCIe: 7 szt.
  • Nośniki 3,5": 4 szt.
  • Nośniki 2,5": 5 szt.
  • Zatoki 5,25": 1 szt.
  • Panele wejść/wyjść 2x USB 3.0, 2x USB 2.0, 2x audio Jack 3,5 mm
  • Inne: duże okno, maskownica zasilacza, wyświetlacz LCD

 

Niewątpliwym atutem recenzowanej dziś obudowy jest przestronne wnętrze i duże, akrylowe okno, które pozwoli dobrze wyeksponować podzespoły. Ciekawie zapowiada się również ekran LCD, na którym tak samo jak w poprzedniczce, można wyświetlić dowolną grafikę zamiast standardowego logo producenta. Niepokoi jednak rezygnacja ze szczotkowego aluminium na bokach, co może się odbić na estetyce całości oraz charakterystyczne dla tej marki oszczędzanie na grubości blach, która może negatywnie wpływać na sztywność konstrukcji. Dlatego też zamierzam zwrócić szczególną uwagę na jakość wykonania obudowy oraz tradycyjnie: wentylację i ogólnie pojętą funkcjonalność, nie zapominając o wrażeniach akustycznych (kulturze pracy).

Komentarze