Test karty graficznej Asus GTX 1050 Ti 4 GB Expedition

Test karty graficznej Asus GTX 1050 Ti 4 GB Expedition

Potencjał GTX 1050 Ti jest już doskonale znany, ale pikanterii w przypadku Asus GTX 1050 Ti 4 GB Expedition dodaje fakt kompletnego braku fabrycznego O/C. Tym samym, przynajmniej procentowo, testowany model powinien podkręcić się zdecydowanie lepiej od opisanych w przeszłości kart MSI oraz Zotac, które przetaktowano jeszcze na etapie produkcji.

Test karty graficznej Asus GTX 1050 Ti 4 GB Expedition

Domyślny Boost należy określić jako dość stabilny, aczkolwiek tylko umiarkowanie wysoki. W pierwszych chwilach rozgrywki akcelerator potrafi odnotować grubo ponad 1700 MHz, ale zegar szybko leci do poziomu 1645 MHz, by ostatecznie zawisnąć na tej wartości - ze sporadycznymi spadkami. Z niezrozumiałych dla mnie przyczyn spadki te występują głównie w grze Doom, a nie Wiedźmin 3, gdzie można byłoby się takowych spodziewać tytułem nadzwyczaj wysokiego obciążenia rdzenia graficznego. Co ciekawe, podobna sytuacja miała już miejsce na XFX RX 480 8 GB Core. Nieistotne. Skoncentrujmy się na motywie przewodnim tego rozdziału, overclockingu. Maksymalny stabilny offset dla rdzenia to +260. Efekt? Boost balansujący w przedziale 1772 - 1835 MHz. Zablokowany limit mocy niestety nie pozwala zaszaleć. Pamięci ustawiłem na rozsądne 2000 MHz, podobnie jak w przypadku wszystkich innych przetestowanych na ITHardware.pl kart GTX 1050 Ti.

Test karty graficznej Asus GTX 1050 Ti 4 GB Expedition

A jak te zmiany przekładają się na wydajność? Podkręcony Asus GTX 1050 Ti 4 GB Expedition wypada trochę lepiej od MSI GTX 1050 Ti 4G OC. Naturalnie rekordowy Zotac GTX 1050 Ti 4 GB OC Edition osiągający ok. 2000 MHz wciąż pozostaje poza zasięgiem.

Piotr Urbaniak
Piotr Urbaniak Redaktor naczelny

Student informatyki, niekoronowany król ITHardware.pl ;)

Zgłoś autorowi błąd na stronie

Komentarze