Test płyty głównej ASRock Z270 Killer SLI

Test płyty głównej ASRock Z270 Killer SLI

Dzisiejszy artykuł to ciąg dalszy tematyki zapoczątkowanej przed kilkoma dniami, czyli testów płyt głównych LGA 1151 na chipsetach serii 200. Przeglądając ofertę poszczególnych producentów, nietrudno dojść do wniosku, że w zasadzie wszystkie firmy poszły drogą spokojnej ewolucji dotychczas oferowanych produktów. W ten oto sposób, w nowych konstrukcjach otrzymaliśmy chociażby ulepszony zintegrowany podsystem audio, głównie za sprawą nowego kodeka Realtek ALC1220, czy też kontroler USB 3.1 ASMedia ASM2142, który wyróżnia się na tle poprzednika (ASM1142) pełnym wsparciem standardu PCI-Express 3.0. Czasem producenci dorzucą też kolejne złącze M.2, czasem w ogóle wprowadzą ten standard do modeli, których odpowiedniki w serii 100 nigdy go nie obsługiwały. Oczywiście dochodzi też szeroko pojęty aspekt modderski, który jest obecnie tak mocno widoczny jak nigdy wcześniej. W efekcie potężną armadę diod LED, coraz częściej z RGB, otrzymują praktycznie wszystkie modele i coraz trudniej jest znaleźć taki, który będzie tego bajeru pozbawiony. Płyty główne na chipsetach serii 200 przypominają więc procesory Kaby Lake. Niby nie oferują niczego rewolucyjnego, ale nabywca i tak dostaje po prostu nieco więcej - w tym wypadku nie wydajności, a funkcjonalności.

Zobacz także: Premierowy test płyty głównej Aorus GA-Z270X-Gaming 5 od Gigabyte

Test płyty głównej ASRock Z270 Killer SLI

Jaki model będzie tym razem przedmiotem intensywnych badań w wymagającej procedurze testowej ITHardware? Wybór padł na konstrukcję firmy ASRock o nazwie Z270 Killer SLI. Płyta ta nie ma żadnego bezpośredniego poprzednika na chipsecie Z170, tak więc na chwilę obecną jest po prostu czystą kartką papieru, którą trzeba będzie odpowiednio zapełnić. Z270 Killer SLI, jak sama nazwa wskazuje, wyróżnia się przede wszystkim wsparciem SLI. Oczywiście konkurencyjna technologia CrossFire również jest tutaj obsługiwana, ale tego faktu ASRock już specjalnie nie podkreśla, wszak znalezienie płyty z dwoma slotami PCI-Express x16, która nie obsługuje Multi-GPU w wydaniu AMD jest rzeczą niemożliwą. Pozwolę sobie jeszcze na małą dygresję odnośnie wspomnianego SLI. Wydaje się, że szczyt popularności tegoż rozwiązania miał miejsce niedługo po premierze, gdy pojawiały się pierwsze testy dokumentujące znaczący zysk wydajności, a ludzie jeszcze nie byli świadomi licznych problemów. Później entuzjazm już nieco opadł, nabywcy przekonali się na własnej skórze, na jakie niedogodności narażają się użytkownicy konfiguracji Multi-GPU, co zmusiło obu producentów GPU do szukania rozwiązań. W ostatnich latach dokonał się znaczący postęp w kwestii tzw. mikroprzycięć, ale wciąż nietrudno znaleźć grę, która z SLI/CF po prostu nie będzie współpracować. Ocena zasadności Multi-GPU nie jest jednak przedmiotem niniejszego artykułu, dlatego wracam już do dzisiejszego bohatera.

  • Socket: LGA 1151
  • Chipset: Intel Z270
  • Pamięć: 4 x DDR4-3733(OC), Max. 64 GB
  • Wyjście obrazu: DVI-D, HDMI
  • Gniazda rozszerzeń: 2 x PCIe x16 (x16/x8), 4 x PCIe x1
  • Obsługa Multi-GPU: NVIDIA SLI, AMD CrossFireX
  • Magazyn danych: 6 x SATA 6Gb/s, 2 x M.2
  • Sieć: Intel I219-V
  • Dźwięk: Realtek ALC892
  • Porty USB: 8 x USB 3.0, 5 x USB 2.0
  • Wymiary: ATX

Zacznę od zaprezentowania najważniejszych elementów specyfikacji testowanej płyty głównej. Nie ma co ukrywać, dla większość nabywców przejrzenie informacji technicznych to jeden z pierwszych kroków na drodze do wyboru odpowiedniego produktu. Podana ilość złączy USB uwzględnia zarówno gniazda znajdujące się na panelu wejścia/wyjścia, jak i te wyprowadzane na przód obudowy. Z kolei do portów SATA wliczane są natywne oraz wymienne z SATA Express. Z powyższych danych wyłania się obraz płyty o dość typowej specyfikacji. Nabywca nie dostanie tutaj żadnych dodatkowych kontrolerów - zarówno SATA, jak i USB 3.1. Dość przeciętne jest również zintegrowane audio, wszak Realtek ALC892 kojarzy się raczej z niską półką cenową. Za to dostajemy dwa złącza M.2, co może stanowić istotną zaletę dla pewnej, chociaż raczej niewielkiej, grupy odbiorców. Oczywiście wpierane jest również SLI, co zostało już wcześniej zasygnalizowane. Czy warto podkreślić coś jeszcze? Raczej nie, przejdźmy więc do opisu oraz najważniejszego, czyli testów.

Komentarze