Intel chwali się nierzetelnymi testami Core i9-9900K i nie widzi problemu

Intel chwali się nierzetelnymi testami Core i9-9900K i nie widzi problemu

Intel właśnie zaliczył dużą wpadkę w promocji procesora Core i9-9900K, który zachwalany jest jako najlepszy CPU do gier. Wydawać by się mogło, że podstawową zasadą przeprowadzania benchmarków porównawczych różnych sprzętów jest zapewnienie im możliwie zbliżonych warunków testowych. W innym wypadku nie ma to większego sensu, ponieważ rezultaty będą niemiarodajne i mogą być krzywdzące dla jednej ze stron. Tak się właśnie stało w przypadku testów zleconych przez Niebieskich zewnętrznej firmie Principled Technologies (co miało podkreślić ich niezależność i wiarygodność), która wzięła na warsztat nowego flagowca Intela i porównała go m.in. z topowym układem AMD, czyli Ryzenem 7 2700X, w wielu popularnych grach. Bliższe oględziny metodologii testowej udowadniają jednak, że benchmarki niewiele miały wspólnego z rzetelnością i uczciwością, mocno faworyzując produkty giganta z Santa Clara.

Metodologia testów procesorów zleconych przez Intela nie należy do najbardziej rzetelnych i w gruncie rzeczy faworyzuje Core i9-9900K w zestawieniu z Ryzenem 7 2700X.

Oficjalne wyniki przedstawiane przez Intela (źródło: pcgamesn)

Porównanie dwóch flagowych procesorów wyposażonych w 8 rdzeni i 16 wątków wydaje się być jak najbardziej na miejscu (choć warto zaznaczyć, że produkt Intela jest wyraźnie droższy i na terenie Unii Europejskiej pojawił się w przedsprzedaży w kwocie aż 649 EUR, kiedy Ryzena 7 2700X kupimy za niecałe 360 EUR). Wyniki testów Principled Technologies z 19 gier zdają się sugerować absolutną gamingową dominację Core i9-9900K, ale dość szybko zaczynają zwracać tu uwagę duże różnice pomiędzy dobrze znanymi już procesorami, w tym Core i7-8700K i modelami AMD. Ekipa Hardware Unboxed jako pierwsza poruszyła ten temat, który podjęły też inne redakcje i TechSpot postanowił rozłożyć na czynniki pierwsze metodologię testową oraz przeprowadził własne testy w podobny sposób, by porównać te rezultaty. Szybko okazało się, co w trawie piszczy.

Oficjalne wyniki przedstawiane przez Intela (źródło: pcgamesn)

Zacznijmy od konfiguracji pamięci, gdzie Principled Technologies wykorzystało na platformie Intela profile XMP, które automatycznie ustawiły timingi w pamięciach Corsair Vengeance DDR4-3200, dostosowując jednocześnie ich częstotliwość taktowania manualnie. W przypadku platformy AMD nie dosyć, że zastosowano cztery moduły DIMM (w tym przypadku 2 są optymalne), to jeszcze zostawiono domyślne ustawienia timingów i prędkości (DDR4-2933). Wielokrotnie udowodniano zaś, że architektura Zen jest bardzo wrażliwa na wydajność pamięci i nawet drobne zmiany potrafią przynieść wyraźną poprawę.

Testy przeprowadzone przez TechSpot

Co więcej, Principled Technologies zastosowało dla Ryzena 7 2700X dołączany do niego cooler Wraith Prism, natomiast w przypadku procesora Intela zainstalowano układ chłodzenia klasy premium Noctua NH-U14S. To również prowadzić mogło do przekłamania wyników, ponieważ wysokowydajne chłodzenie pozwalać mogło procesorom Niebieskim na częstszą pracę w trybie Boost i utrzymanie wysokiego taktowania przez dłuższy czas. W ten sposób platforma Intela mogła poświęcić więcej ciepła odpadowego niż system AMD i choć CPU z serii K nie posiadają coolera w zestawie, rzetelny test zakłada, że wszystkie testowane procesory w takim wypadku otrzymają układy chłodzenia tej samej jakości.

Największym przewinieniem testów zleconych przez Intela jest chyba jednak wykorzystanie Trybu Gry (Game Mode), który stworzony został przez AMD z myślą o procesorach Threadripper. Ten w gruncie rzeczy wyłączą połowę dostępnych rdzeni w procesorze, by usprawnić kompatybilność układów HEDT Czerwonych z grami. Nie ma to jednak zastosowania w przypadku mainstreamowych CPU Ryzen, ale Principled Technologies, wykazując się niekompetencją, mimo wszystko włączyło go dla Ryzena 7 2700X, zmieniając go automatycznie w czterordzeniowy chip. Nie trzeba chyba tłumaczyć, jak wpłynąć mogło to na rezultaty w tych tytułach, które mocno polegają na wielowątkowości, takich jak np. Ashes of the Singularity.

Testy przeprowadzone przez TechSpot

Na koniec warto jeszcze wspomnieć, że testy przeprowadzone zostały w rozdzielczości 1920 x 1080 pikseli, co także zdaje się zwracać uwagę entuzjastów, podkreślających, że chyba niewiele osób decyduje się na zakup takiego procesora jak Core i9-9900K, by wciąż grać w Full HD. Trzeba jednak zauważyć, że niższa rozdzielczość w testowaniu CPU jest standardem, ponieważ wyklucza wąskie gardło, jakim może okazać się być wydajność GPU. Tym samym zasada, by nigdy nie ufać wynikom testów producentów sprzętu, znajduje potwierdzenie w tym przypadku i lepiej poczekać na niezależne testy (w tym i nasze), które powinny pojawić się w sieci już niebawem.

Jak na razie Principled Technologies milczy w tej sprawie, ale do sytuacji odniósł się sam Intel, który w wydanym oświadczeniu podkreślił, że „docenia pracę społeczności recenzentów i spodziewa się, że w nadchodzących tygodniach otrzymamy wiele testów, które udowodnią, że Core i9-9900K jest najlepszym procesorem do gier.” Co więcej, koncern stoi murem za swoim partnerem i zapewnił, że wyniki Principled Technologies pokrywają się z tym, co sami otrzymują w swoich laboratoriach testowych. Oczywiście nie ma wątpliwości, że Core i9-9900K okaże się najwydajniejszym gamingowym procesorem na rynku konsumenckim, ale przewaga nad układem Ryzen 7 2700X raczej nie będzie tak duża, jak sugeruje to Intel, a różnica cenowa pomiędzy tymi CPU sprawiać może, że dla wielu osób propozycja AMD może okazać się zdecydowanie bardziej atrakcyjna. Z ocenami poczekajmy jednak do naszej recenzji Core i9-9900K, która już niebawem.   

Komentarze do: Intel chwali się nierzetelnymi testami Core i9-9900K i nie widzi problemu