Take-Two poinformowało federalne sądy USA, że jego śledztwo w sprawie wycieku GTA 6 „szybko się rozwija”. Tuż po premierze na Netfliksie, wydawca złożył nowy wniosek o wydanie nakazu sądowego na podstawie ustawy DMCA, prosząc sąd o utajnienie go, aby zapobiec informowaniu domniemanych sprawców wycieku Tymczasem Take-Two wycofało wniosek o wydanie nakazu sądowego na podstawie ustawy DMCA przeciwko YouTube, ponieważ nie jest już potrzebny, co sugeruje zawężenie poszukiwań.
Dwa tygodnie temu ktoś podający się za „Cyberleek” zaczął publikować nagrania rozgrywki w Grand Theft Auto VI, na kilka miesięcy przed premierą gry w listopadzie. Firma Take-Two Interactive natychmiast odpowiedziała falą zawiadomień o usunięciu treści i grupą wezwań DMCA do sądu federalnego, mając na celu wykrycie osoby stojącej za wyciekiem.
Take-Two twierdzi, że śledztwo w sprawie wycieku GTA 6 „szybko się rozwija” i chce, aby nowe żądania wobec Discorda zostały utajnione
Wezwania DMCA to specjalne narzędzie prawne, które pozwala posiadaczom praw żądać informacji od osób trzecich bez konieczności wcześniejszego pozywania kogokolwiek. W tym przypadku firma produkująca gry wykorzystała je w szeroko zakrojonej akcji, atakując tysiące użytkowników Discorda. Wcześniej takie żądania wysuwano pod adresem Microsoftu, X i YouTube należącego do Google. Z nowych dokumentów wynika, że śledztwo posuwa się naprzód.
CyberLeek nie wykazał żadnej aktywności od premiery GTA VI: An Extended Look. Take-Two nie ustaje jednak w wysiłkach zmierzających do ustalenia jego tożsamości. Ryan Rigney, dyrektor ds. marketingu Discord, oświadczył wcześniej, że Discord nie otrzymał jeszcze wezwania, ale jeśli ono dotrze, „przed udzieleniem odpowiedzi firma oceni jego ważność i zakres”.
Take-Two złożyło również nowy wniosek do sądu z żądaniem wysłania drugiego wezwania do sądu do Discorda. Szczegóły tego wezwania są jednak poufne, w przeciwieństwie do poprzedniego, w którym Take-Two zażądało od Discorda informacji o konkretnych nazwach użytkowników i serwerach.
"Publiczne ujawnienie tych informacji mogłoby zagrozić trwającemu dochodzeniu Take-Two, a nawet dać znać domniemanym naruszycielom o charakterze i postępach dochodzenia Take-Two oraz o informacjach, jakie Take-Two zebrało na temat naruszenia, co stwarza poważne ryzyko, że poszukiwani usuną, zniszczą lub w inny sposób ukryją dowody swoich działań naruszających prawa i/lub podejmą dalsze kroki w celu uniknięcia identyfikacji”.
Zawężające się poszukiwania przecieku
Take-Two wycofało również wniosek o wezwanie sądowe dla YouTube. Wcześniej prowadziło śledztwo w sprawie trzech osób w związku z wyciekiem filmów. Przedstawiciel prawny Take-Two stwierdził: „Śledztwo Take-Two w sprawie osoby lub osób odpowiedzialnych za publikowanie treści naruszających prawa na YouTube i w innych miejscach w internecie rozwijało się (i rozwija) dynamicznie w miarę pojawiania się nowych informacji”.
„Firma Take-Two starała się dostarczyć Sądowi dodatkowe żądane informacje, ale w związku z rozwojem tej bardzo dynamicznej sytuacji, Take-Two uznała, że żądane informacje nie są już jej potrzebne. W związku z tym Take-Two z szacunkiem wycofuje wniosek o wezwanie sądowe”.
Przecieki dotyczące GTA 6 są przedstawiane jako jeden z powodów ogromnego spadku akcji Take-Two w poniedziałek, ale analitycy mają mieszane uczucia co do skutków. Całkowita liczba zamówień przedpremierowych wzrosła o 572% w porównaniu ze średnią z poprzednich 30 dni po tym, jak rozszerzona wersja GTA pojawiła się na Netfliksie na początku zeszłego tygodnia. Wielu uważa, że szum wokół tytułu, który zapowiada się na największy hit tego roku, nie słabnie.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:
Take-Two znalazło nowy trop w sprawie wycieku GTA 6. Biorą się za Discorda