Dysk SSD PCIe 4.0 czy 5.0? Co wybrać w 2026 roku? 

Poradniki Nośniki danych Obserwuj nas w Google

Dysk SSD PCIe 4.0 czy 5.0? Co wybrać w 2026 roku? 

Jeszcze kilka lat temu dyski SSD PCIe 5.0 wydawały się sprzętem wyłącznie dla entuzjastów i osób budujących komputery „bez limitu budżetu”. Oferowały ogromne transfery, ale jednocześnie były bardzo drogie, mocno się nagrzewały i w praktyce niewiele zmieniały podczas codziennego użytkowania. Wielu użytkowników traktowało je bardziej jako pokaz technologicznych możliwości niż realną potrzebę.

W 2026 roku sytuacja wygląda już nieco inaczej. PCIe 5.0 coraz śmielej trafia do komputerów gamingowych i stacji roboczych, producenci regularnie prezentują kolejne generacje kontrolerów oraz pamięci NAND, a ceny takich nośników w ubiegłym roku zaczęły szybko spadać (choć kryzys, który rozpoczął się w ostatnim kwartale zeszłego roku mocno namieszał, powodując gwałtowne wzrosty cen wszystkich typów dysków). Jednocześnie bardzo mocno rozwinęły się także same dyski PCIe 4.0, które dziś są niezwykle dopracowane, szybkie i dostępne w atrakcyjnych cenach. W efekcie wielu użytkowników stoi przed bardzo trudnym pytaniem: czy warto już inwestować w PCIe 5.0, czy może lepiej postawić na sprawdzony i tańszy SSD PCIe 4.0?

PCIe 5.0 brzmi jak technologiczna rewolucja

Na papierze różnice pomiędzy PCIe 4.0 a PCIe 5.0 wyglądają na gigantyczne. Standard PCIe 5.0 oferuje dwukrotnie większą przepustowość niż PCIe 4.0, co pozwoliło producentom SSD przekroczyć granicę 14 000 MB/s odczytu sekwencyjnego. Jeszcze kilka lat temu takie liczby wydawały się wręcz absurdalne, szczególnie jeśli przypomnimy sobie, że pierwsze dyski SATA SSD oferowały około 500 MB/s.

Corsair MP700 PRO XT 2 TB - test flagowego dysku z nowym kontrolerem od Phison. Jest moc

Dziś topowe konstrukcje PCIe 5.0 osiągają transfery porównywalne z pamięcią operacyjną sprzed kilkunastu lat. W benchmarkach syntetycznych wygląda to imponująco. Kopiowanie ogromnych plików odbywa się błyskawicznie, wyniki w programach testowych biją rekordy, a producenci prześcigają się w prezentowaniu coraz wyższych wartości IOPS i transferów sekwencyjnych. Problem polega jednak na tym, że codzienne korzystanie z komputera bardzo rzadko przypomina benchmark syntetyczny.

W praktyce większość użytkowników po przesiadce z dobrego SSD PCIe 4.0 na PCIe 5.0 nie doświadcza aż tak ogromnej różnicy, jak sugerowałyby liczby w specyfikacji. System operacyjny może uruchamiać się odrobinę szybciej, gry potrafią załadować się sekundę wcześniej, a instalacja dużych aplikacji trwa nieco krócej, ale trudno mówić tutaj o prawdziwej rewolucji.

To bardzo ważne, ponieważ marketing producentów często sugeruje, że PCIe 5.0 całkowicie zmienia komfort korzystania z komputera. Tymczasem już dobre nośniki PCIe 4.0 są dziś tak szybkie, że wiele codziennych operacji przestaje być ograniczonych przez sam dysk. Najbardziej widać to właśnie w grach.

Gracze nie zawsze wykorzystają potencjał PCIe 5.0

Dla wielu osób komputer gamingowy jest dziś głównym powodem zakupu szybkiego SSD. Nic więc dziwnego, że producenci mocno promują PCIe 5.0 właśnie w kontekście gamingu. Problem polega na tym, że współczesne gry nadal w ograniczonym stopniu wykorzystują możliwości tak szybkich nośników.

W praktyce różnice pomiędzy dobrym SSD PCIe 4.0 a topowym PCIe 5.0 podczas grania bywają zaskakująco niewielkie. Czas ładowania poziomów czy uruchamiania gier zwykle skraca się minimalnie i często są to różnice liczone bardziej w pojedynczych sekundach niż w dziesiątkach procentów. 

Najtańszy dysk SSD PCIe 5.0? Proszę bardzo! Test ADATA XPG MARS 980 Blade 2 TB

Nie oznacza to oczywiście, że PCIe 5.0 nie ma przyszłości w gamingu. Wręcz przeciwnie, wiele wskazuje na to, że kolejne lata będą coraz mocniej uzależniały gry od szybkiego streamingu danych.

DirectStorage nadal pozostaje bardziej obietnicą niż standardem

Jednym z najważniejszych argumentów przemawiających za PCIe 5.0 jest technologia DirectStorage rozwijana przez Microsoft. Rozwiązanie pozwala karcie graficznej szybciej uzyskiwać dostęp do danych zapisanych na SSD, omijając część ograniczeń klasycznej komunikacji z procesorem.

W teorii brzmi to jak idealne środowisko dla dysków PCIe 5.0. Gry dzięki tej technice mają błyskawicznie streamować tekstury, doczytywać ogromne światy praktycznie bez ekranów ładowania i agresywnie korzystać z bardzo szybkich nośników danych. 

DirectStorage w Forspoken

Problem polega na tym, że w 2026 roku nadal niewiele produkcji wykorzystuje DirectStorage w sposób, który rzeczywiście pokazuje pełnię możliwości PCIe 5.0. Otóż w połowie 2026 roku (czyli ponad 3 lata od premiery technologii!) mamy do dyspozycji całe 6 tytułów, które obsługują DirectStorage:

  • Forspoken (pierwsza gra z DirectStorage na PC)
  • Ratchet & Clank: Rift Apart
  • Forza Motorsport
  • Horizon Forbidden West
  • Diablo IV
  • Hunt: Showdown

Technologia rozwija się wolniej, niż początkowo zakładano, a do tego działa dobrze nawet na starszych nośnikach PCIe 4.0. Dlatego dziś zakup SSD Gen5 do gier jest bardziej inwestycją w przyszłość niż absolutną koniecznością. Po więcej na temat DirectStorage odsyłamy do TEGO artykułu. 

PCIe 5.0 ma też swoją cenę i to nie tylko finansową

Ogromna wydajność ma niestety swoje konsekwencje. Jedną z największych wad dysków PCIe 5.0 są temperatury. Pierwsze generacje takich nośników potrafiły nagrzewać się do absurdalnych wartości, przez co producenci zaczęli montować ogromne radiatory, a nawet niewielkie wentylatory bezpośrednio na SSD. 

Powód jest prosty - kontrolery odpowiedzialne za obsługę tak gigantycznych transferów generują bardzo dużo ciepła. W efekcie dysk bez odpowiedniego chłodzenia potrafi mocno ograniczać wydajność poprzez throttling termiczny. Najnowsze modele są pod tym względem znacznie lepsze niż pierwsze konstrukcje Gen5, ale problem nadal istnieje. Dyski PCIe 5.0 zdecydowanie bardziej wymagają dobrego przepływu powietrza, radiatora, sensownej wentylacji obudowy i nowoczesnej płyty głównej. 

PCIe 4.0 osiągnęło dziś bardzo dojrzały poziom

To właśnie największa przewaga SSD PCIe 4.0. Technologia jest dziś niezwykle dopracowana. Producenci przez lata zoptymalizowali kontrolery, pamięci NAND i systemy zarządzania energią, dzięki czemu nowoczesne dyski Gen4 oferują świetne osiągi przy bardzo rozsądnych temperaturach.

Co ważne, dobre SSD PCIe 4.0 nadal są absurdalnie szybkie z punktu widzenia przeciętnego użytkownika. System uruchamia się błyskawicznie, gry ładują się praktycznie natychmiast, a codzienna praca jest w pełni komfortowa. W praktyce właśnie dlatego wielu ekspertów nadal uważa PCIe 4.0 za najbardziej opłacalny wybór na rynku SSD.

Lexar NM790

Profesjonaliści odczują różnicę znacznie mocniej

Sytuacja zaczyna wyglądać zupełnie inaczej w zastosowaniach profesjonalnych. Tutaj PCIe 5.0 potrafi już realnie pokazać swoją przewagę. Praca z materiałami 8K, ogromnymi projektami w Unreal Engine 5, lokalnymi modelami AI czy wielkimi bibliotekami danych potrafi bardzo mocno obciążać nośnik danych. W takich scenariuszach dodatkowa przepustowość PCIe 5.0 zaczyna mieć realne znaczenie.

Dotyczy to szczególnie:

  • montażu wideo,
  • pracy z AI,
  • profesjonalnej grafiki,
  • dużych baz danych,
  • renderingu,
  • zaawansowanych stacji roboczych.

W takich zastosowaniach różnica pomiędzy PCIe 4.0 a PCIe 5.0 może być już naprawdę zauważalna.

Nie można też ignorować kwestii ceny

To jeden z najważniejszych argumentów przemawiających za PCIe 4.0. Dyski Gen5 nadal pozostają wyraźnie droższe od swoich odpowiedników PCIe 4.0. Bardzo często za podobną kwotę można kupić większy i bardziej opłacalny nośnik Gen4 zamiast szybszego, ale mniejszego SSD PCIe 5.0. Dla porównania, Kingston KC3000, czyli jeden z najpopularniejszych i najbardziej uznanych dysków PCIe 4.0 w pojemności 2 TB kosztuje obecnie 1100 zł, czyli niewiele więcej niż najtańsze sensowne modele PCIe 5.0 o pojemności 1 TB.  A właśnie pojemność coraz częściej okazuje się ważniejsza niż maksymalne transfery. Dzisiejsze gry AAA potrafią zajmować ponad 150 GB, a użytkownicy coraz częściej magazynują ogromne biblioteki zdjęć, filmów i projektów. W praktyce dla wielu osób lepszym wyborem okaże się pojemny SSD PCIe 4.0 2 TB niż szybki, ale znacznie mniejszy nośnik PCIe 5.0.

PCIe 5.0 jest jednak bardziej przyszłościowe

Mimo wszystkich ograniczeń trudno ignorować fakt, że PCIe 5.0 będzie w kolejnych latach coraz ważniejsze. Zarówno AMD, jak i Intel, coraz mocniej rozwijają wsparcie dla nowego standardu, a przyszłe gry oraz aplikacje prawdopodobnie zaczną lepiej wykorzystywać możliwości bardzo szybkich SSD. Widać to szczególnie po rozwoju silników graficznych, technologii AI oraz nowoczesnych systemów streamingu danych. Dzisiejsze PCIe 5.0 może wydawać się częściowo „nadmiarowe”, ale podobnie mówiono kiedyś o pierwszych SSD PCIe 4.0. Dlatego osoby budujące bardzo drogi komputer premium lub planujące korzystać z platformy przez wiele lat mogą realnie skorzystać na wyborze Gen5.

Co więc wybrać w 2026 roku?

Wbrew pozorom odpowiedź jest dość prosta. Dla większości graczy i zwykłych użytkowników najlepszym wyborem nadal pozostaje dobry SSD PCIe 4.0. To technologia dojrzała, szybka, chłodniejsza i przede wszystkim znacznie bardziej opłacalna. W codziennym użytkowaniu różnice względem PCIe 5.0 często okazują się zaskakująco małe.

PCIe 5.0 ma natomiast największy sens dla entuzjastów, profesjonalistów oraz osób budujących komputer maksymalnie przyszłościowy. W zastosowaniach profesjonalnych potrafi realnie skracać czas pracy, a wraz z rozwojem DirectStorage i nowych silników gier jego znaczenie będzie prawdopodobnie rosło.

W 2026 roku PCIe 5.0 nie jest już więc wyłącznie ciekawostką technologiczną, ale jednocześnie PCIe 4.0 nadal pozostaje najbardziej rozsądnym wyborem pod względem stosunku ceny do realnych korzyści.

Pokaż / Dodaj komentarze do:

Dysk SSD PCIe 4.0 czy 5.0? Co wybrać w 2026 roku? 
 0