be quiet! Dark Power Pro 13 1600 W - test cyfrowego zasilacza ATX 3.0


be quiet! Dark Power Pro 13 1600 W -  test cyfrowego zasilacza ATX 3.0

Analiza wnętrza be quiet! Dark Power Pro 13 1600 W

Za chło­dze­nie elektroniki od­po­wia­da autorski, 135-milimetrowy wentylator be qiuet! Silent Wings 3 z łożyskiem FDB i prędkością maksymalną 2600 obr./min o oznaczeniach BQ SIW3-13525-HF. Wentylator to konstrukcja bezramkowa, którą zastępują dwa elementy plastikowe, tworząc kształt leja, co ma zoptymalizować przepływ powietrza, minimalizując generowanie hałasu. Wentylator oparto o 6-polowy silnik, dzięki czemu Silent Wings 3 może pracować płynnie z bardzo niskimi obrotami. Sam wentylator mocowany jest na trzech kołkach dystansowych dokładnie na środku PCB.

Wnętrze to cyfrowa platforma CWT, którą widzieliśmy w Dark Power Pro 12. Została ona oczywiście dostosowana pod wymagania specyfikacji ATX 3.0. Zasilacz korzysta z topologii pełnego mostu, układu rezonansowego LLC, synchronicznego prostownika i przetwornic DC-DC, a korekcja mocy, kontrola PWM i synchroniczny prostownik, sterowane są cyfrowymi mikrokontrolerami. Do chłodzenia kluczowych elementów w be quiet! Dark Power Pro 13 mamy dwa aluminiowe radiatory o zwiększonej pojemności cieplnej, które anodowane są na czarny kolor, oraz dwie pary blach na PCB synchronicznych prostowników.

 Test be quiet! Dark Power 13 1000 W - tak dobry, że nie nadążają z produkcją

Mimo ograniczonej przestrzeni rozmieszczenie elementów sprzyja dobrej cyrkulacji powietrza - po lewej stronie znajduje się filtr EMI, a jego pierwsza część zaczyna się na małej PCB na wtyku zasilania. Drugą część filtra znajdziemy na głównym laminacie, po lewej stronie, gdzie umieszczono bezpiecznik, warystor, kondensatory Cx i Cy i dwie cewki. Wyżej widzimy największy radiator w zasilaczu, chłodzi on dwa mostki prostownicze oraz elementy aktywnej korekcji mocy (APFC), a przy górnej krawędzi mamy dwie cewki PFC. Po prawej stronie od cewek mamy pionowy laminat zawierający cyfrowe mikrokontrolery, a tuż za nim kolejną płytkę drukowaną zawierająca obwód 5 Vsb.

W centralnej części umieszczono trzy wysokonapięciowe, japońskie kondensatory sekcji APFC o łącznej pojemności aż 1830 uF. Niżej jest kolejny radiator, który odbiera ciepło z tranzystorów kluczujących, pracujących w topologi pełnego mostu, natomiast przy dolnej krawędzi płyty głównej  mamy elementy układu rezonansowego. Obok widać dwa duże transformatory, a zaraz za nimi dwie płytki z 16 tranzystorami sekcji prostowania, chłodzone przez niewielkie radiatory. W ich okolicy mamy baterię kondensatorów aluminiowo-polimerowych i elektrolitycznych. Po prawej stronie, na górze, znajduje się laminat z konwerterami DC-DC, a przy samej krawędzi prawej strony obwód drukowany, zawierający złącza modularnego okablowania, który jest połączony spoiwem lutowniczym z głównym laminatem - znajdziemy na nim dodatkowe kondensatory aluminiowo-polimerowe oraz układ scalony odpowiadający za zabezpieczenia. Całość jest dobrze zaprojektowana i wykorzystuje wysokiej jakości elektronikę, co potwierdza słuszny, dziesięcioletni okres gwarancyjny. 

Jakość lutowania jest bardzo dobra i oceniam ją na 5+ w sześciostopniowej skali. Producentem OEM jest CWT.

Na rewersie PCB znajdują się dodatkowe elementy elektroniczne jak układ Weltrend WT7502R, który monitoruje pracę zasilacza, aktywując zabezpieczenia (OVP, UVP, SCP, PG) po przekroczeniu progowych wartości oraz dwa ukła­dy sca­lo­ne Si­li­con Labs Si­8233BD-C-IS

Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:

be quiet! Dark Power Pro 13 1600 W - test cyfrowego zasilacza ATX 3.0
 0