iiyama G-Master GB3466WQSU Red Eagle - Gry (144 Hz / MRB / FreeSync)
Dochodzimy w końcu do kwestii ostrości obrazu w ruchu, która w przypadku dynamicznych gier ma niebagatelne znaczenie. Jak powszechnie wiadomo panele VA nie wypadają tu najlepiej i wyraźnie ustępują pola matrycom TN. Zastosowany w GB3466WQSU oferuje co prawda bardzo wysoką częstotliwość odświeżania, ponieważ wynoszącą natywnie 144 Hz, ale nie determinuje to od razu sukcesu, ponieważ co z tego, że obrazów na ekranie są setki, skoro kuleje ich ostrość. Nie da się ukryć, że pod względem czasu reakcji model VA wypada nieco słabiej od bazującego na matrycy IPS GB3461WQSU. Do dyspozycji otrzymujemy jednak dwa narzędzia, które mają na celu pomóc nam z tym problemem. Pierwszym jest standardowy dopalacz (overdrive), który oferuje 5 poziomów ustawień (od -2 do +2). Co prawda jego wyższe poziomy rzeczywiście pozytywnie wpływają na czas reakcji, ale wiążą się z występowaniem zjawiska overshoot, więc radzimy nie przesadzać i nie wykraczać poza „0” (w naszym przypadku najlepiej sprawdzało się „-1”, ale jesteśmy mocno wyczuleni na artefakty z tytułu dopalacza).
Alternatywą dla dopalacza jest tryb stroboskopowego podświetlenia MRB. Ten poprawia ostrość ruchomego obrazu, ponieważ podświetlenie miga wraz z obrazami pojawiającymi się na ekranie. Tutaj iiyama zasługuje na pochwały w kwestii jego implementacji, ponieważ w większości monitorów, które oferują takie rozwiązanie, działa ono zero-jedynkowo, bez możliwości jego regulacji. Z racji tego, że stroboskopowe podświetlenie mocno wpływa na obniżenie jasności obrazu bez możliwości regulacji tego parametru (praktycznie o połowę albo i więcej), przeważnie otrzymujemy ok. 120-150 nitów, co dla wielu osób jest zbyt niską wartością. Tutaj, podobnie jak w overdrive, producent pokusił się o 5-stopniową regulację, umożliwiającą kontrolowanie długości impulsu, a tym samym i uzyskiwaną jasność. Krótszy impuls oznacza ostrzejszy obraz, ale też niższą jasność (podświetlenie jest wyłączone przez dłuższy czas). W przypadku tego monitora jasność przy wartości +2 wynosi 185 cd/m2, a przy -2 ok. 328 nitów i są to wartości jak najbardziej akceptowalne z punktu widzenia graczy. Nie ma jednak róży bez kolców, ponieważ decydując się na MRB nie możemy korzystać z FreeSync, ponieważ ekran musi nadal działać ze stałą częstotliwością odświeżania. Dodatkowo pozbywamy się wielu innych ustawień, począwszy od jasności, a na overdrive kończąc.

Tryb domyślny

Overdrive 0

MBR 0
FreeSync
Monitor iiyamy obsługuje technikę FreeSync Premium Pro. W tym przypadku synchronizacja odświeżania działa w zakresie od 48 do 144 Hz i nieco szkoda, że producent nie pokusił się o niższy dolny próg (np. 40 Hz), który przy wysokiej rozdzielczości tego modelu mógłby okazać się przydatny. Co więcej, jeśli zdecydujemy się na połączenie przez HDMI, to ograniczamy się do 120 Hz. FreeSync na kartach Radeon działa jednak bez zarzutu, a oferuje też wsparcie dla techniki kompensacji spadków płynności (ang. Low Framerate Compensation - LFC), która niejako niweluje ten problem i poprawia płynność działania monitora poniżej dolnego progu granicznego poprzez duplikowanie klatek, kiedy ich liczba spada poniżej minimum dla FreeSync. Generalnie nie mamy żadnych uwag co do działania synchronizacji adaptacyjnej, gdyż działa ona zgodnie z założeniami, eliminując rozrywanie obrazu oraz przycięcia (stuttering).


Pokaż / Dodaj komentarze do: iiyama G-Master GB3466WQSU Red Eagle - test ultrapanoramicznego monitora VA dla graczy (QHD 144 Hz)