realme 11 Pro i realme 11 Pro+. Test nowości, które wstrząsną średnią półką cenową

realme 11 Pro i realme 11 Pro+. Test nowości, które wstrząsną średnią półką cenową

realme 11 Pro i realme 11 Pro+ - możliwości fotograficzne

Możliwości fotograficzne to element, w którym realme 11 Pro i realme 11 Pro+ różnią się najbardziej, bo podczas gdy ten pierwszy oferuje jedynie kamerkę przednią 16 MP, 100 MP obiektyw główny i 2 MP sensor głębi, ten drugi został wyposażony w 32 MP kamerkę przednią, 200 MP obiektyw główny (Samsung ISOCELL HP3), 8 MP obiektyw ultraszerokokątny i 2 MP makro.

realme 11 Pro+

Chociaż regularnie powtarzamy, że nie samymi cyferkami żyje fotografia w smartfonie, 200 MP (f/1.7) obiektyw główny realme 11 Pro+ śmiało może stawać w szranki z flagowymi konkurentami. Zdjęcia wykonywane tym aparatem są pozbawione zaszumień, pełne szczegółów, cieszą oko przyjemnymi dla oka kolorami, kontrastem i rozpiętością tonalną, choć widoczne jest tu jednocześnie typowe dla niektórych producentów podbijanie barw, które skutkuje czasami „preprocesowanymi” fotkami. Nie da się jednak ukryć, że duża część użytkowników ceni sobie takie „żywe” zdjęcia i kręci nosem na zbytnią bladość i naturalność. 

Złego słowa nie można też powiedzieć o 2-krotnym i 4-krotnym zoomie, chociaż w przypadku tego drugiego realme nieco przesadza, reklamując go jako bezstratny - niemniej oba są jak najbardziej użyteczne, podobnie jak tryb portretowy, który radzi sobie świetnie z separacją obiektów i naturalnym rozmyciem tła, chociaż smartfon nie posiada dedykowanego czujnika głębi (przy gorszych warunkach świetlnych lepiej jednak zrezygnować z 2-krotnego przybliżenia). 

Miłą niespodzianką jest też 8 MP (f/2.2) obiektyw ultraszerokokątny, który na papierze nie zapowiada się zbyt premium, tymczasem dostarcza fotografie wysokiej jakości i o spójnej z jednostką główną kolorystyce. Z drugiej strony mamy zaś słabe makro 2 MP (f/2.4), ale trudno uznać to za jakiekolwiek zaskoczenie. 

Jeśli zaś chodzi o kamerkę przednią, to 32 MP (f/2.45) jednostka radzi sobie świetnie, więc możemy liczyć na przyzwoitej jakości wideorozmowy i selfiaki do chwalenia się w mediach społecznościowych. 

W zakresie wideo możemy liczyć na maksymalnie 4K w 30 klatkach, chociaż wtedy musimy pożegnać się z elektroniczną stabilizacją, więc jeśli nam na niej zależy, to musimy zejść do 1080p w 60 klatkach, gdzie dostępna jest też opcja Ultra Stabilizacji.

realme 11 Pro

Przy realme 11 Pro producent zastosował zdecydowanie bardziej minimalistyczne podejście do tematu, bo poza kamerką przednią mamy tylko 100 MP (f/1.8) obiektyw główny i 2 MP czujnik głębi. Osobiście nie mam z tym problemu, bo prywatnie używam tylko takiej kombinacji, a do tego zastosowany sensor jest całkiem kompetentny i dostarcza przyjemne dla oka fotografie i portrety, ale część osób może nieco kręcić nosem, szczególnie w kontekście ceny urządzenia.

W przypadku selfie możemy korzystać z 16 MP kamery przedniej (f/2.5), która nieco odstaje wprawdzie od tej u droższego brata, ale dla większości typowych zastosowań jest wystarczająca. I podobnie jest w przypadku nagrań, bo choć na papierze możemy liczyć na te same rozdzielczości, liczbę klatek i stabilizację, to jednak różnica między jednostkami jest widoczna:

Obserwuj nas w Google News

Pokaż / Dodaj komentarze do: realme 11 Pro i realme 11 Pro+. Test nowości, które wstrząsną średnią półką cenową

 0
Kolejny proponowany artykuł
Kolejny proponowany artykuł
Kolejny proponowany artykuł
Kolejny proponowany artykuł