TP-Link Deco X50-PoE - oprogramowanie (konfiguracja i zarządzanie)
TP-Link wciąż nie oferuje typowego przeglądarkowego GUI w swoich zestawach Mesh i zarządzanie tymi urządzeniami odbywa się jedynie z poziomu aplikacji mobilnej Deco. Żeby być uczciwym warto dodać, że taką drogę obrało też wielu konkurentów, ale mimo wszystko szkoda, że producent nie pokusił się o tradycyjny panel kontrolny, który oferowałby większą swobodę. Postawienie na aplikację mobilną sprawia jednak, że konfiguracja sieci jest banalnie prosta i sprowadza się jedynie do zainstalowania oprogramowania TP-Link Deco na naszym urządzeniu z Androidem lub iOS oraz wykonania kilku prostych czynności. Producent zadbał, by cały proces był bardzo szybki i prosty, dzięki czemu całość zajmuje ok. 3 minut i na każdym kroku jesteśmy prowadzeni za rączkę, zarówno stosownymi opisami, jak i towarzyszącymi im grafikami czy animacjami. Cieszy fakt, że aplikacja obsługuje język polski, przez co nikt, nawet największy laik, nie powinien mieć problemu ze skonfigurowaniem sieci Mesh w swoim domu. Wystarczy podłączyć jedno z urządzeń do zasilania i internetu, połączyć telefon/tablet z generowaną automatycznie siecią Deco i sparować się z jednostką Deco X50-PoE. Następnie czeka kilka prostych czynności, w tym nazwanie naszej nowej sieci i ustawienie jej hasła. Przydatną opcją okazuje się też określenie pomieszczenia, w którym znajduje się router oraz pozostałe satelity, co ułatwia ich późniejszą lokalizację. Koniec końców otrzymujemy bardzo schludny i czytelny UI z logicznie poukładanymi opcjami, a sama apka jest też lekka, co ma kluczowe znaczenie w przypadku starszych lub słabszych urządzeń.

Pod względem funkcjonalności także otrzymujemy bardzo znajomy zestaw funkcji, włącznie z pakietem HomeShield. Miłośnicy zarządzania siecią mogą jednak kręcić nosem, ponieważ aplikacja Deco oraz sam Mesh w bardzo wielu kwestiach starają się wyręczyć użytkownika, ograniczając jego ingerencję do minimum. Szybko dostrzec można więc brak wielu podstawowych funkcji, jak możliwość wyboru kanału, choć cieszy fakt, że TP-Link dodał możliwość wyboru jego szerokości. Jest to jednak intencjonalny zabieg ze strony TP-Link, który kieruje swój sprzęt do końcowego użytkownika chcącego podłączyć sprzęt, skonfigurować go i zapomnieć o jego istnieniu. Ma to sens, tym bardziej że przeważająca liczba osób zdaje się właśnie w ten sposób użytkować sprzęt sieciowy i w tym kierunku dla systemów Mesh idzie coraz więcej producentów. Nic nie stało jednak na przeszkodzie, by TP-Link zdecydował się na podobne rozwiązanie jak w swoich routerach, gdzie w panelu możemy przełączyć się na wariant podstawowy i zaawansowany, więc pewien niedosyt pozostaje.
Co zatem oferuje aplikacja? Ekran główny (Podgląd) wita nas listą sieci. Wybór skutkuje dostępem do podglądu podłączonych klientów (włącznie ze statystykami wykorzystywanego przez nich łącza) czy możliwością nadaniu priorytetu. W prawym górnym rogu znajdują się zaś powiadomienia (ikona koperty) i opcja dodawania nowych urządzeń do sieci Mesh (ikona plusika). W lewym górnym rogu widnieje zaś podmenu z wyborem sieci (możemy tu tworzyć nowe), opcją powiązania konta (IFTT. Alexa i asystent Google), centrum pomocy i ustawieniami aplikacji, choćby w zakresie powiadomień.

Druga karta zabiera nas do opcji związanych z bezpieczeństwem i pakietem HomeShield. Funkcjonalność w tym przypadku jest bardzo zbliżona do tego, co znamy z HomeCare, który był protoplastą HomeShield. Oprogramowanie najpierw wykonuje tu skan w poszukiwaniu zagrożeń routera i naszej sieci bezprzewodowej, proponując rozwiązania w razie wykrycia problemów. Trudno jednak nie odnieść wrażenia, że jest to przede wszystkim reklama zachęcająca do zakupu płatnego abonamentu HomeShield Pro, o czym przypomina nam się na każdym kroku. Miesięczny koszt to 28,99 zł, a roczny 269,99 zł i decydując się na subskrypcję możemy liczyć na bardziej zaawansowane funkcje. Mowa choćby o ochronie urządzeń IoT w czasie rzeczywistym, filtrowaniu szkodliwych treści, ochronie przed atakami DDoS, zapobieganiu atakom na porty, rozszerzonej kontroli rodzicielskiej i bardziej rozbudowanych raportach. Mam mieszane uczucia co do takiego podejścia, ponieważ część z tych opcji wydaje się dość podstawowa i oferowana jest przez konkurencję bez dodatkowych opłat. Ba, nawet TP-Link zapewniał ich obsługę za darmo, przynajmniej przy zakupie modeli z wyższych półek. Z drugiej strony, to naprawdę kompleksowe rozwiązanie, które warto rozważyć. Na szczęście pierwszy miesiąc próbny Pro jest za darmo, więc możemy sprawdzić, czy potrzebujemy tak zaawansowanych opcji. Wydaje się, że swoistym kompromisem byłoby, gdyby darmowa subskrypcja obejmowała przynajmniej okres gwarancyjny.

Tym razem producent zdecydował się na wydzielenie kontroli rodzicielskiej na osobnej karcie, która pozwala na blokowanie nieodpowiednich treści, ustawianie limitów czasu spędzanego online, sprawdzanie historii odwiedzanych witryn czy zawieszanie dostępu do Internetu itp. Skuteczność tego rozwiązania jest jednak różna, bo o ile strony o wskazanej tematyce były blokowane, to tylko jeśli próbowaliśmy uruchomić je, najpierw wyszukując je w przeglądarce (jeśli były wcześniej w ulubionych lub często odwiedzanych, to uruchamiały się bez problemu). Co więcej, te filtry nie działają na aplikacje, więc bez problemu można było uruchomić Facebooka czy Instagrama.

Wybierając na dole opcję Więcej, przechodzimy do właściwego menu, gdzie w pierwszej kolejności znajdziemy ustawienia Wi-Fi. Kolejne funkcje obejmują sieć dla gości, a dalej WPS, połączenie z internetem, optymalizację sieci (analizuje przeciążenie kanałów), alerty połączeń czy kontrolę diod. Nie zabrakło też Quality of Service, ale ten jest bardzo uproszczony, gdyż po ustawieniu całkowitej przepustowości pozwala jedynie ustalać urządzenia, którym chcemy nadać najwyższy priorytet w swojej sieci (możemy określić też czas tego faworyzowania). Całość wieńczą raporty, lista blokad i Deco Lab, czyli zbiór eksperymentalnych funkcji, takich jak Asystent Wi-Fi, gdzie chowają się naprawdę ciekawe opcje, jak np. test zakłóceń naszej sieci i pingu, możliwość wyszukania kamerki, urządzeń, publicznego IP czy MAC, a także otwartych portów.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!
Pokaż / Dodaj komentarze do:
TP-Link Deco X50-PoE - test zestawu mesh z Wi-Fi 6 i PoE