Wielki test klawiatur dla graczy – SilentiumPC GK530 Tournament Kailh Blue

Wielki test klawiatur dla graczy – SilentiumPC GK530 Tournament Kailh Blue

Modecom Volcano Gamer

Modecom to polski producent komponentów i akcesoriów komputerowych, którego kojarzycie zapewne ze sprzętu dla graczy i naszej ostatniej recenzji. I chociaż firma w ostatnich latach wyraźnie rozszerzyła zakres swoich zainteresowań, to gamingowa rodzina Volcano wciąż stanowi jeden z filarów jej działalności i to właśnie jej przedstawiciel wpadł ostatnio w nasze ręce. A mowa o klawiaturze Volcano Gamer, która wedle zapewnień producenta oferuje wysokiej klasy wykonanie i podzespoły w cenie atrakcyjniejszej od wielu konkurencyjnych „mechaników”. Czy tak faktycznie jest? Postanowiliśmy zweryfikować te zapewnienia w naszym teście.

Autor: Daniel Górecki

Specyfikacja:

Przełączniki: mechaniczne Kailh Blue
Podświetlenie: LED, czerwone, regulowane
Częstotliwość raportowania: 1000 Hz,
Kabel: USB 2.0 odpinany w oplocie o długości 1,8 metra,
Dodatkowe: pełny Anti-ghosting, demontowana podkładka pod nadgarstki
Wymiary: 445 × 206 × 42 mm (bez podkładki pod nadgarstki 445 × 139 × 42 mm)
Waga: ok. 1400 gramów.

Wygląd i jakość wykonania

Sprzęt pozytywnie zaskakuje już samym opakowaniem, czyli naprawdę solidnym czerwonym kartonem z logiem serii z nasuwaną czarną obwolutą, która zawiera grafiki prezentujące klawiaturę oraz jej najważniejsze cechy. W środku został on wyprofilowany w taki sposób, że każdy element ma swoje miejsce, a oprócz samego „mechanika” znajdziemy tu także instrukcję obsługi, kluczyk ułatwiający ściąganie nasadek oraz opcjonalną, sporych rozmiarów podkładkę pod nadgarstki. Sama klawiatura charakteryzuje się prostym designem, na pierwszy rzut oka nieco oldschoolowym, ale tego typu wzornictwo zdaje się być ostatnio coraz popularniejsze wśród graczy, którzy mają dosyć efekciarskich kształtów gamingowego sprzętu.

Osobiście również uważam to za dobrą decyzję producenta, tym bardziej, że Volcano Gamer wyróżnia się za sprawą wspominanej już podstawki pod nadgarstki, po zamontowaniu której wyraźnie zmienia swoje oblicze i nabiera bardziej oryginalnego charakteru. Ten prosty szeroki element o łukowatym profilu bardzo dobrze spisuje się w swojej roli, wyraźnie poprawiając komfort w trakcie dłuższego użytkowania i dając wytchnienie naszym dłoniom. Trzeba jednak zaznaczyć, że podkładka wyraźnie zwiększa powierzchnię jaką zajmuje klawiatura - bez niej mamy bardzo kompaktową konstrukcję mierzącą zaledwie 445 × 139 × 42 mm, natomiast pod dodaniu tego elementu jest to już 445 × 206 × 42 mm. Dobrze więc, że jest to opcjonalny moduł z możliwością odpięcia w razie transportu, użytkowania na małej powierzchni czy po prostu konkretnych przyzwyczajeń, bo nie wszyscy lubią przecież pracę z podkładkami.

Warto też zaznaczyć, że Volcano Gamer jest dość masywną klawiaturą, ważącą aż 1,4 kg, co dobrze wpływa na odbiór urządzenia. Wydaje się ono przez to solidniejsze i nie mamy wrażenia, że rozpadnie się od przypadkowego uderzenia czy upadku. Wysoka waga nieco poprawia też jedną z wad tego produktu, a mianowicie słabej jakości podkładki antypoślizgowe. Mogłyby być one lepiej wykonane, są zbyt małe, ponadto zastosowana w nich profilowana guma nie najlepiej trzyma się blatu biurka. Problem występuje jednak naprawdę sporadycznie, o ile oczywiście nie próbuje się wywołać go intencjonalnie, jak ja w trakcie testów, więc nie będę się mocno czepiał. Poza tym, zadowalające efekty przynosi też skorzystanie z nóżek, ponieważ te powleczono lepszym gumowanym materiałem.

Klawisze, podobnie jak pozostała część klawiatury, pokryte zostały twardym, chropowatym plastikiem. Osobiście preferuję gumowane klawisze, które zapewniają po prostu lepszą przyczepność, jednak nie da się ukryć, że standardowy plastik także ma kilka zalet. Po pierwsze, jest trwalszy, a po drugie nie zbiera tak tłustych plam i odcisków palców. Modecom dodatkowo zadbał o to, by klawisze nie ścierały się z czasem (co zdarza się w przypadku gumowanych materiałów), stosując nakładki na klawisze, które zostały wykonane metodą double-injection molding. Nakładka taka składa się z dwóch oddzielnych elementów: zewnętrznego z okienkiem oraz wewnętrznego z nadrukiem, dzięki czemu nadruk nie zetrze się nawet podczas intensywnego użytkowania. Sam układ klawiszy też jest jak najbardziej w porządku (osobiście wolałbym duży Enter, ale to kwestia preferencji), podobnie zresztą jak czcionka – dość nietypowa, ale jak najbardziej czytelna.

Chociaż klawiatura nie otrzymała żadnych dodatkowych klawiszy, np. dedykowanych kombinacjom makro, to jednak wyposażono ją w liczne funkcje aktywowane wraz z przyciskiem Fn. I tak, pod F1 do F8 otrzymujemy funkcje multimedialne związane z kontrolą dźwięku i odtwarzacza audio, pod F9 ukryto uruchamianie poczty, F10 to strona domowa przeglądarki, F11 to mój komputer, a F12 to kalkulator. Nie zabrakło także opcji tryby gry, w którym blokowany jest przycisk Windows czy nawet możliwości zablokowania klawisza Fn. I jedyne, na co można tu trochę ponarzekać, to chyba tylko brak dodatkowych portów, które pozwoliłyby podpiąć dodatkowe akcesoria bezpośrednio do klawiatury.

Zajrzyjmy jeszcze pod spód klawiatury, gdzie znajdziemy 5 omawianych już niefortunnych podkładek antypoślizgowych. Wysuwane nóżki oferują jednostopniową regulację wysokości kąta nachylenia sprzętu, a liczne otwory zdają się pełnić funkcję odprowadzania cieczy w razie zalania urządzenia (producent nie wspomina jednak o żadnym zabezpieczeniu przed taką ewentualnością, więc darowałem sobie jej testowanie). Cieszy również obecność rynny, która pozwala wyprowadzić kabel nie tylko z centralnej części, ale i po obu bokach. Przewód zabezpieczono zaś grubym materiałowym oplotem (bez obaw o zbytnie usztywnienie) i zakończono pozłacanym wtykiem USB - nieco wyżej zauważyć możemy sporych rozmiarów ferrytowy dławik, który zapobiega występowaniu zakłóceń przy przesyłaniu sygnału.

Generalnie rzecz biorąc, wykonanie Volcano Gamer stoi na naprawdę wysokim poziomie - Modecom zadbał nie tylko o zastosowanie trwałych materiałów, ale i spasowanie poszczególnych elementów, przez co klawiatura nie chwieje się i nie trzeszczy w trakcie użytkowania. Pochwalić trzeba także modułową budowę pozwalającą na odczepienie sporej podstawki pod nadgarstki oraz dodatkowe funkcje multimedialne i systemowe ukryte pod kombinacjami klawiszy z przyciskiem Fn. Szkoda tylko, że nie udało się tu uniknąć wpadki ze słabymi podkładkami antypoślizgowymi, a nie obraziłbym się również na dodatkowe porty czy też dwustopniową regulację kąta nachylenia klawiatury. Nie zmienia to jednak faktu, że Volcano Gamer to naprawdę solidna i dobrze wykonana konstrukcja, która nie ma się czego wstydzić nawet w starciu z wyraźnie droższymi produktami.

Przełączniki i podświetlenie

Jeżeli zaś chodzi o przełączniki, to Modecom postawiło na chińskie Kailh w niebieskim kolorze, które są tak naprawdę tańszymi zamiennikami popularnych Cherry MX. Trzeba przyznać, że bardzo umiejętnie naśladują droższe „oryginały”, zapewniając nam naprawdę zbliżone doznania, co biorąc pod uwagę jakość „wisienek” trzeba zaliczyć na plus. Szkoda jedynie, że do wyboru mamy tylko niebieskie przełączniki, ponieważ ten dźwiękowo-dotykowy wariant jest chyba w najmniejszym stopniu preferowany przez graczy i częściej sięgają po niego osoby dużo piszące na komputerze. Tutaj mamy do czynienia z produktem stricte gamingowym, więc lepiej sprawdziłyby się bardziej uniwersalne brązowe przełączniki lub też czerwone dedykowane graniu, choć przesiadka z membranowej technologii i tak będzie bardzo wyraźna.

Kailh Blue, podobnie jak Cherry MX Blue, wymaga siły nacisku 60 g (choć aktywacja odbywa się przy 50 g) i tym przypadku także możemy liczyć na żywotność wynoszącą 50 mln kliknięć i 4 mm skok, gdzie aktywacja następuje po 2 mm. W bezpośrednim porównaniu można jednak wyczuć pewne subtelne różnice i „chińczyki” zdają się nieco delikatniejsze, przez co moment aktywacji jest nieco słabiej wyczuwalny, ale jako że jest to naprawdę głośny wariant „mechaników”, nie będziemy mieli problemu z jego usłyszeniem. Kailh pracują też odrobinę bardziej liniowo na całej swojej długości, po aktywacji nie następuje zapadanie przycisku. Ze względu na charakterystykę tych przełączników, zdają się one bardziej preferować takie gatunki, jak shootery, RPG czy MMO, a gorzej spisywać będą się z grami wymagającymi szybkości, czyli wszelkiego rodzaju RTS-ami i MOBA.  

Co prawda Volcano Gamer oferuje zaledwie jeden kolor podświetlenia (czerwony), ale za to nadrabia mnogością jego trybów i personalizacji. Na początek zaznaczę tylko, że iluminacja została bardzo dobrze zaimplementowana i każdy przycisk jest podświetlany indywidualnie oraz równomiernie. Trybów pracy jest naprawdę mnóstwo - od typowego pulsowania (szybkie) i oddychania (wolne), przez rozchodzenie się fali światła od miejsca naciśnięcia klawisza, aż po chwilowe podświetlanie ostatniego naciśniętego klawisza (plus dwa tryby demonstracyjne z wężem i iluminacją rzędów przycisków). Do tego możemy jeszcze wybrać prędkość i intensywność światła (3 stopnie) oraz zaprogramować aż 10 konfiguracji, w których będą podświetlone tylko wybrane klawisze (dopasowane do konkretnej gry lub do własnych preferencji).

Funkcje dodatkowe i oprogramowanie

Było trochę plusów, więc teraz słabe strony - wymieniając te największe bez wahania muszę wymienić brak oficjalnego wsparcia dla makr oraz dedykowanego oprogramowania. Oba aspekty są ze sobą powiązane i naprawdę szkoda, że producent nie zdecydował się na aplikację dla tej klawiatury, gdzie moglibyśmy nagrywać własne kombinacje klawiszy - dziwi też brak obsługi tej funkcji choćby z poziomu samego sprzętu. Na szczęście nie zabrakło tu pełnego Anti-Ghostingu, pozwalającego na wciśnięcie dowolnej kombinacji 104 klawiszy bez obaw o ich blokowanie. W razie potrzeby jest też opcja przełączania się na 6 przyciskowy NKR (N-Key Rollover), ale testy wykazały, że o ile ta pierwsza funkcja działa bez zarzutu, tak 6NKR nie pozwala na dowolne kombinacje (choć pokrywa zdecydowaną większość klawiszy wykorzystywanych w grach).  

Codzienne użytkowanie i granie

Najważniejszym testem było jednak sprawdzenie jak klawiatura radzi sobie w codziennym użytkowaniu, a przede wszystkim w grach. Biorąc pod uwagę to, co zobaczyłem dotychczas, obyło się bez większego zaskoczenia i Volcano Gamer praktycznie w 100% spełnił moje oczekiwania w tym zakresie. Choć sprzęt promowany jest jako profesjonalny, to e-sportowcy raczej rzadko sięgają po niebieskie przełączniki, co nie zmienia faktu, że te i tak bardzo dobrze spisywały się w gatunkach, gdzie mniej istotna jest szybkość naciskania klawiszy. Poza tym, bardzo wyraźnie wyczuwalny sygnał zwrotny na temat aktywacji klawiszy sprawia, że pisanie na tej klawiaturze to czysta przyjemność (chociaż nie jest to priorytet w przypadku gamingowego sprzętu). Pochwalić trzeba także komfort użytkowania urządzenia, na co wpływ mają wygodny układ klawiszy, podpórka pod nadgarstki i odpowiednie wyprofilowanie przycisków.  

Podsumowanie

Podsumowując, Modecom Volcano Gamer zasługuje na naprawdę wysoką ocenę i naszą rekomendację. Polski producent zadbał o prosty, funkcjonalny i nieprzesadzony design, pokusił się o wysokiej klasy materiały i przyłożył się do jakości wykonania. Poza tym, otrzymujemy naprawdę dobre mechaniczne przełączniki i choć zastosowany wariant nie ma najbardziej gamingowego charakteru i do tego jest naprawdę głośny, to jednak szybko się do niego przyzwyczajamy i zaczynamy dostrzegać jego przewagę nad membraną. Co więcej, twórcom udało się uniknąć większych wpadek i poza nie najlepszymi podkładkami antypoślizgowymi brakowało mi tu jedynie aplikacji ze wsparciem dla makr.

Modecom Volcano Gamer zaskakuje jakością wykonania i komponentów, które rzadko spotykane są w tej półce cenowej i polski „mechanik” wydaje się dobrym wyborem dla graczy, którzy chcą przesiąść się z membranowej klawiatury

Co w tym przypadku ma również bardzo duże znaczenie, klawiatura trafiła na rynek w atrakcyjnej jak na „mechanika” cenie, która wynosi 279 zł. Za podobny sprzęt konkurentów często trzeba zapłacić zdecydowanie więcej, więc w kontekście solidności i trwałości tej klawiatury warto mieć ją na uwadze, jeśli przymierzacie się do zakupu nowego urządzenia i postanowiliście w końcu postawić na wariant z mechanicznymi przełącznikami, ale nie chcecie od razu wydawać majątku na taki sprzęt. Mówiąc krótko, twórcy nie muszą się wstydzić swojego produktu, bo ten może śmiało stawać w szranki z bardziej uznanymi markami i wyjść z tego starcia zwycięsko – trzymamy kciuki za kolejne tak udane sprzęty.

 Modecom Volcano Gamer

jakość wykonania, prosty design, dobrze zrealizowano podświetlenie, opcjonalna podkładka pod nadgarstki, pełny Anti-Ghosting, dobrej jakości trwałe przełączniki mechaniczne

brak dedykowanego oprogramowania, niebieskie przełączniki Kailh nie należą do ulubionych wśród graczy

Cena (na dzień 26.06.2017) : około 280 zł

Gwarancja: 2 lata

Komentarze do: Wielki test klawiatur dla graczy – SilentiumPC GK530 Tournament Kailh Blue


Ładuję...