Choć Denuvo od lat uchodzi za jedno z najtrudniejszych do obejścia zabezpieczeń antypirackich w branży gier, to w ostatnim czasie nie radzi sobie najepiej.
Najnowsza odsłona przygód Jamesa Bonda nie zdołała długo opierać się hakerom. Zabezpieczenia zastosowane w 007 First Light zostały złamane bowiem niespełna dwa tygodnie po premierze, co ponownie rozgrzało dyskusję na temat skuteczności tego rozwiązania, choć nie da się ukryć, że kluczowy jest tu opór jakie stawia w pierwszych dniach/tygodniach po premierze, bo to one odpowiadają za największą sprzedaż.
Zabezpieczenia Denuvo zastosowane w 007 First Light zostały złamane niespełna dwa tygodnie po premierze.
13 dni wystarczyło na obejście Denuvo
007 First Light zadebiutowało 27 maja i szybko stało się jednym z najgłośniejszych tegorocznych gier. Według informacji krążących w sieci, za złamanie zabezpieczeń odpowiada osoba działająca pod pseudonimem voices38, która w ostatnich tygodniach regularnie radzi sobie z kolejnymi wersjami Denuvo. Tym razem obejście zabezpieczeń miało zająć zaledwie 13 dni. To świetnie pokazuje, że nawet najnowsze odsłony popularnego systemu DRM nie gwarantują pełnej ochrony przed piractwem.
Świetna sprzedaż, choć gra wciąż się nie zwróciła
Dla studia IO Interactive wiadomość o złamaniu zabezpieczeń nie musi jednak oznaczać katastrofy. Twórcy potwierdzili, że 007 First Light sprzedało już ponad 3 miliony egzemplarzy na wszystkich platformach, stając się najszybciej sprzedającą się produkcją w historii studia.
To imponujący wynik, choć gra nadal nie zwróciła kosztów produkcji. Według wcześniejszych doniesień całkowity budżet projektu, obejmujący również marketing, miał sięgnąć nawet 200 milionów dolarów. Jeśli informacje te są prawdziwe, byłaby to najdroższa produkcja rozrywkowa w historii Danii. Pytanie tylko czy teraz, po pojawieniu się pirackiej wersji, sprzedaż wyraźnie nie siądzie.
Denuvo często znika po premierze
Historia pokazuje jednak, że wielu wydawców traktuje Denuvo jako rozwiązanie tymczasowe. Po kilku miesiącach lub latach od premiery zabezpieczenia są często usuwane z gier, gdy ich największy potencjał sprzedażowy wygasa.
Na taki krok zdecydowały się m.in. Capcom, Square Enix, Bethesda, Warner Bros., Gearbox czy Bandai Namco. W ostatnich latach Denuvo zniknęło z takich tytułów jak Resident Evil Village, Final Fantasy XVI, Lies of P, Homeworld 3 czy Doom Eternal. Nie byłoby więc zaskoczeniem, gdyby podobny los spotkał w przyszłości również 007 First Light.
Co dalej z serią o Bondzie?
Sukces sprzedażowy sprawia, że przyszłość marki wydaje się bezpieczna. IO Interactive już zapowiedziało szereg aktualizacji, w tym tryb New Game+, fotomode, nowe misje oraz obsługę path tracingu na PC. Choć kontynuacja nie została jeszcze oficjalnie potwierdzona, zarówno studio, jak i Amazon Games otwarcie mówią o dalszych planach związanych z marką James Bond. Wszystko wskazuje więc na to, że agent 007 dopiero rozpoczyna nowy rozdział swojej historii w świecie gier.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:
007 First Light spiracone w niecałe 2 tygodnie po premierze, a gra wciąż się nie zwróciła