10 000 osób zostanie zatrudnionych do monitorowania filmów na YouTube?

10 000 osób zostanie zatrudnionych do monitorowania filmów na YouTube?

Google wpadł na pomysł by zatrudnić nawet około dziesięć tysięcy pracowników, których zadaniem byłoby monitorowanie treści dodawanych na YouTube. Ma to na celu szybsze oznaczanie treści, co z kolei wpłynie na szybkość uczenia się algorytmu.

Początek obecnego roku nie był dla popularnego serwisu zbyt dobry, ponieważ ze względu na coraz mniejszą wartość publikowanych tam filmików, reklamodawcy zaczęli się wycofywać, co przełożyło się na wprowadzenie bardziej rygorystycznych zmian w polityce. Teraz pojawił się problem dotyczący treści oznaczanych jako "przyjazne rodzinie", co Google zamierza rozwiązać poprzez zatrudnienie osób, których zadaniem byłoby sprawdzanie filmików i ręcznie oznaczanie ich, jako materiały odpowiednie lub niewłaściwe dla dzieci. Dotychczas filmiki były oznaczane przez algorytm, który automatycznie je sprawdzał i oznaczał, jednak zostało to ominięte poprzez dodawanie treści z aplikacji YouTube dla dzieci. 

Zatrudnienie tak dużej liczby osób do oznaczania treści, ma zwiększyć szybkość uczenia się algorytmu

Jeśli zawartość jest oznaczana ręcznie (przez człowieka), jako odpowiednią lub nieodpowiednią dla dzieci, to algorytm szybciej się uczy, ponieważ zwiększa się liczba treści przypisanych do każdej z kategorii. Podobno w obecnej chwili, algorytm jest w stanie przejąć niewłaściwe treści w ciągu ośmiu godzin od ich dodania. Zatem zaanażowanie tak dużej liczby osób wpłynie na szybkość i skuteczność. Dodatkowo dyrektor generalna YouTube'a poinformowała, że w przyszłym roku pojawią się raporty zawierające szczegółowe informacje na temat flag oraz objaśnienia lub komentarze dlaczego dany materiał narusza zasady serwisu. Obecne działanie algorytmu jest frustrujące dla wielu twórców, którzy wielokrotnie w swoich materiałach lub wpisach na serwisach społecznościowych przyznają, że ich materiał został niesłusznie oznaczony jako naruszający zasady. Być może sortowanie treści przez ludzi wpłynie pozytywnie na szkolenie algorytmu i problemy z błędnym oznaczeniem treści będą zdarzać się rzadziej.

Pokaż / Dodaj komentarze do: 10 000 osób zostanie zatrudnionych do monitorowania filmów na YouTube?

 0