To miał być żart. Gra stworzona przez 18-letniego Michaela Majora trafiła na Steam z ceną 200 dolarów i absurdalnym tytułem „This Game Costs $200”. Nikt nie spodziewał się spektakularnego sukcesu, a już szczególnie sam autor. Tymczasem po kilku miesiącach młody deweloper zobaczył na swoim koncie sprzedaż wartą około 1,4 mln dolarów. Przez chwilę wyglądało na to, że Major właśnie został milionerem.
Historia tej nietypowej gry pokazuje, jak nieprzewidywalny potrafi być rynek cyfrowej dystrybucji. Produkt, który miał być przede wszystkim żartem, nagle znalazł tysiące nabywców. Problem w tym, że ogromna część tych transakcji nie zakończyła się pozostaniem gry w bibliotekach klientów.
Gra za 200 dolarów miała być tylko żartem
Michael Major jest niezależnym twórcą gier, który eksperymentuje z nietypowymi pomysłami. „This Game Costs $200” jest kontynuacją wcześniejszego projektu zatytułowanego „This Game Costs $10”. Sam tytuł najważniejszego dzieła Majora zdradza jego podstawowy koncept.
Gra kosztuje 200 dolarów. Na Steamie to kwota niemal absurdalna. Platforma Valve jest pełna produkcji dostępnych za kilkanaście, kilkadziesiąt czy nawet kilkaset złotych, ale cena na poziomie 200 dolarów natychmiast wyróżnia produkt na tle niemal całego katalogu.
Major nie próbował jednak stworzyć wysokobudżetowej produkcji konkurującej z największymi studiami. Jego gra przypomina klasyczne 16-bitowe RPG i wykorzystuje przede wszystkim humor oraz nietypowe założenie. To wystarczyło, aby zainteresowali się nią gracze.
Na ekranie pojawiło się 1,4 mln dolarów
Prawdziwy szok nastąpił dopiero kilka miesięcy po premierze. Major zalogował się na Steamie i zobaczył dane sprzedażowe swojej produkcji. Kwota robiła ogromne wrażenie: około 1,4 mln dolarów przychodu.
Dla 18-letniego niezależnego twórcy była to suma wręcz niewiarygodna. Według jego relacji znaczną część zakupów wygenerowali użytkownicy z Chin. Wśród danych dotyczących sprzedaży znalazło się aż 6705 nabywców z tego kraju. Major przyznał później, że początkowo nie wiedział, co właściwie się wydarzyło.
„Chyba prawie umarłem” – powiedział w rozmowie z WMUR-TV.
Nic dziwnego. Dla początkującego twórcy wynik rzędu 1,4 mln dolarów wygląda jak finansowy przełom. Tyle że Steam miał dla niego jeszcze jedną niespodziankę.
Miliony zniknęły przez zwroty
Wkrótce po ogromnym skoku sprzedaży zaczęły pojawiać się zwroty. I nie były to pojedyncze przypadki. Polityka Steam pozwala w określonych warunkach odzyskać pieniądze za zakupioną grę. Jednym z kluczowych kryteriów jest czas spędzony w produkcji. Standardowo użytkownik może ubiegać się o zwrot, jeśli grał krócej niż dwie godziny i od zakupu nie minęło więcej niż 14 dni.
W przypadku „This Game Costs $200” mechanizm ten doprowadził do sytuacji, w której ogromny przychód z początkowych transakcji nie przełożył się na podobny wynik finansowy autora.
Po zakończeniu fali zwrotów Majorowi zostało około 2000 dolarów. Z 1,4 mln dolarów zostało więc niewiele ponad symboliczna część pierwotnej kwoty.
Tylko 10 osób naprawdę zostało z grą
W całej tej historii jest jeszcze jeden szczegół, który brzmi niemal jak puenta żartu. Według Majora ostatecznie około 10 osób zatrzymało grę i zapłaciło za nią pełną cenę. To oznacza, że „This Game Costs $200” znalazło zaledwie garstkę graczy gotowych faktycznie posiadać ją w swojej bibliotece.
Największą jednak zagadką pozostaje źródło tak ogromnego zainteresowania. Major nie zakładał, że jego gra nagle stanie się masowym hitem. Sam podejrzewa, że produkcja mogła zostać w jakiś sposób wypromowana w mediach społecznościowych. Nie ma jednak pewności, kto miałby za tym stać ani jaki był dokładny cel takiej kampanii.
Twórca wspomniał również o jeszcze bardziej nietypowej możliwości. Jego zdaniem drogie gry na Steamie mogą być wykorzystywane w schematach związanych z praniem pieniędzy lub innymi nadużyciami finansowymi. Nie przedstawił jednak dowodów potwierdzających, że właśnie taki mechanizm zadziałał w przypadku jego produkcji.
Istnieje także bardziej przyziemne wyjaśnienie. Część użytkowników może dokonywać zakupów z powodów niezwiązanych z samą grą, a później korzystać z mechanizmu zwrotów. W grę mogą wchodzić również systemy nagród, aktywność kont oraz inne mechanizmy funkcjonujące wokół platformy Steam.
Bez dostępu do danych Valve nie sposób jednoznacznie ustalić, dlaczego akurat ta niewielka produkcja wygenerowała tak nietypowy wykres sprzedaży.
Paradoksalnie całe zamieszanie nie musi być dla Majora złą wiadomością.
Jego gra zyskała ogromny rozgłos, a młody deweloper został zauważony znacznie szerzej, niż mógł zakładać w momencie premiery. Dla niezależnego twórcy taka ekspozycja może być równie cenna jak bezpośredni przychód ze sprzedaży. Pojawiły się również recenzje, które podchodzą do produkcji z charakterystycznym dla tego projektu poczuciem humoru.
Jeden z użytkowników zarzucił grze, że posiada aż 10 różnych zakończeń. Sam komentarz może być kolejnym elementem trollingu wokół produkcji, ale jego autor dodał coś jeszcze: chętnie kupiłby następną grę Majora, gdyby była znacznie tańsza. Trudno o bardziej pasującą recenzję dla produkcji zatytułowanej „This Game Costs $200”.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:
18-latek zarobił 1,4 mln dolarów na Steam. Chwilę później większość mu zabrali