Micron Technology wchodzi w 2026 rok z wynikami, które pokazują gwałtowną zmianę w globalnym rynku pamięci. Producent DRAM i NAND odnotował jeden z najlepszych kwartałów w swojej historii, a jego prognozy wskazują na wieloletni boom napędzany przez sztuczną inteligencję, motoryzację i robotykę. W centrum tej transformacji znajdują się nowe wymagania technologiczne, które całkowicie zmieniają skalę zapotrzebowania na pamięć operacyjną.
W drugim kwartale 2026 roku Micron osiągnął przychody na poziomie 23,86 miliarda dolarów. Rok wcześniej firma raportowała nieco ponad 8 miliardów dolarów. Skok przychodów jest jednym z najbardziej spektakularnych w całej branży półprzewodników. Zysk netto również wzrósł do poziomu 13,8 miliarda dolarów, podczas gdy w analogicznym okresie poprzedniego roku wynosił 1,58 miliarda dolarów. Tak duża poprawa wyników odzwierciedla rosnące znaczenie pamięci w erze sztucznej inteligencji.
Prezes Sanjay Mehrotra wskazuje na trzy główne czynniki stojące za wzrostem. Pierwszym jest rosnący popyt napędzany przez AI. Drugim ograniczona podaż na rynku. Trzecim skuteczna realizacja strategii produkcyjnej.
Nowy model współpracy z klientami
Micron zmienia sposób zawierania umów z partnerami. Firma podpisuje wieloletnie kontrakty obejmujące konkretne zobowiązania dotyczące dostaw i wolumenów. Nowy model ma zapewnić większą stabilność biznesu oraz lepszą przewidywalność przychodów. Jedna z umów została już podpisana na pięć lat, a producent zapowiada kolejne porozumienia tego typu. Równolegle firma inwestuje w rozwój produkcji. Nowe procesy technologiczne mają zwiększyć moce wytwórcze o około 20 procent jeszcze w tym roku.
Nadchodzi era gigantycznego zapotrzebowania na pamięć
Najbardziej spektakularne prognozy dotyczą motoryzacji i robotyki. Według Microna samochody autonomiczne będą wymagały ponad 300 GB pamięci DRAM. To ogromny skok w porównaniu z obecnymi rozwiązaniami, które wykorzystują około 16 GB. Rozwój pojazdów autonomicznych na poziomie L4 oznacza konieczność przetwarzania ogromnych ilości danych w czasie rzeczywistym. Każdy system musi analizować obraz, dane z czujników oraz informacje o otoczeniu.
Podobne wymagania będą dotyczyć robotów. Micron przewiduje, że przyszłe maszyny będą korzystać z platform obliczeniowych porównywalnych z tymi stosowanymi w zaawansowanych pojazdach. To oznacza setki gigabajtów pamięci RAM oraz rozbudowane systemy pamięci masowej.
Robotyka jako nowy gigant rynku
Zdaniem szefa Microna świat stoi u progu wieloletniego wzrostu w sektorze robotyki. Firma widzi w nim jedną z największych przyszłych kategorii produktów technologicznych. Rozwój robotów przemysłowych, usługowych i konsumenckich będzie generował ogromne zapotrzebowanie na komponenty pamięci. To segment, który może z czasem dorównać znaczeniem rynkowi komputerów osobistych i smartfonów.
Problemy na rynku PC i smartfonów
Równocześnie Micron ostrzega przed spowolnieniem w tradycyjnych segmentach rynku. Sprzedaż komputerów osobistych i smartfonów może spaść w 2026 roku o kilkanaście procent. Jednym z powodów są niedobory pamięci, które wpływają na ceny i dostępność urządzeń. W dłuższej perspektywie firma widzi jednak potencjał wzrostu także w tych kategoriach, ponieważ sztuczna inteligencja zwiększa zapotrzebowanie na zasoby sprzętowe.
Micron analizuje także przyszłość nowych typów pamięci, w tym rozwiązań takich jak HBF, rozwijanych między innymi przez SK Hynix oraz SanDisk.vTechnologia ta ma łączyć cechy pamięci RAM i SSD, oferując kompromis między wydajnością a kosztem. Na razie pozostaje w fazie wczesnych analiz i wymaga dalszej współpracy z klientami.
Niedobory pamięci nie znikną
Mimo dynamicznego wzrostu produkcji Micron nie nadąża za popytem. Firma przyznaje, że rozwijałaby się szybciej, gdyby mogła szybciej budować nowe fabryki. W praktyce oznacza to utrzymujące się niedobory pamięci na rynku. Sytuacja wpływa na ceny komponentów i może przełożyć się na koszt końcowych urządzeń, w tym samochodów oraz sprzętu elektronicznego.
Rynek reaguje ostrożnie
Mimo bardzo dobrych wyników finansowych inwestorzy zareagowali chłodno. Po publikacji raportu kurs akcji spadł w handlu posesyjnym. To sygnał, że rynek z jednej strony dostrzega potencjał wzrostu, a z drugiej obawia się ograniczeń produkcyjnych i zmienności popytu.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!
Pokaż / Dodaj komentarze do:
300 GB RAM w samochodzie? Producenci pamięci już się nie mogą doczekać