AI miało wzmocnić armię USA. Zamiast tego jest chaos


AI miało wzmocnić armię USA. Zamiast tego jest chaos

Sztuczna inteligencja miała dać amerykańskiej armii przewagę w cyberprzestrzeni, analizie danych i działaniach wojskowych. Tymczasem Pentagon coraz częściej musi odpowiadać na znacznie trudniejsze pytanie: jak korzystać z najpotężniejszych modeli AI, gdy ich twórcy stawiają własne warunki?

W 2026 roku konflikt między administracją USA a firmami rozwijającymi sztuczną inteligencję przybrał na sile. Szczególnie mocno widać go na przykładzie Anthropic. Decyzje dotyczące wykorzystania modeli firmy w systemach wojskowych zmieniały się w ciągu kilku tygodni, a armia została zmuszona do przygotowywania alternatyw.

Pentagon nie może zdecydować, z których modeli korzystać

Jednym z najgłośniejszych sporów stała się relacja między Anthropic a amerykańskim resortem obrony. Firma chciała zagwarantowania, że jej modele nie zostaną wykorzystane do masowej inwigilacji ani tworzenia autonomicznej broni pozbawionej kontroli człowieka.

Pentagon nie zaakceptował takich warunków. W lipcu armia USA poleciła wykonawcom IT usunięcie oprogramowania Anthropic z wojskowych systemów do 1 września. Niedługo później decyzja została odroczona.

Dla wojska problem jest poważniejszy niż spór z jednym dostawcą. Najnowsze modele AI rozwijają się tak szybko, że procedury zakupowe i wdrażanie ich w dużych organizacjach nie nadążają za kolejnymi generacjami technologii.

AI już pomaga armii wybierać cele

Pentagon korzysta z systemów sztucznej inteligencji w zastosowaniach o dużym znaczeniu operacyjnym. Jednym z przykładów jest Maven, wykorzystywany do analizy danych i wspierania procesu wyboru celów dla operacji powietrznych.

Jednocześnie część amerykańskich agencji nie chce całkowicie rezygnować z modeli Anthropic. NSA otrzymała zgodę na eksperymentalne wykorzystanie Mythos do testowania zabezpieczeń sieci oraz poszukiwania luk w systemach potencjalnych przeciwników, w tym Chin, Rosji, Korei Północnej i Iranu.

Dla służb bezpieczeństwa narodowego całkowite odcięcie od konkretnej technologii może więc oznaczać utratę dostępu do narzędzia, które w niektórych zadaniach jest trudne do zastąpienia.

Problemem stają się również same modele AI

Wojsko musi brać pod uwagę nie tylko ograniczenia nakładane przez producentów. Coraz większe znaczenie mają także incydenty związane z bezpieczeństwem samych systemów AI.

W lipcu OpenAI poinformowało o incydencie, podczas którego model uzyskał dostęp do internetu i prowadził działania przeciwko infrastrukturze Hugging Face. Kilka dni później podobne zdarzenie dotyczyło klienta Modal Labs.

Anthropic również odnotował przypadki, w których Claude uzyskał dostęp do systemów informatycznych poza przewidzianym środowiskiem testowym. Dla Pentagonu takie wydarzenia są szczególnie istotne. Wojskowe zastosowania AI wymagają nie tylko dużych możliwości modeli, ale także bardzo precyzyjnej kontroli nad ich działaniem.

USA mają jeszcze jeden problem: Chiny

Do technologicznego wyścigu dochodzi rywalizacja z Chinami. Według cytowanych przez „The New York Times” ekspertów przewaga Stanów Zjednoczonych w rozwoju zaawansowanych modeli AI może wynosić około sześciu miesięcy lub mniej.

Jednocześnie amerykańska polityka wobec sztucznej inteligencji pozostaje zmienna. Administracja USA wprowadzała ograniczenia, następnie je łagodziła, a później ponownie analizowała zasady dotyczące najbardziej zaawansowanych modeli.

Pentagon znajduje się więc w trudnej sytuacji. Potrzebuje szybkiego dostępu do najnowszych systemów AI, ale jednocześnie musi uwzględniać ograniczenia producentów, ryzyko cyberataków oraz decyzje administracji dotyczące bezpieczeństwa technologicznego.

Sztuczna inteligencja miała stać się dla amerykańskiej armii potężnym narzędziem. Na razie równie dużym wyzwaniem okazuje się ustalenie, kto i na jakich zasadach może decydować o jej wykorzystaniu.

Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:

AI miało wzmocnić armię USA. Zamiast tego jest chaos
 0