Wyrok niemieckiego sądu może zmienić sposób, w jaki uczelnie podchodzą do korzystania z nowoczesnych narzędzi. Sędziowie uznali, że użycie AI bez ujawnienia stanowi nieuczciwość akademicką.
Orzeczenie dotyczy spraw studentów Uniwersytetu w Kassel, których prace wzbudziły podejrzenia wykładowców. Jedna osoba przyznała się do korzystania z AI, druga zwróciła uwagę egzaminatorów niespójnością między poziomem pracy a wiedzą prezentowaną podczas obrony.
W Stanach Zjednoczonych, według badania Gallupa, 69% studentów korzysta ze sztucznej inteligencji w trakcie zajęć co najmniej raz w miesiącu. Prawie połowa (42%) stwierdziła, że są zniechęcani do korzystania ze sztucznej inteligencji na ich uczelni, ale jest to dozwolone w pewnych okolicznościach.
Google to nie to samo co AI
Kluczowym elementem wyroku jest rozróżnienie między narzędziami takimi jak Google a systemami generatywnymi. Sąd uznał, że wyszukiwarka dostarcza materiały, które użytkownik musi samodzielnie przeanalizować, ocenić i wykorzystać, problem w tym, że obecnie już nawet sama wyszukiwarka dostarcza podsumowania wygenerowane przez algorytmy.
W przypadku zapytań wysyłanych do systemów sztucznej inteligencji sytuacja wygląda inaczej niż w samej przeglądarce. Chatbot tworzy gotowe fragmenty tekstu, buduje strukturę argumentacji i prowadzi tok rozumowania, powodując, że większość pracy wykonuje algorytm, a nie cżłowiek, a taki sposób tworzenia pracy narusza podstawowe zasady samodzielności wymagane w środowisku akademickim. Sąd zwrócił konkretnie uwagę na charakterystyczny styl pisanoa chatbotów, w którym dominują powtarzalne, przesadnie pozytywne sformułowania, nawet przy neutralnych zagadnieniach technicznych.
Granica dopuszczalnego użycia
Wyrok oczywiście nie oznacza całkowitego zakazu korzystania z AI. Sąd wyraźnie oświadczył, że znaczenie ma sposób użycia, jednak nawet jednorazowe wykorzystanie narzędzia bez wskazania tego faktu może zostać uznane za oszustwo. Z tego wszystkiego nalezy wykluczyć proste zastosowania,wliczając w to takie podstawy, jak sprawdzanie pisowni czy korekta językowa, które nie są traktowane jako naruszenie zasad.
Studenci już korzystają z AI na masową skalę i nie przestaną
Popularność narzędzi opartych na sztucznej inteligencji gwałtownie wystrzeliła. Badania przeprowadzone w Stanach Zjednoczonych wskazują, że większość studentów sięga po tego typu rozwiązania regularnie. Uczelnie oczywiście próbują nadążyć za zmianami, jednak sytuacja wygląda podobnie, jak z prawem krajowym, gdzie przepisy i wytyczne często pozostają niejednoznaczne. Wyrok z Kassel może stać się punktem odniesienia dla kolejnych decyzji.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:
AI na studiach to oszustwo - sąd nie ma wątpliwości. Google jest wyjątkiem