AI rozwija się zbyt szybko. Zabraknie prądu dla przemysłu, domów i szpitali


AI rozwija się zbyt szybko. Zabraknie prądu dla przemysłu, domów i szpitali

Przez ostatnie dwa lata dyskusja o sztucznej inteligencji koncentrowała się głównie wokół jej możliwości. Kolejne modele stają się coraz bardziej zaawansowane, firmy inwestują miliardy dolarów w rozwój AI, a rządy prześcigają się w planach budowy nowych centrów danych. Coraz częściej pojawia się jednak pytanie, które jeszcze niedawno pozostawało na marginesie technologicznej debaty: skąd wziąć energię potrzebną do zasilania tej rewolucji?

Niepokojące ostrzeżenie w tej sprawie przedstawił prezes Banku Anglii Andrew Bailey. Uważa on, że sztuczna inteligencja może już w niedalekiej przyszłości osiągnąć poziom rozwoju, którego nie będą w stanie obsłużyć istniejące sieci energetyczne.

AI rozwija się szybciej niż infrastruktura

Podczas wystąpienia w szkockim Kirkcaldy Bailey zwrócił uwagę na problem, który zaczyna coraz mocniej niepokoić ekonomistów, operatorów sieci energetycznych i polityków. Bailey twierdzi, że sztuczna inteligencja bardzo szybko zbliża się do momentu, w którym będzie zdolna wykonywać znacznie więcej zadań, niż pozwolą na to dostępne zasoby energetyczne. Ograniczeniem nie stanie się już moc obliczeniowa algorytmów ani jakość modeli językowych. Barierą może okazać się zwykła dostępność energii elektrycznej.

To istotna zmiana perspektywy, bo przez lata zakładano, że rozwój AI będzie zależał głównie od postępu technologicznego. Coraz częściej okazuje się jednak, że równie ważne stają się elektrownie, sieci przesyłowe oraz tempo rozbudowy infrastruktury energetycznej.

Andrew Bailey twierdzi, że możliwości sztucznej inteligencji przewyższają zapotrzebowanie na energię potrzebną do jej uruchomienia, co zmusza rządy do „bardzo ważnych wyborów społecznych”

Nadchodzą trudne decyzje

Bailey nie ukrywał, że problem może wymusić podejmowanie bardzo trudnych decyzji dotyczących podziału dostępnych zasobów. W swoim wystąpieniu wskazał na potencjalne konflikty pomiędzy różnymi sektorami gospodarki. Z jednej strony sztuczna inteligencja może przyspieszać badania medyczne, wspierać odkrycia naukowe i pomagać w tworzeniu nowych terapii. Z drugiej strony te same zasoby energetyczne mogą być potrzebne do funkcjonowania przemysłu lub infrastruktury krytycznej.

Według prezesa Banku Anglii pytanie nie dotyczy już wyłącznie tego, co AI będzie potrafiła zrobić. Coraz ważniejsze staje się to, na które zastosowania społeczeństwa będą chciały przeznaczyć ograniczone zasoby energii.

Centra danych pochłaniają coraz więcej prądu

W ostatnich miesiącach wiele raportów wskazywało na gwałtownie rosnące zapotrzebowanie energetyczne związane z rozwojem sztucznej inteligencji. Nowoczesne centra danych wyposażone w tysiące procesorów graficznych działają praktycznie bez przerwy. Trenowanie zaawansowanych modeli AI wymaga ogromnych ilości energii, a późniejsza obsługa milionów użytkowników generuje kolejne obciążenie dla sieci. W Europie temat staje się coraz bardziej widoczny. Instytucje unijne już zwracały uwagę na konieczność ograniczania zużycia energii w godzinach największego obciążenia. Jednocześnie operatorzy sieci przygotowują się na dalszy wzrost zapotrzebowania ze strony sektora technologicznego.

Ameryka inwestuje biliony dolarów

Skala wyzwań najlepiej widoczna jest w Stanach Zjednoczonych. Amerykańskie przedsiębiorstwa energetyczne planują przeznaczyć około 1,4 biliona dolarów na rozwój infrastruktury do końca dekady. Znaczna część tych inwestycji ma pomóc sprostać rosnącym wymaganiom centrów danych budowanych przez największych graczy rynku AI. Microsoft, Google, Amazon, Meta czy OpenAI prowadzą wyścig o coraz większą moc obliczeniową. Każda nowa generacja modeli wymaga dodatkowych zasobów, a każda kolejna inwestycja zwiększa presję na lokalne systemy energetyczne.

Dla operatorów sieci oznacza to konieczność szybkiego zwiększania mocy produkcyjnych oraz modernizacji istniejącej infrastruktury.

AI może stać się ofiarą własnego sukcesu

Paradoks całej sytuacji polega na tym, że sztuczna inteligencja rozwija się szybciej niż fizyczna infrastruktura potrzebna do jej utrzymania. Budowa nowego modelu AI może trwać miesiące. Budowa elektrowni, linii przesyłowych lub dużych instalacji energetycznych zajmuje często wiele lat.

To właśnie ten rozdźwięk zaczyna budzić obawy ekspertów. Nawet jeśli firmy technologiczne będą dysponowały odpowiednio zaawansowanymi algorytmami, ich wdrażanie może napotykać bariery wynikające z ograniczonej dostępności energii.

Co z miejscami pracy?

Prezes Banku Anglii uważa, że sztuczna inteligencja będzie jednocześnie eliminować część zawodów i tworzyć zupełnie nowe specjalizacje. Jego zdaniem rynek pracy przejdzie transformację podobną do tych, które towarzyszyły wcześniejszym przełomom technologicznym. Nie spodziewa się jednak scenariusza zakładającego masowe bezrobocie. W jego ocenie pojawią się nowe profesje związane z analizą danych, zarządzaniem systemami AI oraz obsługą infrastruktury cyfrowej.

Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:

AI rozwija się zbyt szybko. Zabraknie prądu dla przemysłu, domów i szpitali
 0