AI zaczyna kosztować zbyt dużo. Tajlandia zakazuje budowy centrów danych


AI zaczyna kosztować zbyt dużo. Tajlandia zakazuje budowy centrów danych

Władze Tajlandii zawiesiły budowę wszystkich centrów danych w kraju do czasu opracowania przepisów regulujących ich funkcjonowanie. Po zakończeniu moratorium kraj może wprowadzić „opłatę za użytkowanie zasobów” dla centrów danych.

Tajlandzka  Narodowa Rada Rozwoju Gospodarczego i Społecznego nakazała wstrzymanie budowy wszystkich centrów danych w kraju. Przyczyny zakazu nie zostały ujawnione. Publikacja zauważa jedynie, że niezadowolenie społeczne z rozwoju centrów danych stało się poważnym problemem w Tajlandii. Wiadomo już, że rozważane jest wprowadzenie „opłaty za użytkowanie zasobów”, aby zapobiec wzrostowi wydatków mieszkańców na centra danych.

Decyzja pozostanie w mocy do czasu opracowania pełnego pakietu dokumentów regulacyjnych dla branży. Harmonogram tych prac nie został jeszcze ustalony.

Rada Narodowa planuje najpierw zebrać i ocenić wszystkie informacje dotyczące centrów danych zużywających ponad 2 MW energii elektrycznej. W komunikacie wydanym po posiedzeniu Komitetu Polityki ds. Centrów Danych, premier i minister spraw wewnętrznych Anutin Charnvirakul stwierdził, że rząd nie dysponuje wiarygodnymi danymi dotyczącymi liczby istniejących obiektów ani planów budowy nowych centrów danych.

Tajlandia nie chce jednak stracić inwestorów

Rada ds. Rozwoju Gospodarczego i Społecznego dała operatorom i inwestorom tydzień na przekazanie informacji na temat swoich działań, co jest niezbędne do opracowania jednolitych ram regulacyjnych.

Charnvirakul nazwał centra danych ważnym elementem gospodarki. Władze zamierzają jasno zaplanować, ile centrów danych potrzebuje kraj i jaki format powinny one przyjąć, a także opracować system oceny przyszłych projektów, aby zapewnić, że „przyniosą one Tajlandii jak największe korzyści”. Oczekuje się, że efektem tych prac będzie zaawansowany ekosystem centrów danych , który „stworzy namacalną i zrównoważoną wartość dodaną dla tajskiej gospodarki”.

Według raportu Międzynarodowego Funduszu Walutowego z października 2024 r. dotyczącego światowej bazy danych projekcji ekonomicznych PKB Tajlandii według parytetu siły nabywczej wyniósł 8,5 biliona bahtów (627 miliardów dolarów), co czyni ten kraj drugą co do wielkości gospodarką w Azji Południowo-Wschodniej po Indonezji .

Przyciąganie inwestycji 

Według analityków z firmy konsultingowej Kearney, w 2024 roku Tajlandia zajmowała również drugie miejsce na świecie w rankingu najbardziej obiecujących krajów rozwijających się pod względem rozwoju sektora półprzewodników, ustępując jedynie Indiom .

W lutym 2025 roku usłyszo planach Tajlandii, mających na celu wzmocnienie pozycji w produkcji półprzewodników i innych produktów elektronicznych poprzez inwestycje zagraniczne. Do 2029 roku krajowy przemysł półprzewodników miał przyciągnąć dodatkowe 500 miliardów bahtów (około 15 miliardów dolarów) kapitału zagranicznego. Rozwój półprzewodników mocy , wykorzystywanych między innymi w centrach danych, został uznany za obszar priorytetowy.

Poważnym regionalnym konkurentem Tajlandii w tym względzie jest Malezja. Od 2024 roku to małe państwo pozycjonuje się jako „neutralne terytorium”, otwarte dla inwestorów z całego świata. 

Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:

AI zaczyna kosztować zbyt dużo. Tajlandia zakazuje budowy centrów danych
 0