Alergia na WiFi i sygnał komórkowy - czy to tylko kolejne dziwactwo?

Alergia na WiFi i sygnał komórkowy - czy to tylko kolejne dziwactwo?

Pochodząca z południowo-zachodniej Anglii Rosi Gladwell, znalazła się ostatnio w centrum uwagi po zdiagnozowaniu przez siebie wrażliwości na promieniowanie elektromagnetyczne. Do ochrony przed Wi-Fi i innymi źródłami fal elektromagnetycznych kupiła ręczny detektor promieniowania oraz śpiwór wykonany m.in. ze srebra i miedzi, którą używa wraz z folią ochronną. Prowadzi również kampanię edukacyjną na temat niebezpieczeństw związanych z Wi-Fi i martwi się o przyszłość, w której 5G będzie rozpowszechnione. Ostatnio coraz więcej mówi się o wpływie fal elektromagnetycznych na ciało człowieka, a do zwiększonej wrażliwości na promieniowanie przyznaje się m.in. sam Michał Kiciński, założyciel CD Projekt Red - studia, którego chyba nikomu nie trzeba przedstawiać. Kiciński postanowił nawet stworzyć  minimalistyczny telefon komórkowy Mudita Pure, który ma pomóc zminimalizować SAR i poprawić jakość życia [zobacz: Założyciel CD Projekt Red wprowadza minimalistyczny telefon Mudita Pure].

Rosi przyznaje się, że promieniowanie działa na nią jak ciężka alergia. Nawet sam Marcin Kiciński przyznaje się do wrażliwości na promieniowanie elektromagnetyczne, które powoduje u niego dyskomfort.

Rosi twierdzi, że czuje się słaba, zadyszana, a na jej twarzy pojawiają się zmiany powodu promieniowania elektromagnetycznego emitowanego m.in. ze źródeł Wi-Fi. Ponad sześć lat temu zdiagnozowała u siebie wrażliwość na Promieniowanie elektromagnetyczne -Rosi wyłączyła wtedy Wi-Fi i bezprzewodowe telefony stacjonarne w swoim domu i po 10 minutach poczuła się lepiej.  Po wykryciu swojej alergii, postanowiła spędzić większość czasu na południowym wybrzeżu Hiszpanii w Andaluzji, gdzie ona i jej mąż mieszkają w ich domu wakacyjnym. Podczas 30-godzinnych podróży promem przez Morze Śródziemne Rosi używa również miedzianego śpiwora w celu ochrony, co według niej jest niezbędne dla dobrego snu. Od dłuższego czasu prowadzi kampanię na rzecz informowania innych o zagrożeniach związanych z Wi-Fi. W 2016 roku zwróciła się nawet do  burmistrza Matii Gonzalesa Braosa z Polopos w Granadzie, w Andaluzji i spotkała się z nim, by omówić usunięcie Wi-Fi z miasta.

"Jestem pod ogromnym wrażeniem naszego lokalnego burmistrza i tego, jak poważnie podchodzi do sprawy" - powiedziała wówczas w wywiadzie dla Olive Press. "Mówiąc o zagrożeniach związanych z technologią WiFi, wpadł on na pomysł ograniczenia godzin dostępu do sieci w miasteczku, ustawiając wyłączniki czasowe w routerach w szkole, ratuszu i gabinetach lekarskich". Rosi unika także dużych miast, zatłoczonych restauracji. Woli siedzieć na zewnątrz w kawiarniach, a także zabiera ze sobą detektor promieniowania na kolacje, co pomaga jej znaleźć odpowiednie miejsce w lokalu. Wiele osób zapewne (co w pewien sposób zrozumiałe) odbierze Rosi, jako osobę z foliową czapeczka na głowie, która unika wykrycia przez satelity. Przykład Kicińskiego pokazuje jednak, że do wrażliwości na promieniowanie elektromagnetyczne przyznają się również osoby na wysokich stanowiskach i poważane w społeczeństwie. Opinia społeczna jest podzielona i wiele osób uważa, że 5G jest groźne dla zdrowia. Czy to są tylko objawy paranoi okaże się zapewne po latach, a póki co na osobach obawiających się o swoje zdrowie zarabiają firmy, które prześcigają się w produkcji specjalnych akcesoriów jak wspomniany śpiwór, czy [to nie żart] majtki chroniące przez promieniowaniem komórkowym - choć w przypadku mężczyzn noszących telefon cały dzień w kieszeni, może nie jest to wcale takie głupie? ;)

Pokaż / Dodaj komentarze do: Alergia na WiFi i sygnał komórkowy - czy to tylko kolejne dziwactwo?

 0