Sztuczna inteligencja napędza bezprecedensowy rozwój centrów danych na całym świecie, a wraz z nim rośnie zainteresowanie tym, ile energii i zasobów naturalnych potrzebują cyfrowe imperia największych firm technologicznych. Amazon po raz pierwszy tak szczegółowo odniósł się do jednego z najbardziej kontrowersyjnych tematów branży – zużycia wody przez infrastrukturę obsługującą usługi chmurowe i systemy AI.
Firma ujawniła, że jej centra danych zużyły w ubiegłym roku 2,5 miliarda galonów wody. To liczba, która robi ogromne wrażenie, choć Amazon przekonuje, że na tle konkurencji wypada wyjątkowo oszczędnie.
2,5 miliarda galonów. Ile to właściwie jest?
Podana przez Amazon wartość odpowiada około 9,46 miliarda litrów wody. To ilość trudna do wyobrażenia, dlatego postaramy się to bardziej zobrazować. Taka objętość wystarczyłaby do napełnienia niemal 3800 basenów olimpijskich. To również równowartość dziesiątek tysięcy litrów zużywanych każdego dnia przez całe miasta średniej wielkości.
Jednocześnie Amazon podkreśla, że sama skala zużycia nie oddaje pełnego obrazu. Według firmy znacznie ważniejsze jest to, ile wody potrzeba do wygenerowania określonej ilości mocy obliczeniowej.
Amazon porównuje się z Microsoftem, Google i Metą
Według danych przedstawionych przez AWS, czyli dział chmurowy Amazona, w 2025 roku zużycie wody wynosiło średnio 0,12 litra na każdą kilowatogodzinę wykorzystaną przez centra danych. Dla porównania Microsoft raportował 0,27 litra na kWh, Meta 0,19 litra na kWh, natomiast Google według najnowszych dostępnych danych osiągnął poziom 1,15 litra na kWh.
Amazon przekonuje, że jego wynik należy do najlepszych w całej branży. Firma twierdzi również, że średnia dla sektora centrów danych jest wielokrotnie wyższa niż wskaźniki osiągane przez AWS.
To ważny argument w czasie, gdy rozwój sztucznej inteligencji powoduje gwałtowny wzrost zapotrzebowania na nowe serwerownie. Każdy kolejny model AI wymaga ogromnej mocy obliczeniowej, a ta generuje coraz większe ilości ciepła.
Centra danych potrzebują chłodzenia. Właśnie tutaj pojawia się problem
Największym wyzwaniem dla operatorów centrów danych pozostaje utrzymanie odpowiedniej temperatury serwerów. Amazon twierdzi, że w około 90 proc. przypadków jego obiekty korzystają z tzw. darmowego chłodzenia powietrzem. W praktyce oznacza to wykorzystanie warunków atmosferycznych do obniżania temperatury bez konieczności intensywnego używania wody.
Sytuacja zmienia się podczas upałów. Gdy temperatura otoczenia przekracza około 29,5 stopnia Celsjusza, uruchamiane są systemy chłodzenia wyparnego. W takim procesie woda pomaga schłodzić powietrze trafiające do infrastruktury serwerowej.
To właśnie wtedy zużycie wody gwałtownie rośnie. Amazon przekonuje jednak, że alternatywa wcale nie byłaby bardziej ekologiczna.
Mniej wody, więcej prądu
Firma zwraca uwagę, że część operatorów wykorzystuje klasyczne agregaty chłodnicze działające podobnie do ogromnych klimatyzatorów. Takie rozwiązania ograniczają zużycie wody, ale wymagają znacznie większych ilości energii elektrycznej. Według Amazona różnica może wynosić od 25 do nawet 35 proc.
Z perspektywy przedsiębiorstwa oznacza to trudny kompromis między wodą a energią. W niektórych przypadkach wykorzystanie większej ilości wody pozwala ograniczyć zużycie prądu oraz emisje związane z jego produkcją. Dlatego AWS zdecydował się nawet na podniesienie temperatur pracy części obiektów. Wewnętrzne analizy firmy wykazały, że dwa niemal identyczne centra danych funkcjonujące w różnych warunkach termicznych osiągały znacząco odmienne wyniki. W jednym z nich zużycie wody było niższe o około połowę.
AI napędza nowy wyścig o zasoby
Dyskusja wokół zużycia wody przez gigantów technologicznych staje się coraz bardziej gorąca. W ostatnich latach Microsoft, Google, Amazon i Meta rozpoczęły ogromne inwestycje w infrastrukturę dla sztucznej inteligencji. Nowe centra danych powstają w błyskawicznym tempie, a ich zapotrzebowanie na energię i wodę budzi coraz większe zainteresowanie lokalnych społeczności. Szczególne kontrowersje pojawiają się w regionach zmagających się z suszami lub ograniczonym dostępem do zasobów wodnych.
Eksperci zwracają uwagę, że nie każda kropla wykorzystana przez centra danych znika bezpowrotnie. Część wraca do środowiska poprzez systemy kanalizacyjne i oczyszczalnie. Mimo to skala inwestycji AI sprawia, że temat będzie wracał coraz częściej.
Amazon chce oddawać więcej wody, niż zużywa
AWS deklaruje, że do 2030 roku zamierza osiągnąć dodatni bilans wodny. Oznacza to, że firma chce zwracać środowisku więcej wody, niż sama pobiera. W tym celu finansowane są projekty związane z odzyskiwaniem zasobów wodnych i ochroną lokalnych źródeł. Według Amazona realizowanych jest już ponad 50 inicjatyw, które mają przywracać do obiegu około 5,8 miliarda galonów wody rocznie. W przeliczeniu daje to niemal 22 miliardy litrów.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:
Amazon ujawnił gigantyczne zużycie wody przez centra danych. Mowa o miliardach litrów rocznie