Amazon zwalnia 30 tysięcy ludzi, a prezes? Podwyższa sobie pensję o 30 procent


Amazon zwalnia 30 tysięcy ludzi, a prezes? Podwyższa sobie pensję o 30 procent

Amazon opublikował coroczne sprawozdanie dla akcjonariuszy, z którego wynika, że całkowite wynagrodzenie dyrektora generalnego Andy'ego Jassy'ego wzrosło w 2025 roku do około 2,1 miliona dolarów, czyli o blisko 30 procent więcej niż rok wcześniej. Zestawienie tej informacji z falą zwolnień, która od początku 2025 roku objęła co najmniej 30400 pracowników firmy, wywołało słuszne oburzenie.

Strukturę wynagrodzenia Jassy'ego warto rozłożyć na czynniki pierwsze. Podstawowa pensja wynosi 365 000 dolarów rocznie - tyle samo co w 2024 roku. Wzrost całkowitego pakietu wynika ze zwiększonych wydatków na ochronę i podróże służbowe, które w 2025 roku sięgnęły 1,7 miliona dolarów, wobec 1,1 miliona rok wcześniej. Do tego dochodzą akcje: w 2025 roku nabył prawa do akcji warte 43 miliony dolarów, a na koniec roku Jassy posiadał jeszcze 242 miliony dolarów w akcjach z odroczoną wypłatą.

Zwolnienia w Amazonie dotknęły około 10 procent “białych kołnierzyków” zatrudnionych w firmie. Amazon oficjalnie powiązał część cięć z efektywnością osiągniętą dzięki wdrożeniu sztucznej inteligencji, a z upraszczaniem struktury organizacyjnej.

Zwolnienia, automatyzacja i rosnące premie dla kadry

Porównując sytuację Jassy'ego z innymi szefami wielkich firm technologicznych, nie jest on wyjątkiem. U większości liderów branży bazowe pensje to margines, a prawdziwy majątek budują akcje. Mimo to kontrast między rosnącymi pakietami kadry zarządczej a redukcjami zatrudnienia jest trudny do zignorowania, szczególnie gdy firma jednocześnie chwali się oszczędnościami wynikającymi z automatyzacji.

Całkowite wynagrodzenie dyrektora generalnego Andy'ego Jassy'ego wzrosło w 2025 roku do około 2,1 miliona dolarów, czyli o blisko 30 procent.

Gdy firmy technologiczne mówią o „efektywności przez AI", warto zapytać, kto ponosi koszty tej transformacji, a kto zbiera jej owoce. Dla pracowników sektora technologicznego to sygnał, że nawet rentowne i rosnące spółki nie gwarantują stabilności zatrudnienia.

Amazon nie ogłosił zakończenia restrukturyzacji, więc kolejne rundy cięć pozostają możliwe. 

Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:

Amazon zwalnia 30 tysięcy ludzi, a prezes? Podwyższa sobie pensję o 30 procent
 0