Choć AMD wciąż oficjalnie milczy na temat kolejnej generacji procesorów Ryzen, do sieci trafił jeden z najbardziej szczegółowych przecieków dotyczących architektury Zen 6. Jeśli ujawnione informacje okażą się prawdziwe, producent szykuje największą ewolucję swoich procesorów od czasu premiery pierwszych Ryzenów.
Według najnowszych doniesień architektura Zen 6 ma przynieść około 10-procentowy wzrost IPC względem Zen 5. Jednocześnie AMD planuje zwiększyć pamięć podręczną L2 do 1 MB na rdzeń, co powinno pozytywnie wpłynąć na wydajność w grach i aplikacjach profesjonalnych.
Największe wrażenie robią jednak informacje dotyczące taktowania. Moore's Law Is Dead twierdzi bowiem, że próbki Zen 6 osiągnęły już częstotliwość co najmniej 6,5 GHz, a w niektórych scenariuszach możliwe jest nawet 6,6 GHz. Podobno AMD początkowo rozważało procesory zdolne do pracy w okolicach 7 GHz, choć taki cel miał zostać odłożony na później.
Według najnowszych doniesień architektura Zen 6 ma przynieść około 10-procentowy wzrost IPC względem Zen 5.
Do 26 rdzeni w desktopowych Ryzenach
Nowa generacja procesorów desktopowych o kryptonimie Olympic Ridge ma nadal korzystać z podstawki AM5. Kluczową zmianą będzie jednak nowa budowa chipletów. Zamiast obecnych 8-rdzeniowych modułów CCD, Zen 6 ma wykorzystywać układy zawierające aż 12 rdzeni i 48 MB pamięci cache L3. Topowe modele mogą otrzymać dwa takie chiplety oraz dodatkowe dwa energooszczędne rdzenie Zen 6C LP umieszczone w układzie wejścia/wyjścia. W efekcie najmocniejsze Ryzeny mogłyby oferować nawet 26 rdzeni.

Nowa technologia łączenia chipletów
Przeciek sugeruje również zastosowanie mostków krzemowych pomiędzy poszczególnymi układami, które zastąpiłyby obecnie stosowane rozwiązania komunikacyjne. Technologia ta przypomina rozwiązania wykorzystywane przez Intela i TSMC, a jej celem jest zwiększenie przepustowości oraz obniżenie opóźnień pomiędzy chipletami. To szczególnie istotne, ponieważ AMD coraz mocniej stawia na modułową konstrukcję procesorów i układów graficznych.
Rewolucja także w laptopach
Znaczące zmiany mają objąć również procesory mobilne. Następca Strix Point, znany pod nazwą Medusa Point, ma łączyć rdzenie Zen 6, Zen 6C oraz Zen 6C LP z grafiką bazującą na architekturze RDNA 4. Z kolei bardziej zaawansowane układy Medusa Halo mają otrzymać dedykowane chipletowe GPU oparte na przyszłej architekturze RDNA 5. To oznaczałoby jeszcze większe możliwości w zastosowaniach AI, grach oraz profesjonalnej pracy bez konieczności stosowania osobnej karty graficznej.
Premiera może się opóźnić
Nie wszystkie informacje są jednak optymistyczne. Według źródła obecne rewizje układów Zen 6 napotkały niewielki problem techniczny, który może wymagać dodatkowych poprawek projektu. Szczegóły nie są znane, ale potencjalnie mogłoby to przesunąć premierę nowych procesorów. Coraz częściej pojawiają się więc spekulacje, że debiut konsumenckich Ryzenów Zen 6 oraz części serwerowych układów Epyc nowej generacji może nastąpić dopiero na początku 2027 roku.
Na razie radzimy podchodzić do tych rewelacji z dystansem. Jeśli jednak choć część przecieków okaże się prawdziwa, Zen 6 może być jedną z najważniejszych premier procesorowych ostatnich lat.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:
AMD Zen 6 może przekroczyć 6,5 GHz. Przeciek ujawnia ogromny skok wydajności i liczby rdzeni