Amerykański rynek motoryzacyjny stoi przed decyzją, która może na lata zdefiniować dostęp do nowoczesnych samochodów elektrycznych. Z jednej strony rośnie zainteresowanie tańszymi modelami z Chin, z drugiej pojawiają się projekty przepisów, które mogą całkowicie odciąć je od klientów w USA.
Nowe badanie opinii publicznej pokazuje wyraźny trend. Coraz więcej Amerykanów chce, aby chińskie marki pojawiły się na ich rynku. Decydują nie tylko ceny, ale też technologia, osiągi i wyposażenie, które w wielu przypadkach wyprzedza ofertę zachodnich producentów.
Elektryki, na które wielu czeka
Różnice cenowe są trudne do zignorowania. Średni koszt nowego auta elektrycznego w Stanach Zjednoczonych zbliża się do poziomu 50 tysięcy dolarów. W tym samym czasie modele takie jak Wuling Hongguang Mini EV zdobywają popularność dzięki znacznie niższym cenom i prostszej konstrukcji. Do tego dochodzą bardziej zaawansowane konstrukcje, jak Xiaomi SU7, które przyciągają uwagę designem i technologią pokładową. Dla wielu klientów to realna alternatywa wobec drogich modeli dostępnych w USA.
Badanie pokazuje, że konsumenci coraz częściej patrzą na stosunek ceny do możliwości. W tej kategorii chińscy producenci wypadają wyjątkowo konkurencyjnie.
„Nie będzie tu chińskich samochodów” – powiedział amerykański senator na wydarzeniu Automotive Forum poprzedzającym New York Auto Show.
Polityka blokuje rynek
Administracja Joe Bidena już wcześniej wprowadziła regulacje ograniczające obecność chińskich producentów aut osobowych. Argumentem są kwestie bezpieczeństwa danych i ryzyko związane z oprogramowaniem pojazdów.
Teraz temat wraca z jeszcze większą siłą. Senator Bernie Moreno zapowiada projekt ustawy, który ma pójść znacznie dalej. Nowe przepisy mają objąć nie tylko same samochody, ale też komponenty, oprogramowanie oraz wszelkie partnerstwa z chińskimi firmami. To oznaczałoby pełne odcięcie rynku od jednej z najszybciej rozwijających się branż motoryzacyjnych na świecie. Moreno porównał chińskich producentów samochodów do Huawei, chińskiej firmy telekomunikacyjnej, której amerykańskie prawo zabrania dostępu do infrastruktury telekomunikacyjnej kraju.
„Zapobiegniemy przedostaniu się tego nowotworu na nasz rynek” – powiedział, dodając, że ma nadzieję, iż Ameryka Łacińska, Meksyk, Kanada i Europa przyjmą te same standardy.
Bezpieczeństwo czy gospodarcza rywalizacja
Zwolennicy ograniczeń wskazują na ryzyko związane z gromadzeniem danych przez nowoczesne pojazdy. Współczesne auta są w praktyce komputerami na kołach, które zbierają ogromne ilości informacji o użytkownikach. Krytycy widzą jednak w tych działaniach element walki gospodarczej. Chińskie koncerny rozwijają technologie baterii i systemów pokładowych w tempie, które budzi niepokój konkurencji. Wprowadzenie restrykcji może być próbą ochrony krajowego przemysłu.
Spór szybko przekroczył granice polityki wewnętrznej. Przedstawiciele Chin mówią o protekcjonizmie i naruszeniu zasad wolnego rynku. Zwłąszcza że Amerykanie naciskają, żeby podobne regulacje wprowadziły inne regiony świata.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!
Pokaż / Dodaj komentarze do:
Amerykanie chcą zakazać chińskich elektryków niemal na całym świecie