Amerykański gigant chce odcinać prąd centrom danych w pierwszej kolejności


Amerykański gigant chce odcinać prąd centrom danych w pierwszej kolejności

Operator największej sieci energetycznej w USA szykuje zasady, które w sytuacjach niedoboru mocy stawiają nowe centra danych na końcu kolejki do prądu, przed gospodarstwami domowymi. PJM Interconnection, obsługujący 67 milionów odbiorców w 13 stanach i Waszyngtonie, złożył we czwartek wniosek do federalnego regulatora FERC o zatwierdzenie mechanizmu, który pozwoli odcinać zasilanie dużym, nowo budowanym obiektom, zanim sięgnie się po inne narzędzia ograniczania poboru mocy.

Nowe przepisy, nazwane Interim Resource Adequacy Service, dotyczą wyłącznie obiektów o mocy od 50 MW w jednej lokalizacji, które podłączą się do sieci po 1 czerwca 2027 roku bez zapewnienia sobie własnego źródła zasilania. Istniejące już centra danych pozostaną poza zasięgiem regulacji. 

Za mechanizmem stoi nowy Large Load Registry - rejestr śledzący lokalizację i pobór mocy każdego obiektu powyżej 50 MW na terenie PJM oraz informację, czy dysponuje on własnym źródłem zasilania. Firmy objęte odcięciem otrzymają rekompensatę w wysokości połowy stawki, jaką PJM płaci obecnie uczestnikom programów redukcji zapotrzebowania podczas pełnych stanów awaryjnych sieci, choć operatorzy mogą zrzec się tej płatności zgodnie z zasadami Ratepayer Protection Pledge Białego Domu.

Domy przed serwerami

Sam PJM nie ma uprawnień, by fizycznie odciąć konkretny obiekt od prądu i musi w tym celu polegać na lokalnych zakładach energetycznych i władzach stanowych, którym rejestr posłuży do ustalania priorytetów ograniczania poboru mocy. Wirginia, gdzie znajduje się największy na świecie klaster centrów danych, już wcześniej nakazała operatorom finansowanie własnej, dedykowanej infrastruktury sieciowej.

Na propozycji PJM skorzystają gospodarstwa domowe i mniejsi odbiorcy energii

W maju Departament Energii wydał nadzwyczajne zarządzenie, które pozwoliło operatorowi w ostateczności wzywać do redukcji poboru duże obiekty dysponujące własnymi generatorami zapasowymi, zanim doszłoby do rolek zaciemnień. Wtedy rezerwy mocy PJM spadły poniżej 5800 MW, a największe napięcie odczuły Maryland i Wirginia. W porównaniu z wcześniejszymi interwencjami rządowymi, nowe zasady miałyby charakter systemowy, obejmując wszystkie przyszłe duże obiekty, a nie tylko sytuacje skrajnego kryzysu.

Prąd najpierw dla ludzi, potem dla serwerów AI

Centra danych napędzane rozwojem sztucznej inteligencji zużywają coraz więcej energii i odpowiadają bezpośrednio za 75,5-procentowy wzrost regionalnych cen prądu, co bezpośrednio uderza w portfele zwykłych odbiorców energii.

Nowe przepisy, nazwane Interim Resource Adequacy Service, dotyczą wyłącznie obiektów o mocy od 50 MW w jednej lokalizacji

Na propozycji PJM skorzystają gospodarstwa domowe i mniejsi odbiorcy energii, którzy zyskaliby pierwszeństwo w dostępie do prądu podczas niedoborów, natomiast operatorzy nowych, dużych centrów danych będą musieli już na etapie planowania inwestycji zapewnić sobie własne źródła zasilania albo liczyć się z ryzykiem odcięcia. Teraz należy obserwować wniosek PJM zostanie zatwierdzony i jak na propozycję zareagują inwestorzy planujący budowę centrów danych w regionie.

Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:

Amerykański gigant chce odcinać prąd centrom danych w pierwszej kolejności
 0