Zakazany w Niemczech film „Citizen Vigilante” został udostępniony przez Elona Muska na platformie X i w krótkim czasie dotarł do gigantycznej publiczności. Produkcja z udziałem Armiego Hammera wywołuje ogromne kontrowersje od momentu premiery, a w Niemczech została całkowicie zablokowana z powodu brutalnych scen i obaw związanych z możliwym podżeganiem do przemocy wobec migrantów.
Decyzja właściciela X natychmiast wywołała falę komentarzy. Krytycy zarzucają Muskowi promowanie skrajnie kontrowersyjnych treści, podczas gdy zwolennicy miliardera wskazują na wolność słowa i prawo użytkowników do samodzielnej oceny publikowanych materiałów. Wiele osób popiera jednak decyzję Muska, a sam film określany jest, jako odzwierciedlający panujące nastroje społeczne.
Zakazany film trafił do setek milionów odbiorców
W piątek Elon Musk udostępnił na swoim oficjalnym koncie film „Citizen Vigilante”. Sam profil szefa Tesli i SpaceX obserwuje ponad 240 mln użytkowników, dlatego nawet pojedyncza publikacja może w błyskawicznym tempie dotrzeć do ogromnej widowni.
Film był dostępny na platformie X przez około 48 godzin. W tym czasie użytkownicy mogli obejrzeć go w całości bez opuszczania serwisu. Materiał został później usunięty zarówno z konta Muska, jak i reżysera Uwe Bolla. Nie zakończyło to jednak sprawy. Produkcja zaczęła pojawiać się ponownie na profilach innych użytkowników.
Film został zakazany w Niemczech ze względu na skrajną przemoc i obawy, że może podżegać do przemocy wobec migrantów.
Niemcy całkowicie zablokowały film
„Citizen Vigilante” wzbudził szczególne kontrowersje w Niemczech. Tamtejsze organy odpowiedzialne za klasyfikację filmów odmówiły przyznania produkcji kategorii wiekowej, uniemożliwiając jej legalną dystrybucję. Powodem były wyjątkowo brutalne sceny oraz obawy, że fabuła może zostać odebrana jako zachęta do przemocy wobec imigrantów.
Film opowiada historię mężczyzny, którego matka ginie z rąk imigranta. Główny bohater rozpoczyna własną krucjatę wymierzoną przede wszystkim w przestępców pochodzenia migracyjnego. Z czasem staje się symbolem i bohaterem dla części społeczeństwa przedstawionego w filmie.
Krytycy zniesmaczeni, zwykli widzowie zachwyceni
Choć film zdobył wysokie oceny części widzów, recenzenci byli znacznie bardziej surowi. Magazyn „Variety” określił produkcję jako brutalną i moralnie problematyczną. Sam reżyser Uwe Boll od lat budzi skrajne emocje w świecie kina. Niemiecki twórca zasłynął przede wszystkim ekranizacjami gier komputerowych, które wielokrotnie trafiały na listy najgorzej ocenianych filmów w historii. Krytycy od dawna zarzucają mu stawianie na szokujące treści kosztem jakości scenariusza.
Pomimo otrzymania ograniczonych, ale w przeważającej mierze negatywnych recenzji od krytyków, film uzyskał ocenę 95% na Rotten Tomatoes na podstawie ponad 1000 ocen. To tylko zwiększyło zainteresowanie produkcją.
Musk dolewa oliwy do ognia
Kontrowersje nie skończyły się wraz z usunięciem filmu. Uwe Boll poinformował już, że kontynuacja pod tytułem „Citizen Vigilante 2” ma zadebiutować w 2027 roku. Elon Musk odniósł się również do popularności filmu. Kiedy jeden z użytkowników poinformował, że produkcja znalazła się wśród najchętniej oglądanych tytułów na Apple TV, miliarder odpowiedział krótko: „Citizen Vigilante 2 będzie jeszcze lepszy”.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:
Antyimigrancki film zakazany w Niemczech. Elon Musk udostępnił go milionom followersów