Aplikacja ze sklepu Apple naciągała użytkowników iPhone`ów

Aplikacja ze sklepu Apple naciągała użytkowników iPhone`ów

Dotychczas to sklep Google Play słynął ze średnio skutecznych zabezpieczeń i obecności szkodliwych dla użytkowników Androida aplikacji. Jednak jak się okazuje uważany przez wielu za bezpieczny odpowiednik należący do Apple, czyli App Store, również zaliczył dość poważną wpadkę. Według informacji uzyskanych przez portal Niebezpiecznik, w oficjalnym sklepie dostępnym na iPhone'ach znalazła się aplikacja Food Calories Detector wyciągająca pieniądze od nieświadomych posiadaczy smartfonów. Wbrew pozorom program nie jest trojanem, który potrafi wykraść wrażliwe dane takie jak nasze kontakty czy wiadomości SMS, bo jego działanie ograniczało się do stosowania metody tzw. black pattern (sposobu naciągnięcia użytkowników smartfonów). Co ciekawe, twórcy reklamowali swój program na Instagramie jako sprawdzony licznik kalorii - wystarczyło wykonać zdjęcie jedzenia, żeby aplikacja wyświetliła nam dane o ilości kalorii.

Okazuje się, że aplikacja do mierzenia kalorii nie tylko je liczyła, ale także w ramach tego wyciągała pieniądze od użytkowników iPhone'ów.

Aplikacja ze sklepu Apple naciągała użytkowników iPhone`ów

fot. Niebezpiecznik

Trzeba przyznać, że w dobie powszechnego zdrowego odżywiania oraz stawiania na produkty niskokaloryczne, taki sposób prezentacji był istnym strzałem w dziesiątkę, zaś sam program w założeniu wydawał się bardzo fajnym rozwiązaniem. Plusy jednak kończą się dość szybko, ponieważ aby aplikacja działała, należało przytrzymać przez 10 sekund palec na przycisku Home smartfona. Powiecie nic wielkiego? Otóż nie, bo właśnie w przycisku Home Apple ukryło Touch ID, czyli czytnik linii papilarnych, którym nie tylko odblokowujemy telefon, ale także potwierdzimy dokonanie zakupów, w tym wykupienia abonamentu w App Store. Food Calories Detector po chamsku podrzucał nam ekran płatności, która wynosiła 479 złotych i obejmowała abonament premium. Autorzy liczyli, że potencjalna ofiara zorientuje się dopiero po uiszczeniu wysokiej opłaty. Warto podkreślić, że program wyświetlał nam konkretną informację o subskrypcji, a także kosztach, jakie należy za nią uiścić.

Aplikacja ze sklepu Apple naciągała użytkowników iPhone`ów

fot. Niebezpiecznik

Nie możemy więc powiedzieć, że pomysłodawcy ukrywali przed użytkownikami najważniejsze szczegóły, ale bez wątpienia metoda ich działania była zwyczajnie poniżej jakiegokolwiek poziomu. W konsekwencji Apple bardzo szybko skasowało ją ze swojego sklepu, banując przy okazji deweloperów odpowiedzialnych za jej publikację. Niestety mleko się rozlało, a Food Calories Detector był obecny w App Store i z pewnością zdążył naciągnąć jakiś procent klientów. Jeżeli padliście ofiarą nieuczciwych deweloperów, to możecie zgłosić reklamację bezpośrednio do Apple, ponieważ istnieje realna szansa na zwrot wyciągniętych pieniędzy. Z kolei na przyszłość radzimy oczywiście uważać na to, co się ściąga i klika, aby uniknąć zbędnych kłopotów. Pamiętajmy też, że nie należy tutaj winić wyłącznie jednej strony, czyli np. Google lub Apple, tak jak starają się to robić niektórzy, gdyż każdej korporacji zdarzały się tego rodzaju wpadki.

Komentarze do: Aplikacja ze sklepu Apple naciągała użytkowników iPhone`ów