Apple szykuje największą zmianę w historii Siri, ale nowa wersja asystenta może mieć ukrytą cenę. Tim Cook zasugerował, że osoby intensywnie korzystające z funkcji sztucznej inteligencji w iPhone’ach mogą potrzebować dodatkowo zapłacić za większy dostęp do usług Apple.
Podczas rozmowy dotyczącej wyników finansowych firmy prezes Apple przyznał, że zaawansowane funkcje AI wymagają ogromnej mocy obliczeniowej. Firma szuka sposobu na pokrycie rosnących kosztów, a jednym z pomysłów ma być rozszerzenie płatnych pakietów iCloud+.
Siri AI może dostać płatny poziom dla wymagających użytkowników
Apple od miesięcy przygotowuje nową generację Siri. Asystent ma przestać być prostym narzędziem do ustawiania alarmów czy sprawdzania pogody. Nowa wersja ma analizować zawartość ekranu, wykonywać zadania w aplikacjach i odpowiadać na bardziej złożone pytania.
Tim Cook zasugerował, że część użytkowników będzie korzystać z nowych możliwości bardzo często. Według niego Apple może zaoferować dodatkowe opcje w ramach iCloud+, które pozwolą zwiększyć dostęp do funkcji opartych na sztucznej inteligencji.
„Wierzymy, że znajdą się osoby, które będą chciały z tego intensywnie korzystać, dlatego też zaoferujemy pewne możliwości ulepszenia usługi iCloud+” — powiedział Cook podczas konferencji dotyczącej wyników finansowych.
To pierwszy raz, gdy Apple tak wyraźnie zasugerowało możliwość dodatkowych opłat za korzystanie z AI w swoich urządzeniach.
Darmowa Siri może mieć limity wykorzystania
Apple już wcześniej przyznało, że część funkcji Apple Intelligence korzysta z wymagających modeli działających na serwerach firmy. Z tego powodu użytkownicy mogą napotkać dzienne limity korzystania z wybranych narzędzi.
Firma tłumaczy takie ograniczenia kosztami infrastruktury. Każde zapytanie do zaawansowanego modelu AI wymaga pracy specjalistycznych układów obliczeniowych, a przy milionach użytkowników wydatki szybko rosną.
Nowe poziomy iCloud+ mogłyby stać się sposobem na rozdzielenie zwykłych użytkowników od osób korzystających z Siri przez wiele godzin dziennie.
Apple nie potwierdziło jeszcze szczegółów dotyczących cen ani dokładnych limitów. Nie wiadomo również, czy dodatkowa opłata będzie wymagana do podstawowego działania Siri, czy tylko do najbardziej zaawansowanych funkcji.
Apple chce zarabiać na sztucznej inteligencji inaczej niż konkurenci
Strategia Apple różni się od podejścia wielu firm technologicznych, które od początku sprzedają dostęp do swoich modeli AI jako osobne subskrypcje.
Firma z Cupertino od lat buduje ekosystem usług wokół iPhone’a, Maca i iCloud. Płatne rozszerzenia chmurowe mogłyby stać się naturalnym miejscem dla dodatkowych funkcji sztucznej inteligencji.
Analitycy od pewnego czasu przewidywali, że Apple może powiązać część funkcji AI z wyższymi planami iCloud+. Bloomberg oraz inne źródła wskazywały, że najbardziej zaawansowane możliwości nowej Siri mogą wymagać dodatkowego abonamentu.
Dla użytkowników oznaczałoby to nową sytuację. Sam zakup drogiego iPhone’a niekoniecznie gwarantowałby pełny dostęp do wszystkich funkcji sztucznej inteligencji.
Nowa Siri korzysta także z technologii innych firm
Apple rozwija własne modele AI, ale według doniesień część funkcji nowej Siri ma wykorzystywać również rozwiązania zewnętrznych dostawców.
Jednym z partnerów Apple ma być Google i jego modele Gemini. Taki układ pozwala firmie szybciej rozwijać możliwości asystenta, ale jednocześnie zwiększa koszty działania usług.
Apple od początku podkreśla prywatność jako jeden z najważniejszych elementów swojej strategii AI. Tim Cook przekonuje, że sztuczna inteligencja tworzona z naciskiem na ochronę danych użytkowników może zmienić sposób korzystania z urządzeń firmy.
iCloud+ może stać się centrum płatnej sztucznej inteligencji Apple
Do tej pory iCloud+ był kojarzony głównie z dodatkową przestrzenią na zdjęcia i pliki oraz funkcjami ochrony prywatności. Teraz Apple może rozszerzyć jego rolę o dostęp do bardziej zaawansowanych narzędzi AI.
Firma już testuje nowe funkcje zabezpieczeń domowych wymagające płatnej subskrypcji iCloud. Podobny model może zostać zastosowany przy Siri.
Jesienna premiera iOS 27 będzie pierwszym dużym sprawdzianem dla nowej strategii Apple. Użytkownicy przekonają się wtedy, ile funkcji sztucznej inteligencji dostaną bez dodatkowych opłat i które możliwości zostaną przeznaczone dla abonentów.
Jeśli Apple zdecyduje się na płatny dostęp do intensywnego korzystania z Siri, może rozpocząć nowy etap rynku smartfonów. Producenci urządzeń coraz częściej szukają sposobów na monetyzację funkcji AI, a użytkownicy mogą po raz pierwszy zapłacić nie za telefon, lecz za moc obliczeniową stojącą za jego inteligentnymi funkcjami.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:
Apple chce pobierać pieniądze za Siri. Padła nazwa iCloud+