Osoby, które kupiły zasilacz do MacBooka Pro mogą mieć duży problem


Osoby, które kupiły zasilacz do MacBooka Pro mogą mieć duży problem

Wraz z wydaniem nowego 16-calowego MacBooka Pro Apple wprowadziło nie tylko zmiany w laptopie, ale także w jego ładowarce. Jak się okazuje mogą to być zgubne zmiany nie tyle dla firmy, co użytkowników urządzenia.

Chodzi o 140-watowy zasilacz USB-C, który trafia do modeli wyposażonych w układy M5. Z pozoru różnice są niewielkie, jednak w praktyce mogą mieć znaczenie dla części użytkowników.

Problemy z kompatybilnością

Pierwsze sygnały o problemie pojawiły się niedługo po premierze nowych urządzeń. Użytkownicy zaczęli zwracać uwagę, że nowa wersja zasilacza nie współpracuje z niektórymi starszymi akcesoriami Apple, które wcześniej działały bez żadnych problemów.

Zmiana, której na pierwszy rzut oka nie widać

Największa różnica dotyczy konstrukcji samej końcówki zasilacza. Apple zmieniło sposób wykonania złącza, które odpowiada za podłączenie dodatkowych elementów, takich jak przedłużacze. Nowa wersja ma nieco inny kształt, przez co nie pasuje do starszych akcesoriów zaprojektowanych według wcześniejszego standardu.

Wraz z wydaniem nowego 16-calowego MacBooka Pro Apple wprowadziło nie tylko zmiany w laptopie, ale także w jego zasilaczu. Jak się okazuje mogą to być zgubne zmiany nie tyle dla firmy, co użytkowników urządzenia.

MacBook Pro

W praktyce oznacza to, iż osoby posiadające kabel przedłużający do zasilacza mogą napotkać problem z jego podłączeniem. Podobnie wygląda sytuacja w przypadku zestawu podróżnego, który wcześniej pozwalał korzystać z różnych końcówek w zależności od kraju.

Niezgodność mimo oficjalnych informacji

Co ciekawe, na stronie Apple wciąż można znaleźć informacje sugerujące, że kabel przedłużający powinien działać z 140-watowymi zasilaczami. W praktyce jednak okazuje się, iż nie dotyczy to wszystkich egzemplarzy, co może wprowadzać w błąd. Mamy więc dziwną sytuację. Z jednej strony producent nie informuje szeroko o zmianie, a z drugiej użytkownicy natrafiają na realne ograniczenia przy korzystaniu z akcesoriów, które wcześniej były w pełni kompatybilne.

Problem nie dotyczy wszystkich

Na ten moment wygląda na to, że zmodyfikowana wersja zasilacza nie trafiła do wszystkich regionów. Pierwsze przypadki zgłaszano m.in. w niektórych krajach Azji i Australii, ale inni użytkownicy informują, że ich ładowarki działają bez zmian.

To sugeruje, że Apple może wprowadzać nową wersję stopniowo lub tylko w wybranych partiach sprzętu. Nie ma też jasnej informacji, czy zmiana obejmuje wszystkie nowe zasilacze sprzedawane oddzielnie, czy tylko te dołączane do komputerów.

Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:

Osoby, które kupiły zasilacz do MacBooka Pro mogą mieć duży problem
 0