Apple potwierdza, że tegoroczny iPhone zaliczy opóźnienie

Apple potwierdza, że tegoroczny iPhone zaliczy opóźnienie

Apple opublikowało wyniki finansowe za drugi kwartał tego roku i gigant z Cupertino ma powody do optymizmu, ponieważ w tym okresie udało mu się wygenerować 59,7 mld USD, przebijając tym samym wcześniejsze oczekiwania. Nieco gorsze nastroje mogą mieć jednak osoby wyczekujące premiery nowych smartfonów z rodziny iPhone, ponieważ zaraz po swojej konferencji Apple potwierdziło krążące od jakiegoś czasu w sieci plotki na temat przesunięcia debiutu tegorocznych modeli. Zgodnie z tym, co podawały nieoficjalne doniesienia, seria iPhone 12 nie będzie mieć swojej premiery we wrześniu, w którym tradycyjnie odbywała się prezentacja urządzeń z tej rodziny i będziemy musieli uzbroić się w nieco więcej cierpliwości niż zazwyczaj.

iPhone 12 nie będzie mieć swojej premiery we wrześniu, w którym tradycyjnie odbywała się prezentacja smartfonów Apple.

Luca Maestri, dyrektor finansowy Apple, wprost potwierdził, że nowa seria iPhone’ów została opóźniona o kilka tygodni. Oznacza to, że, nie ma już szans na wrześniową premierę i nie wiemy, czy ta odbędzie się jeszcze w październiku, czy przyjdzie nam poczekać nawet do listopada. Trzeba przyznać, że dotychczas amerykańskiemu producentowi niezwykle regularnie udawało się utrzymywać debiut swoich nowych smartfonów dziewiątego miesiąca roku i ostatnim modelem iPhone, który miał swoją premierę w innym miesiącu, był bodajże iPhone 4, który trafił do sprzedaży w czerwcu. Informację podaną przez Maestri trudno jednak uznać za zaskoczenie w obliczu przecieków, które w ostatnim czasie docierały do nas w tym temacie.

Od kilku miesięcy pojawiają się doniesienia o tej kwestii, a taki scenariusz potwierdziła choćby firma Broadcomm, która dostarcza chipy Apple. W wywiadzie udzielonym agencji Reuters, dyrektor finansowy Qualcomm, Akash Palkhiwala, także sugerował opóźnienie flagowych produktów od bliżej nieokreślonego dużego producenta. Apple nie podało konkretnych przyczyn takiego obrotu spraw, więc możemy tylko spekulować. Wydaje się, że kryzys spowodowany pandemią koronawirusa mógł mieć tu kluczowe znaczenie, tym bardziej w obliczeniu wstrzymywania prac przez część fabryk. Niemniej jednak gigant z optymizmem patrzy w przyszłość i prognozuje spore wzrosty związane z segmentem MacBooków i iPadów, które już w zeszłym kwartale wygenerowały obroty na poziomie odpowiednio 7,079 mld USD i 6,582 mld USD.

Pokaż / Dodaj komentarze do: Apple potwierdza, że tegoroczny iPhone zaliczy opóźnienie

 0