Apple poniosło kolejną porażkę w sporze z Unią Europejską. Sąd UE odrzucił wszystkie skargi firmy dotyczące statusu App Store w ramach unijnej ustawy o rynkach cyfrowych (DMA). Producent iPhone'ów próbował przekonać sędziów, że nie prowadzi jednego sklepu z aplikacjami, lecz pięć odrębnych platform. Ten argument nie zyskał uznania.
Wyrok oznacza, że Apple nadal będzie objęte obowiązkami przewidzianymi przez Digital Markets Act. Firma musi umożliwiać działanie alternatywnych sklepów z aplikacjami, dopuścić instalowanie oprogramowania spoza App Store oraz zapewnić większą interoperacyjność usług.
Apple próbowało podzielić App Store na pięć części
Od momentu wejścia w życie przepisów DMA Apple konsekwentnie walczy o ograniczenie ich wpływu na swój ekosystem. Jednym z najważniejszych elementów tej strategii była próba przekonania Komisji Europejskiej i sądu, że App Store nie jest jedną platformą.
Według Apple osobne sklepy funkcjonują dla iPhone'ów, iPadów, komputerów Mac, Apple TV oraz zegarków Apple Watch. Firma argumentowała, że każdy z nich obsługuje inne urządzenia, działa na odmiennym rynku i powinien być oceniany niezależnie.
Strategia miała bardzo konkretny cel. Po podzieleniu platformy na pięć segmentów tylko sklep dla iPhone'ów przekraczałby progi wyznaczone przez DMA. Pozostałe mogłyby uniknąć obowiązków nakładanych na największe platformy cyfrowe.
Sąd nie miał wątpliwości
Sędziowie w Luksemburgu nie zaakceptowali tej interpretacji. W uzasadnieniu podkreślono, że niezależnie od urządzenia wszystkie sklepy realizują identyczną funkcję. Ich zadaniem pozostaje łączenie twórców aplikacji z użytkownikami oraz dystrybucja oprogramowania.
Zdaniem sądu różnice wynikające z rodzaju sprzętu nie tworzą odrębnych platform cyfrowych. Ostatecznie uznano, że Apple prowadzi jeden ekosystem dystrybucji aplikacji, który podlega regulacjom DMA. Wyrok oddala wszystkie trzy skargi wniesione przez producenta iPhone'ów.
Digital Markets Act nadal obowiązuje Apple
Komisja Europejska uznała Apple za tzw. strażnika dostępu już we wrześniu 2023 roku. Status ten obejmuje między innymi system iOS, przeglądarkę Safari oraz App Store.
Przepisy nakładają na największe platformy szereg obowiązków mających zwiększyć konkurencję. Apple musi umożliwić działanie alternatywnych sklepów z aplikacjami, dopuścić instalację programów spoza własnej platformy oraz ułatwić współpracę z usługami konkurencyjnych firm.
To jedna z największych zmian w historii iPhone'a. Przez lata cały proces instalowania aplikacji pozostawał pod pełną kontrolą Apple.
Apple nadal powołuje się na bezpieczeństwo
Po ogłoszeniu wyroku firma ponownie podkreśliła, że przepisy DMA mogą negatywnie wpływać na bezpieczeństwo użytkowników oraz ochronę prywatności.
Apple twierdzi, że otwieranie systemu na zewnętrzne sklepy i alternatywne metody instalowania aplikacji zwiększa ryzyko pojawienia się złośliwego oprogramowania. Firma zapowiada dalszą obronę swojego stanowiska i przekonuje, że obecny model budowała przez wiele lat właśnie z myślą o bezpieczeństwie.
Krytycy odpowiadają, że zamknięty charakter iOS służy również utrzymaniu pełnej kontroli nad dystrybucją aplikacji oraz prowizjami pobieranymi od twórców.
Jedyny sukces Apple okazał się pozorny
W całym postępowaniu znalazł się jeden element, który formalnie zakończył się korzystnie dla Apple. Dotyczył komunikatora iMessage. Sąd uznał jednak, że skarga firmy jest niedopuszczalna. Powód był prosty. Komisja Europejska wcześniej zdecydowała, że iMessage nie spełnia kryteriów platformy będącej strażnikiem dostępu. Usługa nie została więc objęta obowiązkami wynikającymi z DMA.
Sędziowie uznali, że skoro Komisja nie nałożyła na Apple żadnych nowych obowiązków dotyczących iMessage, nie było podstaw do rozpatrywania odwołania.
To jeszcze nie koniec sporu
Apple nie wyczerpało wszystkich możliwości prawnych. Firma może jeszcze skierować sprawę do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Termin na wniesienie kolejnej apelacji wynosi dwa miesiące i dziesięć dni od wydania wyroku.
Biorąc pod uwagę skalę zmian, jakie DMA wymusza na ekosystemie Apple, oraz wieloletnią strategię firmy polegającą na obronie zamkniętego modelu dystrybucji aplikacji, kolejny etap sądowej batalii wydaje się bardzo prawdopodobny.
Na razie jednak europejski sąd nie pozostawił złudzeń. App Store pozostaje jedną platformą, a Apple nadal będzie musiało dostosowywać iOS do przepisów obowiązujących na rynku Unii Europejskiej.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:
Apple przegrało w sądzie. Unia Europejska nie dała się przekonać do teorii o „pięciu App Store”