Rosnące koszty produkcji coraz mocniej uderzają w branżę technologiczną. W efekcie nawet Apple rozważa zmiany, które jeszcze kilka lat temu wydawałyby się mało prawdopodobne.
Kryzys na rynku pamięci (choć nie tylko) odbija się także na gigantach, przed którymi stoają trudne i mało popularne decyzje. Najnowsze przecieki sugerują zaś, że podstawowy iPhone 18 może zostać częściowo „okrojony”, by utrzymać atrakcyjną cenę.
Najnowsze przecieki sugerują zaś, że podstawowy iPhone 18 może zostać częściowo „okrojony”, by utrzymać atrakcyjną cenę.
Tańszy model bliżej wersji „e”
Informacje pochodzą od informatora Fixed Focus Digital, który twierdzi, że Apple chce zmniejszyć różnice między bazowym iPhonem a tańszym wariantem iPhone 18e. W praktyce może to oznaczać uproszczenia w kilku kluczowych obszarach - od komponentów po proces produkcji.

Co obejmie downgrade?
Jednym z głównych kandydatów do oszczędności jest wyświetlacz. Według przecieków Apple może ograniczyć jasność panelu lub nawet zrezygnować z technologii ProMotion (czyli adaptacyjnego odświeżania 120 Hz) w podstawowym modelu. Jeśli tak się stanie, funkcja ta pozostałaby ekskluzywna dla droższych wersji Pro.
Zmiany mogą dotknąć również układu Apple A20. Choć szczegóły nie są znane, mówi się o możliwym ograniczeniu liczby rdzeni GPU. Taki ruch pozwoliłby obniżyć koszty produkcji, choć jednocześnie wpłynąłby na wydajność graficzną urządzenia.
Apple stawia na optymalizację
Warto jednak pamiętać, że Apple od lat słynie z doskonałej optymalizacji sprzętu i oprogramowania. Nawet przy potencjalnych cięciach firma może utrzymać wysoką płynność działania, podobnie jak w innych swoich urządzeniach, gdzie surowe parametry nie zawsze oddają realną wydajność (patrz MacBook Pro),
Ciekawym sygnałem jest równoległe prowadzenie testów EVT (Engineering Verification Test) dla iPhone’a 18 i 18e. Może to sugerować, że Apple rzeczywiście planuje zbliżyć do siebie oba modele pod względem specyfikacji.
Premiera jeszcze nie przesądzona
Debiut iPhone’a 18 spodziewany jest tradycyjnie pod koniec roku (najpewniej we wrześniu), co daje Apple czas na ewentualne korekty planów. Jeśli sytuacja rynkowa się poprawi, firma może zrezygnować z części cięć. Na razie jednak wszystko wskazuje na to, że nadchodząca generacja iPhone’ów będzie wynikiem kompromisu między kosztami a oczekiwaniami użytkowników.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!
Pokaż / Dodaj komentarze do:
Apple szykuje cięcia. iPhone 18 ma zaliczyć downgrade