Ładowarki mają teraz paszport. Kto używa Apple, w cyrku się nie śmieje

Aktualności Kącik mobilny Obserwuj nas w Google

Ładowarki mają teraz paszport. Kto używa Apple, w cyrku się nie śmieje

Właściciel Apple Watcha podczas podróży do Chin przekonał się, że zakup oryginalnej ładowarki nie gwarantuje kompatybilności. Zegarek odmówił ładowania, informując, że podłączone akcesorium jest przeznaczone dla konkretnego kraju. Wszystko wskazuje na regionalne ograniczenia wprowadzone przez Apple.

Apple od lat słynie z budowania zamkniętego ekosystemu, w którym najlepiej korzystać wyłącznie z akcesoriów producenta. Okazuje się jednak, że nawet zakup oryginalnego sprzętu w oficjalnym sklepie nie zawsze rozwiązuje problem. Czasami trzeba jeszcze upewnić się, że ładowarka pochodzi z odpowiedniej części świata. Brzmi absurdalnie? W przypadku Apple Watcha okazuje się to możliwe.

Pewien turysta zgubił ładowarkę do swojego Apple Watcha podczas pobytu w Chinach – informuje profil International Cyber Digest na platformie X. Postanowił więc kupić nową w lokalnym Apple Store, zakładając, że oryginalne akcesorium będzie działać bez problemu.

Zegarek odmówił jednak współpracy. Na jego ekranie pojawił się komunikat: „Unable to Charge. This is a country-specific charger. It is incompatible with this Apple Watch”.

Oznacza to, że urządzenie rozpoznało ładowarkę jako przeznaczoną dla określonego rynku i uznało ją za niekompatybilną z posiadanym zegarkiem.

Oryginalna ładowarka za 279 juanów. Ale nie dla każdego Apple Watcha

Na załączonym zrzucie ekranu widać chińską ofertę magnetycznego przewodu do ładowania Apple Watcha z USB-C o długości jednego metra. Akcesorium kosztuje 279 juanów, czyli około 165 złotych.

Co ciekawe, w opisie produktu Apple informuje, że ładowarka obsługuje wybrane modele Apple Watcha zakupione w Chinach kontynentalnych. Jednocześnie zaznacza, że nie jest kompatybilna z pozostałymi wersjami zegarka.

Producent wskazuje również, że akcesorium nie obsługuje szybkiego ładowania. Ograniczenia dotyczą więc nie tylko kompatybilności regionalnej, ale także funkcjonalności.

Nawet ładowarka ma już swój region

Historia pokazuje, że regionalne różnice w elektronice Apple mogą wykraczać poza dostępność usług czy funkcji oprogramowania. W tym przypadku dotyczą nawet tak podstawowego akcesorium jak przewód do ładowania zegarka.

Warto jednak podkreślić, że nie oznacza to braku możliwości ładowania wszystkich zagranicznych Apple Watchy w Chinach. Problem dotyczy kompatybilności z konkretną wersją ładowarki oferowaną na tamtejszym rynku.

Dla podróżujących to istotna informacja. Zgubienie przewodu do zegarka może okazać się większym problemem, niż sugerowałaby dostępność oficjalnych sklepów Apple.

Cóż, najwyraźniej w ekosystemie firmy z Cupertino nie wystarczy już kupić oryginalnego akcesorium. Trzeba jeszcze sprawdzić, czy zegarek i ładowarka mają odpowiedni paszport.

Pokaż / Dodaj komentarze do:

Ładowarki mają teraz paszport. Kto używa Apple, w cyrku się nie śmieje
 0