Embark Studios, twórcy Arc Raiders, wycofuje się z części swoich wcześniejszych decyzji dotyczących sztucznej inteligencji. CEO studia Patrick Soderlund potwierdził, że od premiery gry zespół nagrał część kwestii dialogowych na nowo - tym razem z udziałem prawdziwych aktorów głosowych, zastępując wcześniej używane linie generowane przez AI.
Studio spotkało się z krytyką za stosowanie głosów tworzonych przez AI, mimo że aktorzy wyrazili na to zgodę. Teraz Soderlund otwarcie przyznaje, że różnica jakości jest zauważalna: „Prawdziwy profesjonalny aktor jest lepszy od AI - tak po prostu jest."
Szef Embark tłumaczy jednak, że AI nie służy w studiu do zastępowania aktorów, lecz jako narzędzie produkcyjne na etapie testów. Proces wygląda następująco: zespół generuje kilkanaście wersji kwestii przy pomocy AI, wybiera najlepszą, a dopiero tę jedną nagrywa z prawdziwym aktorem. Aktorzy są przy tym wynagradzani za każdą godzinę spędzoną w studiu nagrań i regularnie zapraszani do udziału w kolejnych aktualizacjach gry.
Embark Studios słuchało krytyki graczy i nagrywa Arc Raiders od nowa z prawdziwymi aktorami
Arc Raiders zadebiutowało jako jedna z bardziej stabilnych premier w segmencie live service od dłuższego czasu. Gra utrzymuje stałą i zaangażowaną bazę graczy, a studio regularnie dostarcza aktualizacje. Co ciekawe, tytuł powstał w ciągu trzech lat przy budżecie około 75 milionów dolarów i zespole liczącym zaledwie 70 osób - co jak na standardy branżowe jest wynikiem imponującym.
Gracze docenili zmianę podejścia studia i powrót do nagrań z prawdziwymi aktorami, choć część społeczności uważa, że obecne działania to wciąż za mało. Sukces Arc Raiders sprawił, że Embark Studios pracuje już nad dwoma kolejnymi projektami.

Pokaż / Dodaj komentarze do:
Arc Riders kończy z AI. Studio inwestuje w ludzi