Problem topiących się złączy zasilania powraca niczym bumerang. Przyczyny są różne, głównie wina leży po stronie adapterów dołączanych do zestawu z kartą graficzną. Tym razem jednak doszło do sytuacji, która na szczęśliwie nie zakończyła się uszkodzeniem sprzętu. Pomógł w tym specjalny kabel z czujnikiem temperatury, który automatycznie odciął zasilanie.
Użytkownik forum Overclock.net opisał przypadek swojej karty MSI RTX 5090 Ventus, którą zmodyfikował, aby pobierała znacznie więcej mocy niż przewiduje specyfikacja. Karta była chłodzona cieczą i przeszła kilkanaście intensywnych testów wydajnościowych. W trakcie jednego z benchmarków komputer nagle się wyłączył. Nie doszło jednak do stopienia złącza ani trwałego uszkodzenia karty. System po prostu nie chciał się ponownie uruchomić, dopóki kabel zasilający nie obniżył swojej temperatury.
Kabel ASRocka z czujnikiem temperatury
Wszystko to dzięki kablowi 12V-2×6 ASRocka wyposażonego w czujnik NTC umieszczonego bezpośrednio przy złączu, który w odpowiednim momencie odciął zasilanie karty graficznej. Kabel monitoruje temperaturę i jeśli zostanie ona przekroczona wysyła sygnał do zasilacza, który natychmiast wyłącza komputer.
Kabel ASRocka uchronił kartę graficzną przez potencjalnym uszkodzeniem, odcinając zasilanie w odpowiednim momencie.

Źródło: Overclock.net
W tym przypadku limit zadziałał przy temperaturze około 105 stopni Celsjusza. Sam użytkownik przyznał, że złącze po stronie karty zmieniło kolor, co świadczy o bardzo wysokiej temperaturze, ale o dziwo układ nadal dział poprawnie. Zaznaczył jednak, że rozważa wymianę gniazda, bo mogło ono zostać trwale osłabione.
Ochrona zadziałała, ale ryzyko pozostało
Opisany przypadek pokazuje, że dodatkowe zabezpieczenia mogą realnie chronić sprzęt przed poważniejszymi uszkodzeniami. Jednocześnie użytkownik sam przyznał, że modyfikacja karty oraz zwiększanie limitów mocy to działanie ryzykowne, które może prowadzić do szybszego zużycia GPU. Dlatego najlepiej tego nie robić, szczególnie jeżeli nie ma się odpowiedniej wiedzy.
Pojawiły się też głosy, że próg odcięcia zasilania ustawiony na 105 stopni jest zbyt wysoki i bezpieczniej byłoby obniżyć go do około 85 stopni. To jednak decyzja producenta, a w tym konkretnym przypadku karta działała poza warunkami gwarancji.
ASRock reaguje, ale przypomina o ograniczeniach
ASRock odniósł się do sprawy w mediach społecznościowych, chwaląc jakość swoich zasilaczy i stabilność działania nawet przy bardzo wysokim poborze mocy. Warto jednak zaznaczyć, że opisywany kabel działa wyłącznie z wybranymi zasilaczami ASRocka z serii Taichi i Phantom Gaming.
Coraz więcej przypadków
Choć temat topniejących się złączy zasilania w GPU przewija się w mediach od dawna i sięga czasów RTX 4090, to nie omina także RTX 5090, a w ostatnim czasie takich przypadków przybyło.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!
Pokaż / Dodaj komentarze do:
Kabel od ASRock ratuje RTX 5090 przed poważnym uszkodzeniem