Centra danych nie są już wyłącznie zapleczem internetu i coraz częściej stają się elementem infrastruktury o strategicznym znaczeniu, porównywalnym z elektrowniami, rafineriami czy sieciami przesyłowymi. Najnowsze doniesienia z Bliskiego Wschodu jedynie to potwiedzają, pokazując, że wojna coraz mocniej przenika do świata technologii.
Irańskie media państwowe poinformowały, że Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej przeprowadził atak rakietowy na centrum danych Amazon Web Services w Bahrajnie. Według tych relacji obiekt miał zostać zniszczony. Na razie informacje pochodzą wyłącznie z irańskich źródeł państwowych. Amazon nie potwierdził doniesień o zniszczeniu swojej infrastruktury ani nie przedstawił oficjalnego komunikatu dotyczącego skali ewentualnych uszkodzeń.
Centrum danych AWS ponownie celem ataku
Według przekazu irańskich mediów atak miał być odpowiedzią na amerykańskie działania militarne przeciwko budowanej elektrowni jądrowej w Darkhovin w Iranie. Celem pocisków manewrujących miało stać się centrum danych Amazon Web Services działające w Bahrajnie.
To nie pierwszy raz, gdy infrastruktura AWS w regionie pojawia się w doniesieniach związanych z konfliktem. W poprzednich miesiącach pojawiały się informacje o atakach z wykorzystaniem dronów i rakiet wymierzonych w amerykańskie obiekty technologiczne na Bliskim Wschodzie. W efekcie region AWS ME-SOUTH-1 obejmujący Bahrajn przez pewien czas pozostawał niedostępny, a Amazon uruchomił procedury awaryjne dla swoich usług.
Chmura obliczeniowa staje się celem strategicznym
Jeszcze kilka lat temu centra danych kojarzyły się głównie z serwerami obsługującymi strony internetowe i aplikacje. Dziś ich rola jest znacznie większa. To właśnie w takich obiektach działają usługi chmurowe wykorzystywane przez administrację państwową, sektor finansowy, przedsiębiorstwa oraz systemy sztucznej inteligencji.
Amazon Web Services należy do największych operatorów infrastruktury chmurowej na świecie. Awaria jednego regionu nie oznacza automatycznie przerwy w działaniu globalnych usług, ponieważ architektura AWS została zaprojektowana z myślą o przenoszeniu obciążeń pomiędzy wieloma lokalizacjami.
W praktyce oznacza to, że nawet poważne uszkodzenie pojedynczego centrum danych nie musi być odczuwalne dla większości klientów korzystających z platformy.
Konflikt USA i Iranu ponownie eskaluje
Najnowsze doniesienia pojawiają się po kolejnej odsłonie napięć pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Iranem. Choć w czerwcu obie strony informowały o zawieszeniu broni, sytuacja szybko uległa pogorszeniu. Według dostępnych informacji doszło do kolejnych incydentów militarnych w rejonie Cieśniny Ormuz oraz ataków wymierzonych w amerykańskie siły stacjonujące na Bliskim Wschodzie.
W odpowiedzi wojska USA miały przeprowadzić uderzenia na cele związane z Korpusem Strażników Rewolucji Islamskiej oraz na obiekt jądrowy budowany w Darkhovin. Irańskie media przedstawiają atak na centrum danych AWS jako bezpośredni odwet za te działania.
Niezależne potwierdzenie przebiegu tych wydarzeń pozostaje jednak ograniczone.
Amazon milczy, usługi nadal działają
Mimo informacji o kolejnym ataku nie pojawiły się sygnały świadczące o globalnych problemach z usługami Amazon Web Services. Firma od lat rozwija architekturę opartą na wielu regionach i strefach dostępności, dzięki czemu awarie pojedynczych lokalizacji nie wpływają na działanie całej platformy.
W irańskich komunikatach pojawiają się również zapowiedzi możliwych działań wymierzonych w inne amerykańskie firmy technologiczne. Wśród potencjalnych celów wymieniano wcześniej między innymi Microsoft, Google, Apple oraz projekty związane z infrastrukturą AI.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:
Atak rakietowy na infrastrukturę Amazon. Iran przyznaje się do ataku