Australia zakazała social mediów. Nastolatki kompletnie to ignorują


Australia zakazała social mediów. Nastolatki kompletnie to ignorują

Cztery miesiące po wprowadzeniu jednego z najbardziej restrykcyjnych praw dotyczących internetu dla młodych użytkowników, rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej niż zakładali autorzy regulacji. W Australii obowiązuje zakaz korzystania z mediów społecznościowych przez osoby poniżej 16. roku życia, jednak nowe badania pokazują, że prawo funkcjonuje głównie na papierze.

Z raportu przygotowanego przez University of Chicago wynika, że aż 73 procent nastolatków objętych zakazem nadal korzysta z popularnych platform. Realny poziom przestrzegania przepisów zatrzymał się na 27 procentach i według modeli może jeszcze spaść.

Młodzi wiedzą, ale nie rezygnują

Świadomość nowych regulacji jest niemal powszechna. Większość młodych użytkowników doskonale rozumie, że formalnie nie powinna posiadać kont w serwisach takich jak Instagram, TikTok czy Snapchat. Mimo to decyzje podejmowane przez nastolatków idą w przeciwnym kierunku. Powód jest prosty. Przepisy nie przewidują bezpośrednich kar dla użytkowników. Odpowiedzialność spada na platformy, którym grożą wysokie grzywny za brak kontroli wieku. Dla młodych osób oznacza to, że ryzyko osobiste praktycznie nie istnieje.

Obchodzenie ograniczeń jest banalne

Badanie pokazuje, jak łatwo omija się zabezpieczenia. Najczęściej wykorzystywane metody nie wymagają zaawansowanej wiedzy technicznej. Wystarczy podać fałszywą datę urodzenia, skorzystać z konta starszego członka rodziny albo zmienić lokalizację przy użyciu VPN.

Znaczna część nastolatków twierdzi, że dostęp do platform nigdy nie został im realnie odebrany. Konta w wielu przypadkach nadal działają, a systemy weryfikacji nie wykrywają nieprawidłowości.

Presja rówieśników silniejsza niż prawo

Najciekawszy wniosek z badania dotyczy zachowań społecznych. Nastolatki nie podejmują decyzji w izolacji. Kluczowe znaczenie ma to, co robią ich znajomi. Respondenci wskazują, że przestaliby korzystać z mediów społecznościowych dopiero wtedy, gdy zrobiłaby to większość ich otoczenia. Średni próg wynosi blisko 70 procent. Przy obecnym poziomie przestrzegania prawa taki scenariusz wydaje się odległy.

Dodatkowo pojawia się czynnik statusu społecznego. Osoby, które nadal korzystają z platform, są postrzegane jako bardziej popularne. Różnice w liczbie obserwujących między aktywnymi użytkownikami a tymi, którzy podporządkowali się przepisom, są wyraźne.

Prawo bez realnego wpływu na zachowania

Model opracowany przez badaczy sugeruje, że obecny poziom zgodności może spaść do około 18 procent. To oznacza dalsze osłabienie skuteczności regulacji. Problem tkwi w konstrukcji przepisów. Egzekwowanie zostało przeniesione na firmy technologiczne, które decydują o metodach kontroli. W praktyce oznacza to wykorzystanie algorytmów analizujących zachowania użytkowników, język komunikacji oraz wzorce logowania.

Zakaz miał ograniczyć wpływ mediów społecznościowych na młodzież i poprawić dobrostan psychiczny. Po kilku miesiącach widać, że przepisy nie zmieniły codziennych nawyków większości nastolatków.

Młodzi użytkownicy nadal korzystają z tych samych platform, widzą aktywność swoich znajomych i funkcjonują w identycznym środowisku cyfrowym. Prawo nie zmieniło tego obrazu, a jedynie wprowadziło dodatkową warstwę formalności.

Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:

Australia zakazała social mediów. Nastolatki kompletnie to ignorują
 0