Bilibili chce pokonać YouTube'a. Chińska platforma otwiera się na świat


Bilibili chce pokonać YouTube'a. Chińska platforma otwiera się na świat

Bilibili, chiński ggiant wśród platform wideo wznawia globalne ambicje. Firma uruchomiła nową aplikację mobilną skierowaną do użytkowników spoza Chin i jednocześnie zniosła restrykcyjne wymogi weryfikacji tożsamości, które dotąd skutecznie odstraszały od niej zagranicznych twórców.

Międzynarodowa wersja aplikacji Bilibili jest już dostępna na Androida, a wersja na iOS ma pojawić się wkrótce. Firma pracuje też podobno nad anglojęzyczną stroną internetową, która ma prezentować treści popularnych twórców. Nowe ogłoszenia o pracę publikowane na LinkedIn oraz materiały marketingowe kierowane do influencerów wskazują, że Bilibili rekrutuje pracowników w USA, Europie, Japonii i innych kluczowych regionach.

Jedno z ogłoszeń, dotyczące stanowiska w Singapurze, ujawniło, że firma rozwija systemy moderacji treści oparte na sztucznej inteligencji, przeznaczone specjalnie dla platformy międzynarodowej.

Różowa aplikacja Bilibili wchodzi na rynek zachodni

Na nowo utworzonym koncie na platformie X Bilibili potwierdziło plany globalnej ekspansji, nie podając jednak konkretnej daty oficjalnego startu. Firma zapewniła też, że chińska i międzynarodowa wersja serwisu będą oferować te same treści, przy czym wersja globalna ma zapewniać lepszą lokalizację i prostszą rejestrację dla użytkowników spoza Chin. Wizualnie nowa aplikacja różni się od chińskiego oryginału różową kolorystyką oraz małą ikoną globusa w rogu ikony aplikacji.

Można to porównać do wcześniejszych prób innych chińskich platform wejścia na rynki zachodnie, choć tym razem skala przygotowań wygląda na znacznie bardziej przemyślaną. W ramach budowania międzynarodowej pozycji Bilibili zachęca też znanych twórców internetowych, w tym MrBeasta, do publikowania treści na chińskiej wersji platformy, która deklaruje ponad 376 milionów aktywnych użytkowników miesięcznie.

Chińska firma technologiczna poważnie traktuje ekspansję poza rodzimy rynek, mierząc się bezpośrednio z dominującą pozycją YouTube'a. Największe znaczenie ma to dla twórców internetowych szukających alternatywnych źródeł zasięgów i przychodów, zwłaszcza tych rozczarowanych polityką monetyzacji dotychczasowych platform. Czy Chiny zaoferują im coś lepszego? Przekonamy się w najbliższych miesiącach.

Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:

Bilibili chce pokonać YouTube'a. Chińska platforma otwiera się na świat
 0