Jeszcze w lipcu 2025 roku Bitcoin ustanawiał nowe rekordy, przekraczając poziom 123 tys. dolarów. Dziś najpopularniejsza kryptowaluta świata kosztuje około 66 tys. dolarów, co oznacza spadek sięgający niemal 50 proc. Wbrew pozorom nie jest to jednak problem wyłącznie rynku cyfrowych aktywów.
W ostatnich miesiącach słabiej zachowywały się również inne aktywa uznawane za atrakcyjne dla inwestorów. Korektę zaliczył technologiczny indeks Nasdaq Composite, a także złoto, które wcześniej notowało historyczne szczyty. Zdaniem analityków może to oznaczać, że inwestorzy ograniczają ryzyko w swoich portfelach, a nie uciekają wyłącznie od kryptowalut. Dodatkowym czynnikiem pozostają wysokie stopy procentowe. W takim otoczeniu kapitał często odpływa od bardziej spekulacyjnych inwestycji i kieruje się w stronę bezpieczniejszych instrumentów finansowych.
Jeszcze w lipcu 2025 roku Bitcoin ustanawiał nowe rekordy, przekraczając poziom 123 tys. dolarów.

Źródło: Bitbo
AI nowym magnesem dla kapitału
Coraz większą konkurencją dla rynku kryptowalut staje się również sztuczna inteligencja. Dynamiczny rozwój technologii AI przyciąga uwagę inwestorów, którzy jeszcze niedawno skupiali się głównie na blockchainie i aktywach cyfrowych. W efekcie część kapitału przepływa do spółek związanych z AI, centrami danych czy nowoczesnymi układami obliczeniowymi. To sprawia, że Bitcoin musi walczyć nie tylko z własną niestabilnością, ale także o zainteresowanie inwestorów.
Dywersyfikacja czy spekulacja?
Zwolennicy Bitcoina od lat przekonują, że kryptowaluta może pełnić rolę dywersyfikatora portfela inwestycyjnego. Problem polega jednak na tym, że w praktyce często porusza się w tym samym kierunku co inne ryzykowne aktywa. Krytycy zwracają jednocześnie uwagę, że Bitcoin nie generuje przepływów pieniężnych, dywidend ani odsetek, co utrudnia jego wycenę tradycyjnymi metodami. W ich opinii bardziej przypomina aktywo kolekcjonerskie, którego wartość zależy głównie od tego, ile ktoś będzie gotów za nie zapłacić w przyszłości.
Eksperci apelują o ostrożność
Mimo rosnącej popularności funduszy ETF opartych na Bitcoinie wielu doradców finansowych nadal rekomenduje ograniczenie ekspozycji na kryptowaluty do zaledwie 1-5 proc. wartości portfela. Taki udział pozwala skorzystać z potencjalnych wzrostów, jednocześnie ograniczając wpływ gwałtownych spadków.
Jedno pozostaje pewne, Bitcoin i generalnie kryptowaluty, wciąż budzi ogromne emocje, a ponownie zrobiło się głośno w tym temacie w naszym kraju, po kolejnym trzecim już, wecie prezydenta Nawrockiego dla ustawy regulującej tej rynek. Widać tu też dwa obozy: dla jednych jest cyfrowym odpowiednikiem złota, dla innych wyłącznie spekulacyjnym aktywem. Ostatnia korekta pokazuje jednak, że jego zmienność pozostaje nieodłącznym elementem rynku kryptowalut.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:
Bitcoin w rok stracił połowę swojej wartości. Co się dzieje z kryptowalutami?