Boom na AI uderzył nawet w DDR2. Ceny pamięci z 2003 roku eksplodowały


Boom na AI uderzył nawet w DDR2. Ceny pamięci z 2003 roku eksplodowały

Sztuczna inteligencja wywraca do góry nogami rynek półprzewodników w sposób, którego jeszcze kilka lat temu nikt by się nie spodziewał. Najnowszym zaskoczeniem są gwałtowne podwyżki cen pamięci DDR2 – standardu zaprezentowanego jeszcze w 2003 roku. Komponenty, które dawno zniknęły z komputerów konsumenckich, nagle stały się towarem deficytowym.

Według najnowszego raportu firmy analitycznej TrendForce ceny kontraktowe pamięci DDR2 wzrosły w drugim kwartale 2026 r. aż o 55-60 proc. To jednak dopiero początek. Analitycy przewidują, że w trzecim kwartale ceny skoczą o kolejne 35-40 proc. Powód? Globalny wyścig zbrojeń w dziedzinie sztucznej inteligencji.

AI pożera rynek pamięci

Od miesięcy najwięksi producenci pamięci DRAM koncentrują się niemal wyłącznie na obsłudze sektora AI. Samsung, SK Hynix i Micron przeznaczają coraz większą część swoich mocy produkcyjnych na wytwarzanie układów HBM oraz pamięci serwerowych, wykorzystywanych w centrach danych obsługujących modele sztucznej inteligencji.

To właśnie pamięć HBM stała się dziś jednym z najcenniejszych komponentów w całej branży półprzewodników. Nvidia, AMD, Google czy Microsoft potrzebują gigantycznych ilości takich układów do trenowania i uruchamiania modeli AI.

W efekcie producenci ograniczyli produkcję starszych generacji pamięci. Najpierw problemy pojawiły się na rynku DDR4. Gdy dostępność tych modułów zaczęła gwałtownie spadać, część producentów urządzeń zaczęła wracać do DDR3. Teraz niedobory dotarły nawet do pamięci DDR2.

Paradoksalnie boom na sztuczną inteligencję sprawił, że pamięć opracowana ponad dwie dekady temu ponownie stała się strategicznym zasobem.

Niespodziewany powrót technologii sprzed ponad 20 lat

Choć współczesne komputery osobiste od dawna nie korzystają już z DDR2, standard ten nadal pozostaje niezwykle ważny dla wielu sektorów przemysłu. Pamięci DDR2 wciąż można znaleźć w systemach wbudowanych, urządzeniach sieciowych, automatyce przemysłowej, elektronice samochodowej czy specjalistycznych sterownikach pracujących nawet kilkanaście lub kilkadziesiąt lat. Wymiana całej platformy sprzętowej na nowszą generację pamięci często okazuje się zbyt kosztowna lub wymagałaby ponownej certyfikacji urządzeń. To właśnie dlatego producenci elektroniki przemysłowej desperacko próbują zabezpieczyć dostawy starszych modułów.

Zostało zaledwie kilku producentów

Sytuację komplikuje fakt, że rynek DDR2 jest dziś niewielki. Praktycznie liczą się już tylko dwaj główni dostawcy: tajwański Winbond oraz firma ESMT. Obie spółki obrały jednak zupełnie odmienne strategie. Winbond stopniowo wygasza produkcję DDR2, przenosząc moce produkcyjne na bardziej dochodowe układy DDR3, DDR4 i LPDDR4. Z kolei ESMT stara się wykorzystać rynkową okazję i zwiększa produkcję starszych modułów.

Analitycy zwracają uwagę, że tempo rozbudowy produkcji jest zbyt wolne, aby zrekompensować ograniczenia wprowadzane przez Winbond. W rezultacie podaż kurczy się szybciej, niż rynek jest w stanie ją odbudować.

Starsze pamięci droższe od nowych

Rynek DRAM już wcześniej wysyłał niepokojące sygnały. W ostatnich miesiącach doszło do sytuacji, która jeszcze niedawno wydawała się niemożliwa – pamięci DDR4 stały się droższe od nowocześniejszych modułów DDR5.

Producenci płyt głównych i modułów RAM zaczęli nawet ponownie uruchamiać linie produkcyjne DDR4 po wcześniejszych decyzjach o ich wygaszaniu.

Branża coraz wyraźniej dostrzega, że era dominacji sztucznej inteligencji zaburzyła wieloletnie schematy rozwoju rynku pamięci. Priorytet otrzymały układy przeznaczone dla akceleratorów AI, a segment tradycyjnych komputerów oraz urządzeń przemysłowych musi walczyć o pozostałe zasoby.

Kryzys może potrwać jeszcze długo

Najbardziej niepokojące są prognozy dotyczące przyszłości. TrendForce nie widzi obecnie oznak szybkiej stabilizacji rynku. Ceny pamięci rosną praktycznie we wszystkich segmentach, a uruchomienie nowych mocy produkcyjnych wymaga ogromnych inwestycji i czasu.

Eksperci szacują, że istotna poprawa sytuacji może nastąpić dopiero pod koniec 2027 roku. Do tego czasu producenci elektroniki będą musieli funkcjonować w warunkach ograniczonej podaży i wysokich cen.

Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:

Boom na AI uderzył nawet w DDR2. Ceny pamięci z 2003 roku eksplodowały
 0