Algorytm prześwietlił policję. Wykryto setki podejrzanych funkcjonariuszy


Algorytm prześwietlił policję. Wykryto setki podejrzanych funkcjonariuszy

Największa formacja policyjna w Wielkiej Brytanii uruchomiła system oparty na sztucznej inteligencji, który w ciągu kilku dni doprowadził do wykrycia setek potencjalnych naruszeń wewnątrz własnych struktur. Metropolitan Police sięgnęła po technologię stworzoną przez Palantir Technologies, aby sprawdzić, czy algorytmy potrafią wychwycić zachowania, które wcześniej mogły umknąć tradycyjnym procedurom.

Efekty okazały się natychmiastowe. System przeanalizował wewnętrzne dane i wskazał funkcjonariuszy, wobec których wszczęto nowe postępowania. W części przypadków mowa o naruszeniach dyscyplinarnych, w innych o bardzo poważnych podejrzeniach kryminalnych.

Algorytm prześwietlił policyjne szeregi

Nowe narzędzie nie zbierało informacji z zewnątrz. Oprogramowanie korzystało z danych, które policja już posiadała, analizując historię pracy, zgłoszenia, logowania do systemów i wzorce zachowań. Sztuczna inteligencja miała wykrywać nietypowe działania, które mogły wskazywać na korupcję, nadużycia służbowe lub łamanie wewnętrznych zasad. Według ujawnionych informacji system bardzo szybko wyłapał przypadki wymagające pilnej interwencji.

Po zaledwie tygodniu działania część funkcjonariuszy została objęta postępowaniami, a kilku zatrzymano pod zarzutami związanymi z nadużyciem stanowiska, oszustwami i przestępstwami seksualnymi.

Komisarz Mark Rowley przekonuje, że nowe narzędzie ma pomóc odbudować zaufanie do formacji, która w ostatnich latach zmagała się z serią skandali.

Najwięcej spraw dotyczyło manipulacji grafikami

Jednym z największych problemów okazało się wykorzystywanie policyjnego systemu planowania dyżurów. Algorytm wskazał niemal sześciuset funkcjonariuszy, którzy mogli manipulować harmonogramami pracy dla własnych korzyści finansowych lub osobistych.

Śledczy badają, czy część policjantów zamieniała grafiki lub modyfikowała je w sposób sprzeczny z procedurami. Dla władz formacji to sygnał, że problem może być znacznie większy niż początkowo zakładano. Wewnętrzne dochodzenia objęły także przypadki fałszywego raportowania obecności w biurze. Kilkudziesięciu wyższych rangą funkcjonariuszy miało deklarować pracę stacjonarną, mimo że faktycznie wykonywali obowiązki z domu.

Nawet ukryte powiązania wyszły na jaw

System zwrócił również uwagę na funkcjonariuszy, którzy mieli nie zgłaszać przynależności do organizacji wymagających ujawnienia. Wśród nich znalazły się przypadki związane z członkostwem w lożach masońskich, które w brytyjskich służbach od lat  budzą kontrowersje.Dla kierownictwa policji to szczególnie delikatny temat, ponieważ takie powiązania mogą rodzić pytania o konflikty interesów i wpływ prywatnych relacji na działania służbowe.

Choć część spraw wciąż jest weryfikowana, sama skala wykrytych nieprawidłowości jest ogromna.

Palantir ponownie budzi emocje

Wdrożenie technologii Palantir Technologies natychmiast wywołało falę krytyki poza policyjnymi strukturami. Firma od lat współpracuje z amerykańskimi służbami, wojskiem oraz instytucjami bezpieczeństwa, przez co jej obecność w brytyjskich instytucjach publicznych budzi sprzeczne reakcje.

Krytycy twierdzą, że przekazywanie tak wrażliwych danych prywatnej firmie technologicznej może prowadzić do nadużyć. Zwolennicy odpowiadają, że bez nowoczesnych narzędzi policja nie będzie w stanie skutecznie kontrolować własnych szeregów.

Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:

Algorytm prześwietlił policję. Wykryto setki podejrzanych funkcjonariuszy
 0