Brytyjska jednostka zajmująca się analizą aktywności w internecie skierowała do lokalnych policji 106 postów z mediów społecznościowych. Niemal połowa wszystkich zgłoszeń, dokładnie 50, przypadła na czerwiec.
Działający od lutego zespół został utworzony po zamieszkach w Southport w 2024 roku. Jego zadaniem jest wyszukiwanie w internecie treści związanych z protestami i przekazywanie informacji lokalnym jednostkom policji.
106 postów trafiło do policji
Zespół National Internet Intelligence Investigations powstał jako krajowa struktura monitorująca aktywność w mediach społecznościowych. Funkcjonariusze analizują publicznie dostępne materiały i wskazują posty, które mogą mieć znaczenie dla policji. Do początku sierpnia jednostka skierowała dalej 106 takich materiałów. Sama nie prowadzi jednak postępowań na podstawie znalezionych treści. To lokalne służby decydują, czy zgłoszenie wymaga dalszych działań.
Nie wiadomo, ile spośród 106 przypadków zakończyło się interwencją, ponieważ policja nie ujawniła dalszych losów poszczególnych zgłoszeń.
Rekordowy czerwiec
Największą uwagę zwraca tempo działania zespołu. W czerwcu przekazano lokalnym jednostkom 50 postów, czyli niemal połowę wszystkich zgłoszeń od początku funkcjonowania programu.
Dane zostały ujawnione w odpowiedzi na wniosek o dostęp do informacji publicznej. Policja nie podała jednak szczegółów dotyczących konkretnych autorów ani treści wszystkich oznaczonych publikacji.
Taka sytuacja rodzi pytania o granicę między monitorowaniem potencjalnych zagrożeń a obserwowaniem legalnych wypowiedzi w internecie. Samo skierowanie posta do policji nie jest bowiem równoznaczne ze stwierdzeniem popełnienia przestępstwa.
Jednostka powstała po zamieszkach w Southport
Geneza programu sięga wydarzeń z 2024 roku. Po zabójstwie trzech dziewczynek w Southport w mediach społecznościowych zaczęły krążyć informacje dotyczące sprawcy. W następstwie doszło do zamieszek i ataków.
Brytyjskie władze uznały wówczas internet za istotne źródło informacji o rozwijających się protestach. W efekcie zapowiedziano stworzenie krajowej zdolności do monitorowania mediów społecznościowych.
Jednostka rozpoczęła działalność w lutym 2026 roku. Jej funkcjonariusze mają obserwować internet i dostarczać policji informacji o aktywności związanej z protestami.
Policja nie ujawnia, kto prowadzi zespół
Pojawia się również problem przejrzystości. Brytyjskie władze nie ujawniły nazwisk osób kierujących jednostką ani szczegółów dotyczących jej struktury. Policja odmówiła przekazania części informacji, powołując się na przepisy dotyczące zapobiegania przestępczości i prowadzenia postępowań. Osoby, których publikacje zostały oznaczone, nie są informowane o tym fakcie.
Dla użytkownika może to oznaczać, że jego publiczny wpis zostanie przeanalizowany i przekazany dalej bez jego wiedzy. Dopiero późniejsze działania lokalnej policji mogą ujawnić, czy dana publikacja wzbudziła zainteresowanie służb.
Technologia coraz mocniej pomaga policji obserwować internet
Brytyjski program pokazuje, jak zmienił się sposób monitorowania aktywności społecznej. Policja nie musi już czekać na zgłoszenia dotyczące konkretnych osób. Może analizować publiczne treści i wyszukiwać sygnały dotyczące protestów oraz potencjalnych zagrożeń.
Kluczowe pozostaje jednak to, jak funkcjonariusze interpretują znalezione materiały. Sam fakt opublikowania kontrowersyjnego komentarza nie przesądza o jego przestępnym charakterze. Granica między obserwacją internetu a ingerencją w legalną aktywność użytkowników pozostaje jednym z najbardziej wrażliwych elementów całego programu.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:
Brytyjska policja stworzyła "elitarną" jednostkę do śledzenia internetu