Była menedżerka Mety sama pozywa giganta. Zuckerberg nie dał rady jej uciszyć


Była menedżerka Mety sama pozywa giganta. Zuckerberg nie dał rady jej uciszyć

Przez wiele miesięcy to Meta prowadziła ofensywę prawną przeciwko swojej byłej pracownicy. Teraz sytuacja odwróciła się o 180 stopni. Sarah Wynn-Williams, była dyrektor w firmie Marka Zuckerberga i autorka głośnej książki „Careless People”, zdecydowała się pozwać technologicznego giganta, oskarżając go o próbę uciszenia jej i ograniczenia prawa do publicznych wypowiedzi.

Sprawa, która początkowo dotyczyła jedynie spornej publikacji, urosła do jednego z najgłośniejszych konfliktów między byłą kadrą kierowniczą a jednym z największych koncernów technologicznych świata. Według informacji opublikowanych przez „The Wall Street Journal”, Wynn-Williams złożyła pozew po ponad roku batalii prawnej prowadzonej przez Metę.

Książka wywołała burzę w Dolinie Krzemowej

Punktem zapalnym stała się wydana w marcu 2025 roku książka „Careless People”. W swoich wspomnieniach Wynn-Williams opisuje kulisy funkcjonowania firmy i przedstawia szereg zarzutów dotyczących najwyższych szczebli zarządzania. Jeszcze w dniu premiery publikacji Meta rozpoczęła działania prawne, kierując sprawę do arbitrażu. Firma argumentowała, że była menedżerka naruszyła zapisy umowy podpisanej przy odejściu z przedsiębiorstwa w 2017 roku. Chodziło przede wszystkim o klauzulę zakazującą publicznego wygłaszania wypowiedzi mogących zaszkodzić reputacji firmy.

Arbiter przyznał rację Mecie na etapie zabezpieczenia, wydając tymczasowy zakaz promowania książki oraz publikowania krytycznych komentarzy na temat firmy. Za każde naruszenie postanowienia groziła kara finansowa sięgająca 50 tys. dolarów.

Klauzula o zakazie wypowiadania się która miała zakończyć się po cichu, zaowocowała bestsellerem, listem do Senatu, cichym występem na festiwalu, a teraz pozwem. Meta próbowała zatrzymać tę historię. Zamiast tego doczekała się drugiego aktu.

Milczenie, które przyniosło odwrotny efekt

Jednym z najbardziej symbolicznych momentów całego sporu okazał się majowy występ autorki podczas festiwalu Hay Festival. Sarah Wynn-Williams pojawiła się na scenie obok dziennikarki Carole Cadwalladr oraz profesora prawa z Uniwersytetu Columbia Tima Wu, jednak przez całą dyskusję nie wypowiedziała ani jednego słowa. Prawnicy ostrzegli ją wcześniej, że nawet pojedyncze publiczne odniesienie do Mety może zostać uznane za naruszenie arbitrażowego zakazu.

Paradoksalnie to właśnie milczenie przyciągnęło ogromną uwagę opinii publicznej. Media na całym świecie szeroko opisywały wydarzenie, a książka szybko wspięła się na pierwsze miejsce listy bestsellerów literatury faktu „New York Timesa”.

Zarzuty wobec Mety są bardzo poważne

W „Careless People” Wynn-Williams opisuje własne doświadczenia z okresu pracy w firmie. Publikacja zawiera między innymi oskarżenia dotyczące niewłaściwych zachowań oraz molestowania seksualnego ze strony wysoko postawionych menedżerów. Autorka twierdzi również, że Meta miała rozważać daleko idącą współpracę z chińskimi mechanizmami cenzury podczas starań o wejście na tamtejszy rynek.

Była menedżerka skierowała także osobną skargę do amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (SEC), przedstawiając zarzuty dotyczące relacji firmy z Chinami.

Meta konsekwentnie odrzuca wszystkie oskarżenia. Firma utrzymuje, że książka zawiera nieprawdziwe informacje, a działania prawne wynikają wyłącznie z konieczności egzekwowania zapisów podpisanej wcześniej umowy.

Spór przyciągnął uwagę polityków

Konflikt pomiędzy Wynn-Williams a Metą dawno przestał być wyłącznie prywatnym sporem byłej pracownicy z dawnym pracodawcą. Sprawą zainteresowali się politycy po obu stronach Atlantyku. Republikański senator Chuck Grassley skierował pytania do Marka Zuckerberga dotyczące zarzutów o próby uciszenia byłej menedżerki. W Wielkiej Brytanii część polityków alarmowała natomiast, że przeciągające się postępowania arbitrażowe mogą doprowadzić autorkę do poważnych problemów finansowych.

Właśnie dlatego nowy pozew budzi tak duże zainteresowanie. Osoba, której grożą wielotysięczne kary finansowe za każdą publiczną wypowiedź, zdecydowała się przejść do ofensywy i samodzielnie stanąć do walki z jednym z największych koncernów technologicznych świata.

Meta nie zamknęła tej historii

Wiele wskazuje na to, że próby ograniczenia promocji książki przyniosły skutek odwrotny od zamierzonego. Publikacja stała się bestsellerem, sprawa trafiła na łamy największych mediów, zainteresowała polityków, a teraz doczekała się kolejnego etapu sądowego.

Konflikt pomiędzy Sarah Wynn-Williams a Metą wciąż daleki jest od zakończenia. Wszystko wskazuje na to, że najbliższe miesiące mogą przynieść kolejne ujawnienia i jeszcze bardziej zaostrzyć jeden z najgłośniejszych sporów w historii branży technologicznej.

Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:

Była menedżerka Mety sama pozywa giganta. Zuckerberg nie dał rady jej uciszyć
 0