Rozwój narzędzi wykorzystujących sztuczną inteligencję sprawia, że odtwarzanie klasycznych gier staje się coraz łatwiejsze. Nie oznacza to jednak, że wydawcą pozwalą na udustępnianie takich projektów w sieci poza swoją kontrolą.
Activision wystosowało żądanie usunięcia treści na podstawie ustawy DMCA wobec dwóch nieoficjalnych produkcji inspirowanych Call of Duty: Black Ops 2. W efekcie oba projekty zniknęły z internetu.
Activision wystosowało żądanie usunięcia treści na podstawie ustawy DMCA wobec dwóch nieoficjalnych produkcji inspirowanych Call of Duty: Black Ops 2.
Call of Duty: Black Ops 2 w przeglądarce
Za inicjatywami stał programista Luckey Faraday, który wykorzystał narzędzia AI do stworzenia dwóch przeglądarkowych projektów. Pierwszy, Claude of Duty: Vibe Slops II, który odtwarzał rozgrywkę wieloosobową z Black Ops 2, gdzie gracze mogli rywalizować z sześcioma botami na mapach Hijacked i Nuketown 2025. Drugi projekt, Kino der Toten i ten pozwalał samodzielnie zmierzyć się z kolejnymi falami zombie na kultowej mapie znanej z trybu Zombies. Oba tytuły powstały z wykorzystaniem frameworka Three.js i narzędzi AI wspomagających programowanie.
Faraday poinformował na platformie X, że Activision doprowadziło do usunięcia projektów oraz powiązanych z nimi publikacji. Deweloper nie ukrywał rozczarowania, choć całą sytuację skomentował z ironią (patrz post). Sam wydawca nie opublikował dotąd treści wezwania ani nie przedstawił publicznego stanowiska w tej sprawie.
Activision just DMCA’d me for porting CoD games to the browser. They nuked every post and every game is now offline. Am I the first vibe coder to get DMCA’d by a major gaming company? It was fun while it lasted, boys. 🫡 https://t.co/K273w9VMS4
— Luckey Faraday (@luckeyfaraday) October 10, 2026
Poszło o prawa autorskie
Kluczowym problemem okazało się wykorzystanie oryginalnych zasobów z gier, bo projekty korzystały bezpośrednio z map, modeli i animacji wyeksportowanych z pecetowych wersji produkcji Activision. To istotna różnica w porównaniu z samodzielnym stworzeniem gry inspirowanej pierwowzorem, bez kopiowania chronionych elementów. Twórca zaznaczył, że nie współpracuje z Activision, Treyarch, Microsoftem ani Anthropic, jednak samo zastrzeżenie braku powiązań nie daje jednak automatycznej ochrony przed roszczeniami dotyczącymi praw autorskich.
To dopiero początek problemów?
Przypadek Faradaya wpisuje się w szerszy trend przenoszenia klasycznych gier do przeglądarek. Podobne projekty mnożą się bowiem jak grzyby po deszczu, ale przeważnie też szybko napotykają bariery prawne. Zresztą, portowanie gier w dobie AI wydaje się coraz prostsze, bo wcześniej Take-Two podjęło działania przeciwko nieoficjalnej wersji GTA V na Nintendo Switch i Androida. Niektórzy twórcy próbują ograniczać ryzyko, wymagając od użytkowników dostarczenia własnych plików gry, ale trudno określić, na ile jest to skuteczne.

Pokaż / Dodaj komentarze do:
Call of Duty bez instalacji i płacenia? Activision szybko znalazło na to rozwiązanie