Call of Duty bez instalacji i płacenia? Activision szybko znalazło na to rozwiązanie

Aktualności Gry komputerowe Obserwuj nas w Google

Call of Duty bez instalacji i płacenia? Activision szybko znalazło na to rozwiązanie

Rozwój narzędzi wykorzystujących sztuczną inteligencję sprawia, że odtwarzanie klasycznych gier staje się coraz łatwiejsze. Nie oznacza to jednak, że wydawcą pozwalą na udustępnianie takich projektów w sieci poza swoją kontrolą. 

Activision wystosowało żądanie usunięcia treści na podstawie ustawy DMCA wobec dwóch nieoficjalnych produkcji inspirowanych Call of Duty: Black Ops 2. W efekcie oba projekty zniknęły z internetu.

Activision wystosowało żądanie usunięcia treści na podstawie ustawy DMCA wobec dwóch nieoficjalnych produkcji inspirowanych Call of Duty: Black Ops 2.

Call of Duty: Black Ops 2 w przeglądarce

Za inicjatywami stał programista Luckey Faraday, który wykorzystał narzędzia AI do stworzenia dwóch przeglądarkowych projektów. Pierwszy, Claude of Duty: Vibe Slops II, który odtwarzał rozgrywkę wieloosobową z Black Ops 2, gdzie gracze mogli rywalizować z sześcioma botami na mapach Hijacked i Nuketown 2025. Drugi projekt, Kino der Toten i ten pozwalał samodzielnie zmierzyć się z kolejnymi falami zombie na kultowej mapie znanej z trybu Zombies. Oba tytuły powstały z wykorzystaniem frameworka Three.js i narzędzi AI wspomagających programowanie.

Faraday poinformował na platformie X, że Activision doprowadziło do usunięcia projektów oraz powiązanych z nimi publikacji. Deweloper nie ukrywał rozczarowania, choć całą sytuację skomentował z ironią (patrz post). Sam wydawca nie opublikował dotąd treści wezwania ani nie przedstawił publicznego stanowiska w tej sprawie.

Poszło o prawa autorskie

Kluczowym problemem okazało się wykorzystanie oryginalnych zasobów z gier, bo projekty korzystały bezpośrednio z map, modeli i animacji wyeksportowanych z pecetowych wersji produkcji Activision. To istotna różnica w porównaniu z samodzielnym stworzeniem gry inspirowanej pierwowzorem, bez kopiowania chronionych elementów. Twórca zaznaczył, że nie współpracuje z Activision, Treyarch, Microsoftem ani Anthropic, jednak samo zastrzeżenie braku powiązań nie daje jednak automatycznej ochrony przed roszczeniami dotyczącymi praw autorskich.

To dopiero początek problemów?

Przypadek Faradaya wpisuje się w szerszy trend przenoszenia klasycznych gier do przeglądarek. Podobne projekty mnożą się bowiem jak grzyby po deszczu, ale przeważnie też szybko napotykają bariery prawne. Zresztą, portowanie gier w dobie AI wydaje się coraz prostsze, bo wcześniej Take-Two podjęło działania przeciwko nieoficjalnej wersji GTA V na Nintendo Switch i Androida. Niektórzy twórcy próbują ograniczać ryzyko, wymagając od użytkowników dostarczenia własnych plików gry, ale trudno określić, na ile jest to skuteczne.

Pokaż / Dodaj komentarze do:

Call of Duty bez instalacji i płacenia? Activision szybko znalazło na to rozwiązanie
 0