Call of Duty: Warzone doczekało się trybu solo

Call of Duty: Warzone doczekało się trybu solo

Call of Duty: Warzone szturmem podbiło serca graczy, nic więc dziwnego, że twórcy kują żelazo póki gorące i dostarczają nam nowości do gry, które podtrzymać mają zainteresowanie dotychczasowych graczy i przyciągnąć nowe osoby do tej produkcji. Tym razem Infinity Ward rozszerzyło ten 150-osobowy battle royale o tryb solo, dzięki czemu samotne wilki w końcu poczują się tu jak w domu. Przypominamy, że Call of Duty: Warzone to zarówno rozszerzenie do ubiegłorocznego Call of Duty: Modern Warfare, jak i samodzielna darmowa gra, która zadebiutowała dopiero przed tygodniem, ale już zdążyła pobić kilka imponujących rekordów. Tytuł Activision pochwalić mógł się bowiem 6 mln graczy w zaledwie w 24 godziny od premiery, a po trzech pierwszych dniach liczba ta dobiła do 15 mln i tym samym Warzone cieszyć może się najlepszym otwarciem spośród wszystkich gier battle royale, pokonując w tym względzie nawet zeszłoroczne Apex Legends.

Infinity Ward rozszerzyło Call of Duty: Warzone o tryb solo, dzięki czemu samotne wilki w końcu poczują się tu jak w domu.

Na starcie gracze w Call of Duty: Warzone ograniczeni byli do rozgrywki w trzyosobowych zespołach, maksymalnie do 50 składów, co przekładało się na 150 graczy na mapie. Teraz jednak będziemy mogli w końcu sprawdzić się w trybie solo, który jest już odstępny dla wszystkich osób (trzeba najpierw pobrać stosowną aktualizację). Niewątpliwie jest to miła niespodzianka dla graczy, w szczególności tych, którzy nie mają stałej ekipy do grania i nie przepadają za kooperacyjną zabawą z nieznajomymi. Warto też podkreślić, że konkurencji dostarczenie takiego trybu zajęło zdecydowanie więcej czasu i dla przykładu Apex Legends doczekał się rozgrywki solo wiele miesięcy po premierze.   

Jeśli zamierzacie sprawdzić się więc w rozgrywce przeciwko 149 innym graczom, to mamy dla Was kilka rad. Warto na starcie zainwestować w stacje do zakupu pancerza i zestawów wskrzeszających. Mechanizm wskrzeszania Gułag co prawda wciąż jest aktywny, ale przegrana w pojedynku jeden na jednego spowoduje, że nie wrócimy już na mapę i odpadamy z rozgrywki na dobre. Poza tym, krąg zacieśnia się praktycznie tak samo jak w standardowym trybie drużynowym. Ciekawie, jak tryb solo wpłynie na popularność Call of Duty: Warzone, ale nie da się ukryć, że gra zapewne jest beneficjentem szerzącej się pandemii koronawirusa, gdyż wiele młodzieży siedzi w domach, sięgając właśnie po darmowe gry w ramach zabicia czasu.  

Pokaż / Dodaj komentarze do: Call of Duty: Warzone doczekało się trybu solo

 0