Jedna technologia uderza w fotografów z dwóch stron. Canon ostrzega

Aktualności Pozostałe Obserwuj nas w Google

Jedna technologia uderza w fotografów z dwóch stron. Canon ostrzega

Branża fotograficzna mierzy się z dwoma poważnymi wyzwaniami. Generatywna sztuczna inteligencja coraz częściej zastępuje tradycyjne sesje zdjęciowe, odbierając zlecenia fotografom, modelkom i studiom, a jednocześnie Canon ostrzega przed możliwymi podwyżkami cen aparatów w 2027 roku. Powodem są drożejące układy pamięci, których producenci potrzebują między innymi do rozwoju infrastruktury AI. Mniej zleceń i droższy sprzęt. Branża foto jest w kiepskiej sytuacji.

Profesjonalna sesja modowa wymagała dotąd zaangażowania całego zespołu. Fotografowie, modelki, styliści, wizażyści i ekipa techniczna musieli razem pracować. Dochodziły koszty wynajmu studia, transportu, sprzętu oraz postprodukcji. Coraz więcej firm uznaje jednak, że część tych wydatków, a może nawet i większość, można wyeliminować dzięki generatywnej sztucznej inteligencji.

Przykładem jest niemiecka grupa About You, która uruchomiła Scayle Studios, fotograficzne rozwiązanie wykorzystujące AI, które w kilka minut jest w stanie przygotować zdjęcia produktów. Na podstawie materiału źródłowego system generuje kolejne elementy obrazu, takie jak tło, oświetlenie, poza czy cyfrowa postać prezentująca ubranie.

Możliwości są znacznie większe niż zwykłe poprawianie fotografii. Ten sam produkt można pokazać na różnych wirtualnych modelach, w wielu sceneriach i wariantach oświetlenia. Technologia pozwala również wykorzystywać cyfrowe odwzorowania prawdziwych osób. Jedna baza zdjęć może posłużyć do stworzenia wielu wersji materiałów reklamowych.

Dla sklepów internetowych to atrakcyjna perspektywa. Nie trzeba organizować kolejnych sesji, wynajmować lokalizacji ani dopasowywać terminów pracy całej ekipy. Można szybciej przygotowywać materiały dla różnych rynków i ograniczać koszty produkcji.

Studia fotograficzne tracą klientów

Zmiana uderza przede wszystkim w rynek komercyjnych sesji zdjęciowych. Studia fotograficzne na świecie mierzą się ze spadkiem liczby zamówień, a część z nich kończy działalność. Mniej pracy mają również fotografowie, modelki, styliści i inni specjaliści obsługujący kampanie reklamowe.

AI nie musi całkowicie wyeliminować tradycyjnej fotografii, by mocno zmienić sytuację zawodową tysięcy osób. Wystarczy, że przejmie powtarzalne zlecenia, takie jak katalogowe zdjęcia ubrań czy kolejne warianty fotografii produktowych. Właśnie w tych zastosowaniach szybkość i niskie koszty generowania obrazów są szczególnie atrakcyjne dla firm.

Canon ostrzega przed droższymi aparatami

Problemy rynku nie kończą się na spadku liczby zleceń. Canon sygnalizuje, że w 2027 roku ceny aparatów wzrosną. Firma wskazuje na wysokie koszty komponentów pamięci, które coraz mocniej wpływają na wydatki związane z produkcją sprzętu fotograficznego.

Informacje pojawiły się w materiałach dla inwestorów oraz podczas omawiania wyników za trzeci kwartał 2026 roku. Canon dotychczas próbował ograniczać wpływ drożejących podzespołów poprzez poprawę efektywności produkcji. Takie działania mają jednak swoje granice. Jeśli ceny pamięci pozostaną wysokie, producent może przenieść część dodatkowych kosztów na klientów.

Problem dotyczy rynku półprzewodników, na którym rośnie zapotrzebowanie na układy wykorzystywane w smartfonach, komputerach, aparatach i centrach danych obsługujących sztuczną inteligencję. Wysoki popyt na pamięci ogranicza dostępność komponentów i podnosi ich ceny.

Droższe podzespoły mogą przełożyć się na ceny korpusów aparatów, które potrzebują pamięci do przetwarzania obrazu i obsługi bufora zdjęć seryjnych. Problem może również dotyczyć cen kart pamięci.

Pokaż / Dodaj komentarze do:

Jedna technologia uderza w fotografów z dwóch stron. Canon ostrzega
 0