Cyberpunk 2077 to jedna z najgorszych premier w historii branży, która zawiodła miliony graczy na całym świecie. Ostatecznie CD Projekt RED wyprowadził grę na prostą, ale niesmak pozostał i brak zaufania części osób, który jak przyznaje samo studio ciężko będzie odzyskać. Taka szansa nadarzy się przy okazji Wiedźmina 4.
W rozmowie z magazynem Edge wiceprezes CD Projekt RED Michał Nowakowski powiedział, że premiera Cyberpunka 2077 była niezwykle bolesnym doświadczeniem zarówno dla zespołu deweloperskiego, jak i dla fanów. Jego zdaniem studio wykonało ogromną pracę, żeby naprawić grę, jednak nie jest przekonany, iż proces odbudowy reputacji zakończył się pełnym sukcesem.
Utracone zaufanie
Nowakowski otwarcie przyznał, że część graczy mogła bezpowrotnie stracić zaufanie do polskiego studia i jest to dla niego zrozumiałe po tym co zafundowano przy okazji Cyberpunka 2077. Jednocześnie wyraził nadzieję, iż kolejne projekty, przede wszystkim Wiedźmin 4, pozwolą przekonać wielu dawnych fanów do ponownego zainteresowania produkcjami CD Projekt RED.
Cyberpunk 2077 to jedna z najgorszych premier w historii branży, która zawiodła miliony graczy na całym świecie. Ostatecznie CD Projekt RED wyprowadził grę na prostą, ale niesmak pozostał i brak zaufania części osób, który jak przyznaje samo studio ciężko będzie odzyskać. Taka szansa nadarzy się przy okazji Wiedźmina 4.
Historia Cyberpunka 2077 pokazuje jednak, że sytuacja studia zmieniła się znacząco od 2020 roku. Liczne aktualizacje oraz dodatek Phantom Liberty zostały bardzo dobrze przyjęte przez graczy, a ocena gry wzrosła do poziomu, który po fatalnym debiucie wydawał się mało prawdopodobny.
CD Projekt RED nie odkupił wszystkich win?
Nie wszyscy przedstawiciele branży uważają jednak, iż CD Projekt RED całkowicie odkupił swoje winy. Thomas Mahler, założyciel Moon Studios i twórca serii Ori, już kilka lat temu ostro krytykował sposób promowania Cyberpunka 2077. Jego zdaniem materiały marketingowe budowały oczekiwania, których gotowa gra nie była w stanie spełnić, a gracze zbyt szybko wybaczają podobne sytuacje.
Mimo tych opinii studio nie zwalnia tempa. Niedawno ogłoszono trzeci dodatek do Wiedźmina 3, Pieśni przeszłości, którego premiera została zaplanowana na przyszły rok. Jednocześnie twórcy podniosą minimalne wymagania sprzętowe podstawowej wersji gry, podobnie jak miało to miejsce przed premierą dodatku Phantom Liberty do Cyberpunka 2077.
Wiedźmin 4 to być albo nie być?
Można odnieść wrażenie, że CD Projekt RED doskonale zdaje sobie sprawę, iż sukces Wiedźmina 4 będzie oceniany nie tylko pod względem jakości samej gry, ale również jako sprawdzian wiarygodności całego studia.
Podobną drogę przeszło wcześniej Hello Games i No Man's Sky, które po bardzo trudnej premierze również odzyskało uznanie wielu graczy dzięki wieloletniemu rozwojowi oraz licznym aktualizacjom.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:
CD Projekt RED przyznaje, że nie odzyskał zaufania wszystkich graczy. Nadzieją ma być Wiedźmin 4