Jeszcze niedawno brak kart graficznych był symbolem boomu na sztuczną inteligencję. Dziś podobny scenariusz rozgrywa się w znacznie mniej "widowiskowej", ale równie kluczowej części infrastruktury. Producenci pamięci masowych sprzedali niemal całą swoją przyszłą produkcję, a skutki takiego stanu najbardziej odczujemy my - zwykli użytkownicy.
Giganci tacy jak Western Digital oraz Seagate podpisali wieloletnie umowy z operatorami centrów danych rozwijających systemy AI. W praktyce oznacza to, że większośc dysków HDD i SSD została zarezerwowana nawet do 2028 i 2029 roku.
Dyski sprzedają się zanim powstaną
Zmiana nie polega wyłącznie na wzroście popytu. Przekształceniu uległ sam model sprzedaży. Zamiast handlu opartego na bieżących cenach, producenci przeszli na kontrakty typu „build-to-order”. Każdy egzemplarz ma przypisanego odbiorcę jeszcze przed opuszczeniem fabryki.
Dla firm rozwijających sztuczną inteligencję to gwarancja stabilnych dostaw. Dla rynku konsumenckiego oznacza to ograniczony dostęp, a w efekcie puste póki sklepowe i ceny szybujące w górę.
„Mamy podpisane umowy na dostawy w skali eksabajtów z niemal wszystkimi głównymi klientami w chmurze i hiperskali, a pojemność nearline jest niemal w całości przydzielona do roku kalendarzowego 2027” – powiedział William Mosley, dyrektor generalny Seagate, podczas ostatniej telekonferencji firmy.
Sklepy pustoszeją, ceny rosną
Od końca 2025 roku ceny dysków twardych i SSD wzrosły o około połowę. W wielu przypadkach popularne modele znikają z ofert na nieokreślony czas. Problem dotyczy zarówno klasycznych HDD o dużej pojemności, jak i nowoczesnych nośników opartych na pamięci NAND. Wzrosty nie są przypadkowe. Nawet producenci tacy jak Crucial czy Kingston sygnalizują ograniczenia produkcyjne. Branża nie nadąża z rozbudową mocy w tempie, które zaspokoiłoby zarówno centra danych, jak i klientów indywidualnych.
AI potrzebuje wszystkiego
Za gwałtownym popytem stoją ogromne zbiory danych wykorzystywane przez modele sztucznej inteligencji i tow tempie, które jeszcze kilka lat temu wydawało się nierealne. Każdy model, każda analiza i każdy system rekomendacji generuje kolejne terabajty informacji.
To zapotrzebowanie ma charakter trwały. Firmy technologiczne inwestują w infrastrukturę na lata, rezerwując sprzęt z dużym wyprzedzeniem. W efekcie produkcja dysków przestaje być dostępna „na bieżąco” dla rynku detalicznego.
Konsument na końcu kolejki
Dane finansowe producentów pokazują wyraźną zmianę priorytetów. Klienci chmurowi odpowiadają dziś za zdecydowaną większość przychodów, a segment konsumencki schodzi na dalszy plan. To oznacza, że użytkownicy domowi, firmy i entuzjaści sprzętu komputerowego muszą konkurować o ograniczone zasoby.
Dla osób planujących zakup serwera NAS, modernizację komputera lub rozbudowę infrastruktury sytuacja staje się coraz trudniejsza. Wszystko wskazuje na to, że ceny szybko nie zaczną spadać.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:
Centra AI wykupują wszystkie dyski. Do 2028 roku może nie być dostaw